StoryEditor
Rynek i trendy
24.02.2025 13:40

Julia Nalepa, Ipsos: Pielęgnacja anti-aging i era pozytywnego starzenia jako efekt wydłużającej się długości życia

Julia Nalepa, innovation project manager w Ipsos Poland / mat.prasowe

Starzenie się społeczeństw przyczynia się do rozwoju segmentu kosmetyków przeciwstarzeniowych. Żyjemy też coraz dłużej. To powoduje wzrost liczebności grupy docelowej, którą zazwyczaj kojarzymy z produktami anti-aging – osób, które dostrzegają na swojej skórze objawy starzenia się i chcą im zaradzić.

Wzrost świadomości, zarówno w obszarze pielęgnacji skóry, jak i zdrowia ogólnie, powoduje, że tematem pozytywnego starzenia interesują się coraz młodsze osoby - pisze w swojej analizie Julia Nalepa, innovation project manager w Ipsos Poland.

Kto nie chce się zestarzeć?

35 proc. Polek w wieku 20-29 lat deklaruje, że jest dla nich istotne, żeby stosowana przez nie pielęgnacja pomagała im zapobiegać objawom starzenia się skóry. Wskaźnik ten rośnie z wiekiem, do 71 proc. w grupie 50-59 lat – wynika z badania IPSOS, przeprowadzonego na próbie 815 Polek w wieku 20-59 lat w sierpniu 2024 roku.

W grupie młodych kobiet zorientowanych na anti-aging jest widoczna tendencja do stosowania większej liczby kosmetyków i większej liczby składników aktywnych. Do najpopularniejszych należą witamina C, kwas hialuronowy, ceramidy, niacynamid i retinoidy.

Najchętniej wybierane składniki bezpośrednio wspierają cele, które stawiają sobie młode kobiety, takie jak nawilżenie skóry, redukcja niedoskonałości czy wyrównanie kolorytu skóry i redukcja przebarwień.

Poza celami związanymi ze zdrowiem i wyglądem skóry, rutyna pielęgnacyjna jest dla wielu z nich sposobem, żeby poczuć, że robią coś dobrego dla siebie.

Wiedza i wartości

Choć korzystanie z mediów społecznościowych może mieć negatywny wpływ na to, jak postrzegamy wygląd swojej skóry, to nie można zaprzeczyć ich roli w budowaniu świadomości i wiedzy konsumentek. 3/4 kobiet w wieku 20-29 lat wskazuje social media jako źródło, z którego czerpie informacje zarówno o pielęgnacji skóry, jak i o zdrowiu ogólnie – potwierdza wspomniane powyżej badanie IPSOS.

Starość wzbudza głównie negatywne skojarzenia wśród Polek, ale młode kobiety mają też jasny obraz tego, co dla nich oznacza starzenie się z godnością. Kluczowe wartości, jakie wiążą z pozytywnym starzeniem się to samoakceptacja (30 proc.), naturalność (25 proc.) i zdrowie (19 proc.).

Akceptacja

Młode kobiety chcą żyć w zgodzie ze sobą, a nie walczyć i udawać, że są kimś innym (a w przyszłości – kimś młodszym). Wiąże się to z wewnętrzną zgodą na naturalne procesy, które zachodzą w ciele i skórze wraz z wiekiem. Akceptacja jednak nie oznacza bierności – korzystając z aktualnego stanu wiedzy, można już teraz zadbać o swoje dobre samopoczucie w przyszłości.

Proaktywność

Dla osób, które szukają pielęgnacji przeciwstarzeniowej ważne jest holistyczne podejście do dbania o zdrowie. Reprezentują proaktywną postawę i częściej niż rówieśniczki podejmują zachowania zdrowotne z myślą o swojej przyszłości.

SPF - nie tylko w wakacje!

Produkty z filtrami chroniącymi przed promieniowaniem UV (SPF) łączą benefity estetyczne i zdrowotne. Z jednej strony są podstawą działania przeciwstarzeniowego, a z drugiej – istotnym elementem profilaktyki nowotworów skóry.

Produkty z filtrami SPF często pojawiają się w rutynach pielęgnacyjnych nakierowanych na działanie przeciwstarzeniowe. 

Wśród najmłodszych kobiet stosowanie kosmetyków z SPF jest najbardziej powszechne, szczególnie u tych, które chcą zapobiegać starzeniu się skóry. W tej grupie już połowa konsumentek stara się codziennie stosować krem z filtrem, niezależnie od pory roku i pogody. Pokazuje nam to siłę ich świadomości, amplifikowanej przez media społecznościowe.

Równocześnie widzimy obszar, w którym można i warto zwiększać świadomość, szczególnie wśród przedstawicielek starszych grup wiekowych, gdzie odsetek codziennie stosujących SPF jest niższy.

Nowy marketing anti-aging

Marki mogą wspierać konsumentki poprzez komunikację bliskich im wartości – samoakceptacji i proaktywnego dbania o zdrowie.

Warto pokazywać naturalne, zdrowe starzenie się. Konsumentki są zmęczone negatywnym obrazem starości, jaki znamy z mediów. Spójność przekazu będzie szczególnie ważna. Młode konsumentki błyskawicznie potrafią wyczuć niespójności i chętnie dzielą się tą wiedzą z innymi.

W tym kontekście należy też pamiętać o solidnym wsparciu claimów produktowych, których wiarygodność lub jej brak może rozejść się jak viral i wpłynąć na wizerunek marki.

Czytaj też: Wyzwanie dla branży kosmetycznej: być częścią rozwiązania, a nie problemu [Raport IPSOS dla WK]

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.07.2026 15:46
Nie reklama, lecz doświadczenie. Jak Gen Z i Gen Alpha zmieniają rynek beauty?
TikTok prowadzi do drogerii. Tak kupuje kosmetyki pokolenie ZShutterstock

Media społecznościowe nie są już tylko kanałem promocji kosmetyków – stały się pierwszym etapem zakupowej ścieżki. Młodzi konsumenci odkrywają produkty na TikToku, weryfikują je w sklepie stacjonarnym, a kolejne zakupy często finalizują już online. Tak wygląda nowy model zakupów beauty, który – według raportu Renude Insights, będzie w najbliższych latach wyznaczał kierunek rozwoju całego rynku.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nie reklama, lecz twórcy internetowi
  • Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę
  • AI zaczyna prowadzić klientów do półki
  • Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy
  • Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Choć przedstawiciele pokolenia Alpha dopiero wchodzą na rynek konsumencki, a najstarsi z nich są nastolatkami, eksperci podkreślają, że już dziś marki powinny przygotowywać się na ich oczekiwania. Wraz z pokoleniem Z to właśnie oni będą decydować o tym, jak będzie wyglądał handel kosmetykami w kolejnych latach.

Nie reklama, lecz twórcy internetowi

Gen Z to pokolenie wychowane w świecie smartfonów, TikToka i YouTube‘a. Zamiast tradycyjnych reklam większym zaufaniem darzy twórców internetowych, dermatologów obecnych w mediach społecznościowych i opinie innych użytkowników.

Jak wynika z przywołanych w raporcie badań Kyra State of Beauty 2026, aż 79 proc. przedstawicieli Gen Z w Wielkiej Brytanii i 75 proc. w USA deklaruje, że media społecznościowe oraz influencerzy wpływają na ich decyzje zakupowe dotyczące kosmetyków. Co więcej, platformy społecznościowe coraz częściej pełnią funkcję wyszukiwarki produktów. Zanim klient odwiedzi drogerię, wcześniej ogląda recenzje, porównuje opinie i analizuje składy.

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę

Paradoksalnie, cyfrowe pokolenie nie rezygnuje ze sklepów stacjonarnych. Wręcz przeciwnie – odwiedza je z zupełnie innym nastawieniem niż wcześniejsze generacje.

Eksperci cytowani w raporcie opisują nową ścieżkę zakupową trzema słowami: "scroll, store, share”. Konsument najpierw odkrywa produkt w mediach społecznościowych, następnie idzie do sklepu, aby go dotknąć, przetestować i potwierdzić wcześniejszy wybór, a później często wraca do zakupów online.

Badanie L.E.K. Consulting pokazuje, że 64 proc. przedstawicieli Gen Z nadal woli robić zakupy w sklepach stacjonarnych niż w internecie. Nie wynika to jednak z potrzeby doradztwa sprzedawcy, lecz z chęci doświadczenia produktu wszystkimi zmysłami.

AI zaczyna prowadzić klientów do półki

Raport wskazuje również, że sztuczna inteligencja coraz częściej uczestniczy w procesie zakupowym jeszcze przed wizytą w sklepie. Klienci wykorzystują narzędzia AI do wyszukiwania produktów i budowania pielęgnacyjnych rutyn, dzięki czemu do drogerii trafiają już z konkretną listą zakupów.

Zmienia się również sam sklep. Coraz większą rolę odgrywają rozwiązania wykorzystujące AI i rozszerzoną rzeczywistość – od cyfrowej analizy skóry po wirtualne przymierzanie kosmetyków kolorowych. Raport przywołuje m.in. technologię Beauty Scan w sklepach Sephora UK oraz lustra AR wykorzystywane w flagowym salonie Charlotte Tilbury w Londynie. Jednocześnie badanie Tinuiti pokazuje, że 55 proc. przedstawicieli Gen Z korzystało z technologii umożliwiających wirtualne sprawdzenie efektu kosmetyku jeszcze przed zakupem.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy

Jeżeli Gen Z jest pierwszym pokoleniem wychowanym w świecie mediów społecznościowych, to Gen Alpha jest już pierwszym pokoleniem dorastającym ze sztuczną inteligencją jako codziennym narzędziem.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że przedstawiciele tej generacji preferują doświadczenia interaktywne i zgrywalizowane. Według danych UBS już dziś 60 proc. dzieci z pokolenia Alpha odkrywa nowe marki na platformach gamingowych, a do 2029 roku ich siła nabywcza ma osiągnąć 5,46 bln dolarów. To największa generacja w historii – licząca ponad 2 mld osób, czyli około jednej czwartej światowej populacji.

Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Zdaniem autorów raportu przyszłość handlu kosmetycznego będzie należeć do modeli omnichannel, w których płynnie łączą się doświadczenia online i offline.

Sklep ma być już nie tylko miejscem zakupu, ale przestrzenią budowania relacji z marką – oferującą personalizację, edukację, interaktywne strefy testowania produktów, wydarzenia społecznościowe oraz rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Dla marek beauty oznacza to konieczność projektowania doświadczeń zakupowych, które zaczynają się w mediach społecznościowych, a kończą znacznie później niż przy kasie. 

 

Źródło: Raport Renude Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
05. sierpień 2026 00:36