StoryEditor
Rynek i trendy
20.05.2024 13:11

Akcja Menstruacja zapowiada kolejną edycję: Femina wsparła projekt po raz 3.

Akcja Menstruacja od lat wspiera działania na rzecz godnego przeżywania miesiączek osób dotkniętych ubóstwem menstruacyjnych lub z utrudnionym dostępem do produktów miesiączkowych. / Akcja Menstruacja
Program „Akcja Menstruacja w Twojej szkole”, który już trzeci rok cieszy się wsparciem Biedronki oraz marki Femina, kontynuuje swoją misję normalizacji dyskusji o menstruacji i dostępu do środków higienicznych w przestrzeni publicznej. Dzięki hojnym darowiznom, które w bieżącej edycji przekroczyły 900 tysięcy sztuk podpasek, tamponów i wkładek, projekt współpracuje z ponad 500 placówkami edukacyjnymi, umożliwiając osobom menstruującym bezpieczne i godne przeżycie miesiączki w murach szkolnych.

Zbliżający się koniec roku szkolnego jest okazją do podsumowania efektów współpracy i zbierania opinii od osób koordynujących program w szkołach. Ankieta ewaluacyjna, której wyniki są kluczowe dla rozwoju i ulepszania projektu, zostanie rozesłana w najbliższym czasie, a jej rezultaty pozwolą na dalsze dostosowywanie inicjatywy do potrzeb uczestników.

Równocześnie z końcem bieżącej edycji, Akcja Menstruacja przygotowuje się do kolejnej odsłony programu, planując otwarcie zapisów do edycji 2024/25 na koniec sierpnia. Rejestracja będzie możliwa przez formularz internetowy dostępny na oficjalnej stronie internetowej organizacji. Dokładna data startu zapisów zostanie ogłoszona za pośrednictwem mediów społecznościowych oraz strony internetowej projektu, umożliwiając tym samym kolejnym szkołom dołączenie do tej ważnej inicjatywy.

Akcja Menstruacja odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu świadomości na temat menstruacji jako naturalnej części życia, a także w likwidacji barier w dostępie do niezbędnych produktów higienicznych. Dzięki współpracy z renomowanymi partnerami oraz zaangażowaniu społeczności szkolnych, projekt ten nie tylko zaspokaja bieżące potrzeby, ale również inspiruje do dalszych działań na rzecz równości i edukacji w Polsce, między innymi zwracając uwagę na fakt, że menstruują nie tylko dziewczęta, a swobodny dostęp do produktów higieny miesiączkowej to pomoc w zachowaniu godności niewyoutowanych młodocianych osób trans, a także tych, które zmagają się z ubóstwem miesiączkowym.

Akcja Menstruacja współpracowała w przesłości z kilkoma markami i instytucjami, które wspierały jej działania. Jednym z kluczowych partnerów była sieć supermarketów Biedronka, która w ramach programu "Akcja Menstruacja w Twojej szkole" dostarczała produkty marki Femina do szkół na terenie Polski. Projekt ten miał na celu zapewnienie uczennicom dostępu do produktów menstruacyjnych w szkolnych toaletach​. Dodatkowo, w ramach inicjatywy Padsharing, Akcja Menstruacja współpracowała z siecią drogerii Rossmann, co umożliwiło anonimowe przekazywanie produktów menstruacyjnych osobom potrzebującym. Darczyńcy mogli zakupić potrzebne artykuły poprzez Rossmann, a te były dostarczane do wybranej przez beneficjentów lokalizacji​.

Akcja Menstruacja realizowała również projekty wspierane przez instytucje publiczne, takie jak Miasto Poznań, które finansowało program zapewniający dostęp do produktów menstruacyjnych w szkołach na terenie miasta​. Dzięki współpracy z tymi i innymi partnerami, Akcja Menstruacja mogła efektywnie walczyć z ubóstwem menstruacyjnym i edukować społeczeństwo w zakresie tej ważnej kwestii społecznej.

Czytaj także: Joni Teens mówi „nie” miesiączkowym tematom tabu

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
25.03.2026 14:06
Geopolityka uderza w… papier toaletowy. Japonia apeluje o spokój w obliczu paniki zakupowej
Choć Japonia jest w dużej mierze samowystarczalna w produkcji artykułów higienicznych, konsumenci – pomni doświadczeń z poprzednich kryzysów – zaczęli masowo opróżniać półki sklepowe, robiąc zapasy m.in. papieru toaletowegoenvato elements

Rząd Japonii wydał oficjalne ostrzeżenie skierowane do obywateli, apelując o powstrzymanie się od nadmiarowych zakupów papieru toaletowego i artykułów pierwszej potrzeby. Nagły wzrost popytu, napędzany dezinformacją w mediach społecznościowych, jest bezpośrednią reakcją na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie z udziałem Iranu. Dla sektora handlu i logistyki to sygnał ostrzegawczy dotyczący kruchości łańcuchów dostaw w dobie kryzysów geopolitycznych.

Zjawisko “chomikowania” produktów (w tym – podobnie jak to miało miejsce w okresie pandemii Covid-19 – papieru toaletowego) w Japonii powróciło. Przypomina to rynkowi o mechanizmach psychologii tłumu, które mogą zdestabilizować nawet najlepiej zorganizowaną sieć dystrybucji.

Dezinformacja i lęk o łańcuchy dostaw

Podłożem paniki są posty w mediach społecznościowych sugerujące, że wojna z udziałem Iranu doprowadzi do paraliżu globalnego transportu morskiego i braków surowcowych. Choć Japonia jest w dużej mierze samowystarczalna w produkcji artykułów higienicznych, konsumenci – pomni doświadczeń z poprzednich kryzysów – zaczęli masowo opróżniać półki sklepowe – informuje serwis Bloomberg.

Kluczowe czynniki wpływające na sytuację:

  • Efekt skali: nagłe wykupywanie towarów generuje sztuczne braki (tzw. phantom shortages), które potęgują panikę.
  • Presja na logistykę: gwałtowny wzrost popytu zmusza sieci handlowe do reorganizacji dostaw w trybie kryzysowym.
  • Rola social media: algorytmy promujące treści sensacyjne przyspieszają rozprzestrzenianie się niepokoju szybciej, niż oficjalne komunikaty rządowe.

Sytuacja w Japonii to studium przypadku dla menedżerów logistyki i dyrektorów operacyjnych na całym świecie. Geopolityczna destabilizacja na Bliskim Wschodzie (Iran) wpływa nie tylko na ceny ropy i gazu, ale także na zachowania zakupowe w segmentach pozornie niezwiązanych z konfliktem.

Każdy euro, jen czy dolar wydany w wyniku paniki zakupowej to test dla odporności systemu dystrybucji. Japonia stara się przeciąć ten spiralny mechanizm, zanim dojdzie do trwałego zakłócenia w dostawach do punktów sprzedaży detalicznej – zauważają analitycy Bloomberga.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
25.03.2026 13:07
Honorata Jarocka, Mintel: Efekt Ozempiku w koszyku. Jak leki GLP-1 redefiniują strategię marek spożywczych? [Retail Trends 2026]
Wiadomości Handlowe

W branży spożywczej nadszedł czas nowego pragmatyzmu. Leki z grupy GLP-1 (analogi glukagonopodobnego peptydu typu 1), pierwotnie przeznaczone do walki z cukrzycą, stały się globalnym fenomenem w zarządzaniu masą ciała. Podczas kongresu Retail Trends 2026, Honorata Jarocka, Associate Principal w Mintel, przedstawiła mapę drogową dla producentów, którzy muszą odpowiedzieć na zmieniające się nawyki żywieniowe „pokolenia GLP-1”.

Globalny trend w zasięgu ręki: nadchodzi era generyków

Stany Zjednoczone pozostają głównym benchmarkiem – tam już 22 proc. dorosłych deklaruje stosowanie leków GLP-1 (wzrost z 15 proc. w 2024 roku). Europa jednak szybko nadrabia ten dystans. W Polsce zainteresowanie pomocą w zarządzaniu wagą za pomocą farmakologii deklaruje już 37 proc. konsumentów.

Kluczowym momentem dla rynku stanie się już wkrótce  wygasanie patentów na semaglutyd (substancję czynną m.in. w leku Ozempic).

Rynek już przygotowuje się na tańsze leki generyczne. Przewiduje się, że ich cena będzie odpowiadała ok. 1/3 wartości oryginałów, co uczyni je dostępnymi dla masowego odbiorcy – podkreśla Honorata Jarocka, ekspertka z Mintel.

Od „kontroli porcji” do „porcji perfekcyjnej”

Leki GLP-1 zmieniają fizjologię jedzenia: opóźniają łaknienie i wzmacniają uczucie sytości. Dla marek spożywczych oznacza to konieczność porzucenia tradycyjnego myślenia o produktach „light” na rzecz nowej kategorii: perfect portion.

Zamiast oferować produkty o obniżonej kaloryczności, marki takie jak brytyjskie Gooey Cake Co stawiają na miniaturyzację bez kompromisów smakowych. – Kontrola porcji przepoczwarza się w perfekcyjną porcję – mądry, skuteczny i dopasowany do mniejszego apetytu wybór – zauważa ekspertka Mintel.

image

Ozempiconomia: jak „chudszy” konsument wpłynął na mapę wydatków w sektorze beauty & wellness

Strategia „GLP-1 friendly”: inkluzywność zamiast stygmatyzacji

Mintel radzi, aby marki nie ograniczały się do komunikacji skierowanej wyłącznie do pacjentów, ale przyjęły język bardziej inkluzywny. Słowem-kluczem staje się Nutrient Density (wysoka gęstość odżywcza).

Przykładem sukcesu jest linia Nutrient Dense od sieci Marks & Spencer. Zamiast mówić o odchudzaniu, marka skupia się na dostarczaniu maksymalnej ilości witamin i minerałów w każdej kalorii. To podejście aspiracyjne, które przyciąga nie tylko użytkowników leków, ale każdego świadomego konsumenta.

Nowe zagrożenia i szanse: czy jedzenie dla przyjemności przetrwa?

Pojawiły się obawy, że spadek apetytu uderzy w kategorie przyjemnościowe, jak czekolada. Dane Mintel uspokajają: konsumenci nie rezygnują z przyjemności, ale zmieniają ilość na jakość.

Strategia dla branży słodyczy opiera się na:

  • mini porcjach produktów premium: mniejsze gramatury, ale wyższa jakość składników.
  • funkcjonalności: czekoladki wzbogacone białkiem lub kolagenem (odpowiedź na problem utraty jędrności skóry, tzw. „ozempikową twarz”).
  • wysokiej zawartości kakao: skupienie na profilu zdrowotnym i sensorycznym.

Gwiazdy składu: białko i błonnik „2 w 1”

W ostatnich pięciu latach nowości wysokobiałkowe zdominowały rynek, ale to błonnik staje się nową gwiazdą. Leki GLP-1 często wiążą się ze skutkami ubocznymi ze strony układu pokarmowego, co otwiera pole dla innowacji.

Przewidujemy, że pozycjonowanie wysokobłonnikowe będzie rosnąć. Potencjał tkwi w oferowaniu rozwiązań ‘dwa w jednym‘ – wysokiej zawartości białka (dla ochrony masy mięśniowej) i błonnika (dla sytości i trawienia) – prognozuje Jarocka.

Gastronomia na nowym torze: set degustacyjny GLP-1

Trend dociera również do restauracji. Słynny szef kuchni Heston Blumenthal, sam będąc użytkownikiem leków GLP-1, zmodyfikował ofertę swojej restauracji The Fat Duck, wprowadzając mniejsze sety degustacyjne w niższej cenie, idealnie dopasowane do zmniejszonego łaknienia gości.

Jak wygrać w nowej rzeczywistości?

Monitorowanie generyków: ich wejście na rynek gwałtownie zwiększy liczbę konsumentów o specyficznych potrzebach.

Stawianie na nawodnienie i elektrolity: użytkownicy GLP-1 są narażeni na odwodnienie, co stwarza szansę dla marek napojowych (np. jogurt Oikos Pro z elektrolitami).

Dbałość o mięśnie: produkty z leucyną i witaminą D, wspierające masę mięśniową podczas chudnięcia, będą zyskiwać na znaczeniu.

Marki nie powinny bać się specyfików GLP-1. Zamiast tego powinny stać się „pomocną dłonią” w procesie mądrego zarządzania wagą, oferując jakość, gęstość odżywczą i precyzyjnie odmierzone chwile przyjemności – podsumowała Honorata Jarocka.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. marzec 2026 20:57