StoryEditor
Rynek i trendy
14.08.2018 00:00

Co czwarty Polak kupuje eko kosmetyki

Ekokosmetyki zyskują coraz większe uznanie konsumentów. Sięga po nie 25 proc. klientów, częściej kobiety – blisko 40 proc. Kosmetyki naturalne stanowią kilka procent rynku kosmetycznego w Polsce, jednak ze względu na silny trend slow life ich sprzedaż stale rośnie. Choć do Europy Zachodniej sporo nam jeszcze brakuje, to patrząc na ilość ekologicznych targów czy restauracji wege, szybko będziemy ją gonić – podkreślają eksperci.

– Rynek kosmetyków naturalnych ma bardzo duży potencjał. Widać to po innych krajach. To jeden z najszybciej rosnących segmentów rynku kosmetyków. Myślę, że w Polsce będzie rósł bardzo dynamicznie, bo jesteśmy trochę jeszcze z tyłu za innymi krajami europejskimi. Patrząc jednak na popularność targów z ekologicznym jedzeniem czy restauracji wege w Warszawie, ale pewnie też w innych miastach, to wydaje się, że bardzo szybko będziemy gonić zachodnią Europę – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Magda Hajduk, prezes Naturativ.

Firma badawcza PMR podaje, że wartość sprzedaży kosmetyków w Polsce w 2016 roku sięgnęła ponad 22 mld zł. Z kolei Euromonitor, bazując na danych GUS, ocenia wartość sprzedaży na ok. 14 mld zł. Według Banku Zachodniego WBK branża kosmetyczna w Polsce do 2020 roku ma się rozwijać w tempie ok. 5 proc. Jesteśmy szóstym największym producentem kosmetyków w Europie. I choć w sprzedaży dominują te masowe, jednak coraz częściej sięgamy po kosmetyki naturalne, oparte na ekologicznych składnikach.

– Kosmetyki naturalne istnieją już w każdej kategorii. My mamy w swojej ofercie sto produktów. Są to kosmetyki do ciała, twarzy, włosów, dla dzieci i mężczyzn. Najbardziej popularne są kosmetyki damskie do twarzy i ciała, ale tak jest w każdym segmencie. Wiemy, że sprzedaż naszych męskich kosmetyków procentowo oscyluje wokół odsetka sprzedaży tego segmentu dla całego rynku kosmetyków – wskazuje Magda Hajduk.

Z raportu „Slow life w Polsce” firmy Naturativ wynika, że 38 proc. osób deklaruje zakup kosmetyków naturalnych. Dla Polaków przy zakupie liczą się efekty stosowania i wydajność, ale dla 16 proc. istotny jest naturalny skład. Ponad 40 proc. czyta skład kosmetyków przed zakupem, część korzysta też z aplikacji, które skanują kod produktu i wyświetlają informacje o składnikach.

– Nasi klienci poszukują kosmetyków ze składem, który im odpowiada, i dobrej jakości. Myślę, że są już totalnie przekonwertowani na kosmetyki naturalne i w tym segmencie poszukują takich produktów, które im odpowiadają np. pod względem działania, wchłanialności czy zapachu. To już nie jest sama naturalność, ale kolejny etap – mówi prezes Naturativ.

Najczęściej takie kosmetyki kupują osoby w wieku 35–44 lata, mieszkający w miastach od 20 do 50 tys. mieszkańców (39 proc.) i dużych miastach (34 proc.). Częściej klientami są kobiety niż mężczyźni.

– Dziwi, że osoby deklarujące, że żyją zgodnie z ideą slow life, zwracają uwagę na jedzenie, ruch i sposób spędzania czasu, a niekoniecznie na ekologię. Nasze klientki, czyli osoby, które kupują kosmetyki prawdziwie naturalne, zwracają uwagę nie tylko na to, co dotyczy ich osobiście, lecz także na to, co jest na zewnątrz, czyli na środowisko. Mają już pewne nawyki ekologiczne – ocenia Magda Hajduk.

Jak tłumaczy ekspertka, wzrost zainteresowania naturalnymi kosmetykami to efekt coraz silniejszego trendu slow life.

– Kosmetyki naturalne pojawiają się w masowej dystrybucji, powstaje wiele nowych marek. Na pewno podążamy za trendem slow life, czyli zdrowego jedzenia, ruszania się, dbania o własne zdrowie. Kosmetyki naturalne wpisują się w ten trend, więc będą się stawały coraz popularniejsze – przekonuje prezes Naturativ.

Klienci zwracają też uwagę na sposób powstawania produktu oraz fair trade. Przy wyborze kosmetyków naturalnych najczęściej kierujemy się troską o środowisko i zwierzęta oraz zgodnością z wyznawanymi zasadami i filozofią życia.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
26.05.2026 15:18
Miniso wchodzi do Szwajcarii. Azjatycki gigant lifestyle rozwija się w Europie
Miniso otwiera pierwszy sklep w BernieInstagram

Miniso oficjalnie zadebiutowało na rynku szwajcarskim, otwierając pierwszy sklep w kraju w centrum handlowym Westside Mall w Bernie. To kolejny etap intensywnej ekspansji azjatyckiej sieci lifestyle’owej w Europie, gdzie marka coraz mocniej rozwija koncept oparty na collectible culture, popkulturze i retail experience.

W tym artykule przeczytasz:

  • Miniso rozwija retail experience zamiast klasycznego sklepu
  • Beauty coraz ważniejsze w modelu Miniso
  • Jak Miniso buduje globalną ekspansję?
  • Miniso rozwija model oparty na IP i viralowych produktach

Nowy sklep ma powierzchnię około 250 mkw. i oferuje ponad tysiąc produktów z kategorii takich jak beauty, akcesoria, home, plush toys czy kolekcjonerskie gadżety inspirowane popularnymi franczyzami entertainmentowymi.

Miniso rozwija retail experience zamiast klasycznego sklepu

Miniso konsekwentnie rozwija model sprzedaży oparty nie tylko na produkcie, ale przede wszystkim na doświadczeniu zakupowym.

Szwajcarski debiut marki to element strategii budowania immersyjnych przestrzeni retailowych skierowanych głównie do młodszych konsumentów  – szczególnie generacji Z oraz klientów zainteresowanych kulturą collectible i pop culture.

W nowym sklepie pojawiły się rozbudowane strefy inspirowane licencjonowanymi markami i autorskimi bohaterami Miniso, które mają zwiększać zaangażowanie klientów i zachęcać do częstszych wizyt w sklepach stacjonarnych.

image

Kosmetyki z Chin już w Warszawie. Jak wygląda flagowy sklep Miniso? [ZDJĘCIA]

Beauty coraz ważniejsze w modelu Miniso

Choć Miniso kojarzone jest przede wszystkim z gadżetami lifestyle’owymi i kategorią collectible toys, beauty pozostaje jednym z ważniejszych filarów rozwoju marki.

W europejskich sklepach sieci coraz większą przestrzeń zajmują kosmetyki, akcesoria beauty oraz produkty skincare i self-care skierowane do młodszych konsumentów szukających przystępnych cenowo, estetycznych i viralowych produktów.

Model ten mocno wpisuje się w aktualne trendy retailowe łączące affordable beauty, doświadczenie zakupowe i social commerce.

Jak Miniso buduje globalną ekspansję?

Na początku roku Miniso posiadało już 246 sklepów w Europie, działających m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii czy Niemczech.

Sieć rozwija swoje lokalizacje głównie w prestiżowych i wysoko odwiedzanych destynacjach handlowych, takich jak Oxford Street w Londynie czy Champs-Élysées w Paryżu.

W ostatnich miesiącach firma otworzyła również pierwszy sklep collectible toys we Włoszech  – w Mediolanie, a także flagowy salon w Amsterdamie oraz pierwszy tego typu koncept w Polsce, w Warszawie.

image

C-beauty podbija świat. Chiny budują nową kosmetyczną potęgę

Miniso rozwija model oparty na IP i viralowych produktach

Jednym z najważniejszych elementów strategii marki pozostają współprace licensingowe oraz rozwój produktów opartych na popularnych IP (intellectual property). To właśnie połączenie beauty, popkultury, kolekcjonerskich produktów i doświadczeń retailowych ma wyróżniać Miniso na tle klasycznych sieci lifestyle i dyskontów non-food.

Firma zapowiada dalszą ekspansję zarówno w Szwajcarii, jak i na pozostałych europejskich rynkach. W planach znajdują się kolejne sklepy, nowe współprace licencyjne oraz rozwój konceptów experiential retail.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
26.05.2026 13:25
Perfumy i kwiaty. Jak Dzień Matki zmienia koszyk zakupowy Polaków?
Perfumy i kwiaty absolutnymi liderami prezentowymishutterstock

Dzień Matki to dla sektora usług kurierskich i handlu błyskawicznego jeden z najbardziej intensywnych momentów w całym roku. Zamiast tradycyjnego planowania upominków z dużym wyprzedzeniem, współcześni konsumenci coraz chętniej wybierają zakupy w trybie „tu i teraz”. Analiza danych platformy Glovo jednoznacznie pokazuje, że dwudziesty szósty maja całkowicie redefiniuje strukturę zamówień, zamieniając codzienne zakupy spożywcze w ekspresowy kanał prezentowy.

Perfumy i kwiaty absolutnymi liderami prezentowymi

Tradycja wręczania upominków ewoluuje, ale niektóre symbole pozostają niezmienne. Komunikat operacyjny wyraźnie wskazuje, że to właśnie perfumy i kwiaty znajdują się na samym szczycie prezentowej listy przebojów. Klasyczne bukiety florystyczne zanotowały imponujący wzrost sprzedaży, znacząco przewyższając dynamikę tradycyjnego rynku kwiaciarnianego. W samym dniu święta zamówienia w kategorii kwiatów wystrzeliły o niesamowite 1382 procent w porównaniu do zwykłego poniedziałku tydzień wcześniej.

Równolegle obok tradycyjnych róż czy tulipanów, Polacy coraz chętniej sięgają po upominki z kategorii premium. Perfumy na stałe zagościły w ekspresowych koszykach zakupowych, stając się synonimem eleganckiego i szybkiego podarunku. Ogromnym zainteresowaniem cieszą się także kosmetyki (wzrost o 250 procent) oraz domowe akcesoria dekoracyjne, wśród których rekordy popularności biją zapachowe świece (wzrost o 273 procent).

„Dzień Matki to doskonały przykład całkowitej zmiany struktury zamówień. Udział kategorii prezentowych rośnie o prawie seventy procent dzień do dnia, podczas gdy zamówienia z restauracji pozostają na stabilnym poziomie.” – podkreślają eksperci rynku handlu błyskawicznego.

image

Venezia w Biedronce: kolejny zwrot ku beauty & lifestyle?

Dominacja zakupów na ostatnią chwilę

Analiza zachowań konsumenckich pokazuje, że jako klienci wykazujemy się ogromnym zaufaniem do platform dostawczych działających na żądanie. Aż 86 procent całego ruchu zakupowego generowanego wokół Dnia Matki koncentruje się w zaledwie dwa dni – dwudziestego piątego oraz dwudziestego szóstego maja.

Samo święto to moment szybkich, pojedynczych decyzji, odpowiadający za siedemdziesiąt dwa procent wolumenu zamówień. Co ciekawe, Polacy zamawiają za pośrednictwem aplikacji nie tylko drobne upominki, ale również rozbudowane, wieloelementowe zestawy prezentowe oraz okazałe kompozycje typu flowerbox, co udowadnia rosnącą dojrzałość całego sektora dostaw ekspresowych.

Regionalne mapy zakupowe

Choć miłość do mam jest silna w każdym zakątku kraju, to dynamika wydatków różni się w zależności od regionu. Największe ożywienie w kategorii koszyków prezentowych odnotowano w Zielonej Górze, gdzie wzrost wyniósł aż dwieście sześćdziesiąt procent. Tuż za nią uplasowało się Trójmiasto z wynikiem przekraczającym dwieście szesnaście procent. Bardzo wysokie wskaźniki zaangażowania zakupowego zarejestrowano również we Wrocławiu oraz w Łodzi.

 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. maj 2026 19:07