StoryEditor
Rynek i trendy
19.02.2025 20:40

Broda, wąsy i kremy pod oczy, czyli mężczyźni w kosmetycznym świecie

Zarost może być krótki, ale może być to też broda stylizowana i zadbana przez profesjonalistów w zakładzie fryzjerskim lub barberskim / veles_studio - stock.adobe.com

Co trzeci mężczyzna przyznaje się do tego, że dbanie o siebie daje mu przyjemność. Mężczyźni z pokolenia Z są bardziej otwarci na produkty kosmetyczne do stylizacji, a ich stosowanie jest dla nich sposobem na dobre czucie się ze sobą oraz na to, aby się sobie podobać. Co czwarty mężczyzna z tej grupy wiekowej stwierdza, że wydaje dużo pieniędzy na kosmetyki i artykuły do higieny osobistej.

Co trzeci mężczyzna przyznaje się do tego, że dbanie o siebie daje mu przyjemność. Mężczyźni z pokolenia Z są bardziej otwarci na produkty kosmetyczne do stylizacji, a ich stosowanie jest dla nich sposobem na dobre czucie się ze sobą oraz na to, aby się sobie podobać. Co czwarty mężczyzna z tej grupy wiekowej stwierdza, że wydaje dużo pieniędzy na kosmetyki i artykuły do higieny osobistej. 

Czytaj też: Rynek kosmetyków dla mężczyzn: e-commerce i zmiana norm społecznych będą źródłem wzrostu

Twarz na pierwszym miejscu

Najważniejsza jest twarz – tutaj widać wiele trendów, które zmieniają się i pozwalają na pokazanie siebie w różny sposób. Twarz może mieć zarost lub go nie mieć. Zarost może być krótki, ale może być to też broda stylizowana i zadbana przez profesjonalistów w zakładzie fryzjerskim lub barberskim, który stał się dla wielu mężczyzn miejscem przynależnych tylko im. 

Wielu kupuje kosmetyki, golarki i trymery do dbania o swój zarost – widać, że dla nich broda jest prawdziwą ozdobą twarzy i pokazuje prawdziwą męskość. 

Kolejnym trendem są wąsy – do niedawna traktowane jako coś przestarzałego, a nawet obciachowego. Teraz wraca na nie moda. Początkowo wąsy miały pokazać dystans do siebie i pewien luz w podejściu do swojego wyglądu, teraz dla niektórych stają się niezbędnym elementem stylizacji. 

Czytaj też: Szampon do brody - musthave męskiej pielęgnacji zarostu

Coraz większa grupa mężczyzn stosuje kremy do twarzy i kremy pod oczy – cały czas jest to najczęściej kosmetyk podbierany partnerce, ale widać już, że jest popyt na specjalne linie kosmetyków dla mężczyzn i że są one kupowane nie tylko przez kobiety dla swoich partnerów. 

Włosy to kolejny element wyglądu – mogą być zgolone do zera (dla wielu mężczyzn jest to pokazanie mocy i odzyskanie kontroli nad coraz większą łysiną), mogą być krótkie, wystylizowane lub całkiem długie z zadbanymi lokami. Widzimy modę na grzywki – czasem całkiem krótkie, w innych okresach długie i wymagające kosmetyków do pielęgnacji, które pozwalają na uzyskanie pożądanego wyglądu.

Przy kupowaniu kosmetyków część mężczyzn bierze pod uwagę to czy są one testowane na zwierzętach i co czwarty Polak deklaruje, że nie kupuje takich produktów. Przy wyborze kosmetyków ważne jest także to czy są one wyprodukowane w ekologiczny sposób z naturalnych produktów oraz czy firma, która je produkuje, stosuje zasady zgodne z Fair Trade. Nawet jeżeli dla większości mężczyzn te elementy obecnie nie są ważne to widać, że wzrasta ich znaczenie i w ciągu najbliższego czasu mogą stanowić ważny element w procesie decyzyjnym. 

Czytaj też: Ipsos Poland: Marki beauty wciąż podchodzą z rezerwą do tematu różnorodności [ANALIZA]

Sport i zrzucenie wagi

Coraz większa grupa mężczyzn przywiązuje wagę do tego jak wygląda ich ciało – starają się uprawiać sporty i ćwiczyć przynajmniej raz w tygodniu – mają świadomość, że od tego zależy ich kondycja zdrowotna oraz dobrostan fizyczny. Największą wagę do utrzymania ciała w dobrej kondycji przywiązują mężczyźni z pokolenia Z i Y. 

Warte podkreślenia jest także to, że duża grupa mężczyzn w młodszym wieku przyznaje się do tego, że podejmują działania mające na celu zmniejszenie swojej wagi. 

Najczęstszą aktywnością sportową mężczyzn jest spacerowanie – takie działanie deklaruje 40 proc. Polaków. Kolejną popularną aktywnością jest jazda na rowerze, deklaruje tak 32 proc. mężczyzn w Polsce. Młodsi mężczyźni częściej spędzają czas na siłowni, grają w piłkę nożną/siatkówkę/koszykówkę, pływają i chodzą po górach. 

Dbanie o ciało nie jest tylko dbaniem o jego wygląd, ale także troską o zdrowie i jak najdłuższy czas dobrostanu. 56 proc. mężczyzn było przynajmniej raz u lekarza w ostatnim roku, co czwarty przeprowadził badania profilaktyczne, 35 proc. było u dentysty. 

Rośnie świadomość potrzeby zapobiegania schorzeniom typowo męskim – w mediach widać coraz więcej kampanii skierowanych do tej grupy, które mówią o badaniach profilaktycznych oraz o wyspecjalizowanych suplementach diety wspomagających codzienne funkcjonowanie. 

Własny styl i dieta

Dbanie o ciało jest też dbaniem o właściwe odżywianie się. Jedzenie dla starszych pokoleń było głównie przyjemnością i pod takim kątem przygotowywane były posiłki – miały być smaczne i dawać energię potrzebną do wykonywania obowiązków. Teraz jedzenie jest czynnością bardziej świadomą. 

Mężczyźni zaczęli dbać o dietę i jedzone przez siebie produkty. Starają się zdrowo odżywiać i szukać produktów, które dostarczają przyjemność jedzenia, ale nie są już tak kaloryczne jak kiedyś. 

40 proc. mężczyzn jest skłonnych zapłacić więcej za zdrową żywność, częściej deklarują tak Polacy z pokolenia BB. Oni też najczęściej twierdzą, że zdrowo się odżywiają – co drugi badany z tej grupy. Mimo większej troski o to co się je, co czwarty mężczyzna przyznaje, że ma problem ze znalezieniem czasu na spokojne zjedzenie obiadu. 

Coraz częściej mężczyźni stosują biżuterię, czasami jest to tylko skórzana opaska na rękę, ale też coraz częściej pierścionki, wyszukane kolczyki lub bransoletki. Na ulicach pojawiają się także mężczyźni w dyskretnych albo wręcz szokujących makijażach, zafarbowanych włosach i z pomalowanymi paznokciami. Cały czas jednak taki widok jest szokujący dla większości i stanowi wyjątek a nie regułę (blisko 70 proc. mężczyzn nie popiera malowania paznokci przez przedstawicieli ich płci). 

Podsumowując, zmiana męskości i jej postrzegania potrzebuje nowej oprawy i atrybutów. Otwiera się nowy rynek zbytu na produkty i usługi w tym zakresie. Coraz więcej decyzji zakupowych w zakresie kosmetyków i produktów do pielęgnacji ciała jest podejmowana przez mężczyzn, nic też dziwnego, że bardziej interesujące stają się ich potrzeby w tym zakresie. 

Ten kto pierwszy prześledzi napięcia w tym zakresie i zbuduje dobrą komunikację, nie odrzucającą przeciętnego mężczyzny ma szanse na zdobycie przyczółku na rynku, który dopiero zaczyna swój rozwój. 

autorki: Dorota Peretiatkowicz i Katarzyna Krzywicka-Zdunek

Socjolożki – twórczynie platformy instagramowej https://www.instagram.com/socjolozki.pl/, dzięki której popularyzują wiedzę na temat badań i omawiają różnego rodzaju zjawiska społeczne. Z badaniami rynku związane od ponad 25 lat. Partnerki w firmie IRCenter.

Powyższy materiał jest fragmentem szerszej analizy, która została opublikowana w drukowanym roczniku Wiadomości Kosmetycznych "Przyszłość rynku beauty 2025".  

Egzemplarze rocznika można zamawiać tutaj 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
07.10.2026 14:39
„Twilight” wraca w zapachu. Dlaczego beauty tak chętnie sięga po popkulturę?
Dlaczego beauty kocha popkulturę? ”Twilight” to przykładScentbird

Filmy, seriale, muzyka i beauty coraz częściej spotykają się przy jednym produkcie. Nie chodzi już tylko o kosmetyki z nadrukiem popularnego bohatera. Marki próbują przełożyć całe światy popkultury na zapachy, makijaż czy pielęgnację. Najnowszym przykładem jest kolejna współpraca Scentbird i Lionsgate wokół kultowej sagi „Twilight”.

W tym artykule przeczytasz:

  • Fandom jest gotową społecznością konsumentów
  • "Kupuję, bo pamiętam”
  • Kolekcjonowanie zamiast jednego produktu
  • Dlaczego właśnie zapach?
  • Od gadżetu do doświadczenia

Po sukcesie pierwszych perfum inspirowanych „Zmierzchem” Scentbird wprowadza drugi zapach związany z serią – „The Twilight Saga: New Moon Eau de Parfum”. Limitowana kompozycja ma być zapachową interpretacją drugiej części historii. To kwiatowo-ambrowa kompozycja z nutami kwiatu imbiru, wanilii tahitańskiej, karmelu, ambry i drzewa sandałowego. Perfumy są dostępne wyłącznie za pośrednictwem Scentbird.

Dla marki jest to kolejny etap współpracy z Lionsgate i próba stworzenia wokół „Twilight” całego świata zapachowego, a nie jednorazowego produktu. Jak podkreśla Scentbird, reakcja na pierwszą kompozycję pokazała, że fani chcą nie tylko wracać do historii, ale także "wchodzić” w nią za pomocą nowych doświadczeń.

Kosmetyk przestaje być tylko kosmetykiem

To właśnie ten mechanizm jest dziś znacznie ciekawszy niż sam zapach „New Moon”. Beauty od dawna wykorzystuje popkulturę, ale skala i sposób prowadzenia takich współprac wyraźnie się zmieniają.

Jeszcze kilka lat temu licencjonowana kolekcja często oznaczała przede wszystkim zmianę opakowania. Na palecie pojawiała się postać z filmu, na szmince logo zespołu, a na butelce perfum nazwisko gwiazdy. Dziś coraz częściej marka próbuje przełożyć na produkt estetykę, narrację i emocje związane z konkretnym uniwersum.

To ważna różnica. Konsument nie kupuje wyłącznie kosmetyku. Kupuje możliwość posiadania czegoś, co jest częścią historii, którą zna i z którą ma własne skojarzenia.

Dobrym przykładem jest choćby współpraca Lancôme z „Emily in Paris”. Marka nie ograniczyła się do umieszczenia tytułu serialu na opakowaniu. Kolekcja obejmowała makijaż, pielęgnację i zapach, a jej estetyka została podporządkowana paryskiemu światu przedstawionemu w produkcji.

Podobny mechanizm widać w makijażu. MAC przez lata budował swoją pozycję dzięki współpracom z artystami i postaciami ze świata kultury. Kolekcja z Aaliyah powstała między innymi w odpowiedzi na silne zainteresowanie fanów, a jej estetyka odwoływała się do charakterystycznego stylu piosenkarki z lat 90. i początku lat 2000.

Z kolei kolekcje inspirowane takimi zjawiskami jak „Pac-Man” pokazały, że beauty może czerpać nie tylko z aktualnych premier, ale również z nostalgii za popkulturą sprzed dekad.

image

Zapachowy luksus czy trik z TikToka? Marki niszowe i arabskie zmieniają zasady gry na rynku perfum [RAPORT WK]

Fandom jest gotową społecznością konsumentów

Z punktu widzenia marki największą wartością takiej współpracy jest to, że nie musi ona budować zainteresowania od zera.

Film, serial czy gra mają już własną społeczność. Fani znają bohaterów, estetykę, symbole i historię. Wiedzą, dlaczego określony kolor, zapach albo detal opakowania ma znaczenie. W przypadku dużych franczyz marka otrzymuje więc coś, o co w tradycyjnym marketingu jest coraz trudniej – gotową grupę ludzi emocjonalnie zaangażowanych w dany świat.

Analizy rynku beauty wskazują właśnie na tę przewagę współprac z popkulturą: rozpoznawalne uniwersum zapewnia natychmiastowy kontekst, a limitowany charakter produktów dodatkowo wzmacnia poczucie pilności zakupu.

To szczególnie istotne w czasach, gdy konkurencja o uwagę konsumenta jest ogromna. Nowy krem czy paleta muszą przebić się przez setki innych premier. Produkt związany z popularnym serialem nie startuje jednak od zera. Wraz z nim marka dostaje gotową historię, bohaterów i język wizualny.

"Kupuję, bo pamiętam”

W przypadku współprac beauty z popkulturą bardzo mocno działa również nostalgia. I nie jest to przypadek.

Rynek coraz częściej wraca do estetyki lat 90. i 2000., dawnych seriali, muzyki czy produktów, które konsumenci pamiętają z dzieciństwa. W perfumach nostalgia jest szczególnie silnym narzędziem, ponieważ zapach sam w sobie jest mocno związany z pamięcią i emocjami. Trend ten jest widoczny także w 2026 roku. Eksperci rynku zapachowego wskazują na rosnące zainteresowanie kompozycjami, które przywołują konkretne okresy i wspomnienia.

„Twilight” jest pod tym względem wyjątkowo dobrym materiałem. Pierwszy film pojawił się w 2008 roku, a więc osoby, które jako nastolatki śledziły historię Belli i Edwarda, są dziś dorosłymi konsumentami z własną siłą nabywczą. Powrót marki do Forks nie jest więc wyłącznie próbą zainteresowania obecnych nastolatków.

To również gra na wspomnieniach osób, dla których „Twilight” był częścią dorastania.

Pierwszy zapach Scentbird powstał właśnie wokół tej emocjonalnej warstwy historii. Marka opisywała go jako zapach inspirowany romansem Belli i Edwarda, a kampania wykorzystywała także aktorów znanych z filmowej sagi.

image

Interparfums przedłuża licencję Roberto Cavalli na perfumy do końca 2046 roku

Kolekcjonowanie zamiast jednego produktu

Współprace z popkulturą mają jeszcze jedną przewagę... mogą zachęcać do kolekcjonowania.

Limitowana paleta, specjalna butelka perfum czy produkt związany z konkretnym sezonem serialu przestają funkcjonować wyłącznie jako kosmetyki. Stają się przedmiotami związanymi z określonym momentem kulturowym.

Vogue zwracał uwagę na rosnącą rolę kolekcjonerskiego charakteru beauty. Limitowane produkty mogą być kupowane nie tylko po to, by ich używać, ale również po to, by je posiadać, eksponować i gromadzić. W przypadku jednej z limitowanych kolekcji MAC z Mariah Carey część produktów po wyprzedaniu pojawiła się nawet na rynku wtórnym po znacznie wyższych cenach.

Dlaczego właśnie zapach?

Perfumy mają w tym wyścigu szczególną pozycję. Kosmetyk kolorowy może nawiązywać do wyglądu bohatera, a krem – do jego stylu życia. Zapach pozwala natomiast stworzyć abstrakcyjną interpretację całego świata. Nie trzeba przecież stworzyć perfum, które dosłownie „pachną jak Bella Swan”. Można zbudować kompozycję wokół lasu, deszczu, nocy, romantycznego napięcia, wanilii czy drewna. Zapach staje się więc narzędziem worldbuildingu.

To podejście widać również poza „Twilight”. W 2025 roku Xyrena rozpoczęła współpracę z Universal Products & Experiences przy serii zapachów inspirowanych filmowymi klasykami, zaczynając od „Jaws”. W tym przypadku marka również postawiła na kolekcjonerski charakter i próbę odtworzenia atmosfery filmu za pomocą zapachu.

W 2026 roku sam Scentbird rozszerza zresztą podobny model na kolejne franczyzy. Firma współpracowała z Lionsgate także przy zapachu inspirowanym „John Wick”, a „Twilight” stał się kolejnym światem, który można przełożyć na doświadczenie zapachowe.

image

„Lalka” miała wszystko, by stworzyć beauty collab. Netflix nie wykorzystał tej szansy

Od gadżetu do doświadczenia

Współpraca z filmem czy serialem daje marce dostęp do fandomu, a fandomowi – możliwość przeniesienia czegoś z ekranu do codzienności. Perfumy można nosić, makijaż można wykorzystać, a opakowanie można zachować. Granica między merchandisingiem, kosmetykiem i kolekcjonerskim obiektem zaczyna się zacierać.

Nie każda współpraca działa jednak automatycznie. Sam nadruk z logo popularnego filmu nie wystarczy, jeśli produkt nie ma związku z jego estetyką albo odbiorcą. Eksperci rynku podkreślają, że najlepsze projekty powstają tam, gdzie obie strony mają coś do zaoferowania. Marka beauty daje produkt i dostępność, a popkulturowa franczyza – świat, historię i społeczność.

W przypadku „Twilight” Scentbird próbuje pójść właśnie w tę stronę. Drugi zapach nie jest pojedynczym gadżetem, lecz kolejnym elementem większego świata zapachowego budowanego wokół sagi. A skoro pierwsza odsłona spotkała się z mocną reakcją fanów, pojawia się przestrzeń na kolejne.

 

Źródło: Happi.com

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Wywiady
07.10.2026 09:35
Aleksandra Kulińska: Social commerce to szansa, ale też odpowiedzialność branży beauty [WYWIAD]
Social commerce to szansa, ale też odpowiedzialność branży beuaty - uważa Aleksandra Kulińska, Senior Strategic Insights Manager w infuture.institute (fot. Shutterstock)shutterstock

Media społecznościowe znacznie zwiększają skalę społecznego charakteru zakupów, także na rynku kosmetycznym. Dają także dostęp do szerokiego grono potencjalnych konsumentów. – To daje markom dostęp do bardzo młodej grupy, ale też nakłada na nie odpowiedzialność – zastrzega Aleksandra Kulińska z infuture.institute. Więcej na temat social commerce i trendach rynkowych ekspertka powie podczas Forum Branży Kosmetycznej.

O szansach i zagrożeniach związanych z social commerce i sztuczną inteligencją oraz zmianami demograficznymi rozmawiamy z Aleksandrą Kulińską, Senior Strategic Insights Manager w infuture.institute.

Social commerce to duże możliwości, ale też odpowiedzialność firm kosmetycznych

Coraz większe znaczenie na rynku zaczyna odgrywać zarówno pokolenie Zet, jak i Alfa. Jak młodzi konsumenci będą wpływać na branżę kosmetyczną? 

– Po pierwsze, zachęcam do zadania sobie pytania o to, czy każdy młody człowiek w ogóle musi zostać konsumentem kategorii beauty. Dzieci coraz wcześniej trafiają na treści dotyczące pielęgnacji, w tym pielęgnacji przeciwstarzeniowej. To daje markom dostęp do bardzo młodej grupy, ale też nakłada na nie odpowiedzialność. Branża będzie musiała nauczyć się stawiać granice – mówić, że nie każdy produkt jest dla każdego wieku i że czasem najlepszą rekomendacją jest brak produktu. Zaufanie może się tu okazać ważniejsze niż sprzedaż.

Młodzi konsumenci kojarzą się także z poszukiwaniem trendów na Instagramie czy TikToku. Ale social media to także coraz ważniejszy kanał sprzedaży. Co powinni robić producenci i dystrybutorzy, aby odnaleźć się w social commerce?

– Social commerce warto traktować szerzej niż jako kolejny kanał sprzedaży. Zakupy zawsze były społeczne – pytaliśmy znajomych, podpatrywaliśmy innych, chcieliśmy przynależeć do określonej grupy. TikTok czy Instagram po prostu radykalnie zwiększają skalę tego mechanizmu. Dlatego marki powinny bardziej zastanawiać się nad mechanizmami podejmowania decyzji i mądrze przenosić je do kanałów cyfrowych.

Szanse i zagrożenia dla branży kosmetycznej związane z AI

Warto także zwrócić uwagę na zmiany demograficzne i fakt, że polskie społeczeństwo coraz szybciej się starzeje. W jaki sposób marki mogą jednocześnie zadbać o potrzeby i doświadczenia Silversów i Zetek?

– Punktem wyjścia powinien być design uniwersalny. Najprościej mówiąc, to projektowanie produktów, przestrzeni i usług w taki sposób, aby mogły być używane przez możliwie najszerszą grupę osób, bez potrzeby późniejszej adaptacji lub tworzenia osobnych rozwiązań dla konkretnych grup. Produkt, opakowanie, sklep czy przestrzeń cyfrowa mają być po prostu łatwe i wygodne w użyciu, niezależnie od wieku.

Na ile sztuczna inteligencja może ułatwić markom dotarcie do konsumentów? Jakie tu są szanse i jakie zagrożenia? 

– AI może pełnić funkcję porządkującą i rekomendacyjną. Ryzyko zaczyna się wtedy, gdy pomoc zamienia się w sterowanie decyzją. Im lepiej system zna nasze potrzeby, kompleksy czy słabości, tym łatwiej może je wykorzystać. Dlatego przewagą nie będzie samo AI, ale umiejętność używania go w sposób transparentny i odpowiedzialny.

Dziękuję za rozmowę.

Najnowsze trendy rynku beauty podczas Forum Branży Kosmetycznej

Ekspertka Infuture.Institute znacznie więcej o aktualnych trendach rynkowych opowie na Forum Branży Kosmetycznej. W trakcie swojej prezentacji pt. „Map of Beauty Trends. Sektor kosmetyczny w czasach niepewności” zaprezentuje m.in.:

  • globalne trendy redefiniujące beauty i retail,
  • przyszłość konsumenta w czasach przeciążenia wyborem,
  • emocje, technologia i doświadczenie jako nowe filary wzrostu,
  • demografia i nowe pokolenia redefiniują przemysł kosmetyczny i sektor retail.

Podczas Forum będzie można usłyszeć jeszcze więcej aktualnych trendów i prognoz rynkowych. Tegoroczna edycja Forum Branży Kosmetycznej odbędzie się już 15 października w Arche Hotel Krakowska w Warszawie (Al. Krakowska 237/U1, 02-180 Warszawa).

Już teraz zachęcamy do:

Zapisz się już dziś na Forum Branży Kosmetycznej 2026!

Paweł Mikos
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. październik 2026 10:09