StoryEditor
Rynek i trendy
11.10.2024 09:23

Mintel: Tradycyjna mądrość i nowoczesne technologie w walce ze starzeniem się [Beauty Trends 2025]

Na kształt rutyn pielęgnacyjnych w przyszłości będzie mieć wpływ rosnąca średnia długość życia. Zamiast szybkich, doraźnych rozwiązań będziemy poszukiwać produktów dających stopniowe, ale trwałe rezultaty.

O globalnych trendach w dziedzinie urody i pielęgnacji ciała możemy przeczytać w raporcie „Global Beauty and Personal Care Trends 2025” przygotowanym przez firmę badawczą Mintel obecną na rynku od 1972 roku. Za opracowaniem raportu stoją: Andrew McDougall, dyrektor ds. urody i pielęgnacji osobistej, Laurie Du, starsza analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej, Clare Hennigan, główna analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej, KinShen Chan, główny analityk ds. urody i pielęgnacji osobistej, Reiko Hasegawa, starsza analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej oraz Clotilde Drapé, główna analityczka ds. urody i pielęgnacji osobistej.

Czytaj też: Mintel: Przyszłość branży beauty to rozwój technologii i świadome konsumentki [Beauty Trends 2025]

– W miarę jak koncepcja długowieczności zyskuje na popularności, ewoluuje postrzeganie przeciwdziałania starzeniu się – zauważa zespół badawczy Mintel.

Ewolucja trendu

Rozdział „Think Slow, Move Fast” (Myśl powoli, działaj szybko) koncentruje się na trendzie holistycznego postrzegania dobrostanu organizmu. Korzenie trendu sięgają według zespołu analitycznego Mintel aż 2009 roku.

image
Anna Tess Gołębiowska, autorka
materiały własne autorki
Ascetyczny szyk (2009)

Po erze rozpieszczania konsumentki były gotowe „wyglądać dobrze za mniej”. Ten trend pojawił się jako ruch przeciwny do szybkiego tempa oraz wysokiej rotacji nowoczesnych zabiegów pielęgnacyjnych.

Uroda dostosowana do nastroju (2010)

Konsumentki pragnęły bardziej uważnej, świadomej pielęgnacji, kładącej nacisk na prostotę, wygodę i długoterminowe rezultaty zamiast szybkich rozwiązań.

Powrót do podstaw (2017)

Gdy konsumentki szukały prostoty, marki odpowiadały bezpośrednimi komunikatami wykorzystując znane składniki. Konsumentki szukały produktów dających poczucie komfortu oraz czegoś znajomego, co prowadziło do wzrostu popularności nostalgicznych zapachów i tekstur przypominających prostsze czasy.

Ty 2.0 (2019)

Samorealizacja stała się kluczowa, a ludzie szukali marek, które byłyby ich społecznym katalizatorem. Trend ten przeplatał się z szerszym ruchem „slow living”, włączając elementy dobrostanu emocjonalnego do praktyk kosmetycznych.

Ewolucja samoopieki (2023)

Dbanie o piękno wpisało się w post-pandemiczny ruch dbania o siebie, który obejmował dobrostan seksualny, śledzenie przebiegu zmian hormonalnych i dobre samopoczucie na każdym etapie życia. Prewencja i długowieczność znalazły się w centrum uwagi, a zwiększony nacisk został położony na wczesne rozpoczęcie rutynowej pielęgnacji skóry i priorytetowe traktowanie ogólnego dobrego samopoczucia.

image
fot. Shutterstock

Nostalgia i dbałość o dobre samopoczucie

Uważne, długoterminowe podejście do dbania o urodę kładzie nacisk na zapobieganie zamiast naprawy. W dążeniu do pięknej skóry, konsumentki rozpoczynają pielęgnację wcześniej, zanim pojawią się problemy. Ten trend łączy ideę zwolnienia tempa życia z efektywną, spersonalizowaną pielęgnacją, skupieniem na holistycznie pojmowanym zdrowiu oraz emocjonalnym dobrostanie. Nasze spojrzenie na przeciwdziałanie starzeniu się organizmu zmienia się wraz ze wzrostem średniej długości życia.

  • 89 proc. kanadyjskich konsumentek uważa, że utrzymanie dobrego zdrowia psychicznego jest kluczem do dobrego samopoczucia.
  • 74 proc. francuskich konsumentek uważa, że warto poświęcić czas na porównanie różnych ofert, aby znaleźć najlepszy produkt.
  • 65 proc. australijskich konsumentek lubi produkty, które przypominają im o przeszłości.

Zmiana podejścia do pielęgnacji jest związana z rosnącą świadomością przyczyn problemów skórnych – wiemy, że na starzenie się skóry wpływa ekspozycja na promienie ultrafioletowe oraz inne czynniki środowiskowe. Głębsze zrozumienie znaczenia wczesnej pielęgnacji przekłada się na wprowadzenie skutecznych rutyn pielęgnacyjnych.

Ponieważ stajemy się gatunkiem długowiecznym, ewoluuje nasze postrzeganie rzeczywistości. Konsumentki zamiast szybkich, doraźnych rozwiązań oczekują produktów, które oferują stopniowe, ale trwałe rezultaty. Ten trend znajduje odbicie w popularności filozofii „slow living”, czyli zwolnienia tempa życia i prowadzenia go w zgodzie z naturą, oraz „slow ageing”, czyli długodystansowego dbania o organizm mającego spowolnić starzenie się. Konsumentki w swoich rutynach pielęgnacyjnych stawiają na wygodę, nostalgię i prostotę. Przykładem mogą być nostalgiczne zapachy przynoszące ukojenie w szybko zmieniającym się świecie, po które chętnie sięgają osoby z pokolenia Z.

Czytaj też: Marka Dove i projekt Młode Głowy połączyły siły. Chcą zadbać o zdrowie psychiczne nastolatków w Polsce

– Aby sprostać temu zapotrzebowaniu na prostotę i wygodę, marki przechodzą na produkty niewymagające głębokiego namysłu, łatwe do zrozumienia, a jednocześnie wysoko skuteczne – podkreśla Mintel.

Przykładem mogą być produkty skierowane do japońskich konsumentek, znanych z zamiłowania do tradycyjnych składników, łączące elementy tradycyjne z innowacyjnymi. Jest to podejście zgodne z szerszym pragnieniem powolnej, przemyślanej konsumpcji, w której produkty kosmetyczne nie tylko zaspokajają natychmiastowe potrzeby, ale także przyczyniają się do długoterminowego dobrego samopoczucia.

image
fot. Shutterstock

Tradycyjna mądrość i nowoczesna nauka

W miarę upływu czasu, dbanie o urodę będzie coraz mocniej wiązać się z komfortem, dobrym samopoczuciem emocjonalnym oraz jedzeniem sprawiającym przyjemność. W okresie za 18 miesięcy do 3 lat będziemy obserwować składniki, tekstury i produkty przywołujące prostsze czasy, skupiające się na dbaniu o doznania sensoryczne, przynoszeniu ukojenia oraz odżywianiu. Coraz więcej produktów do pielęgnacji skóry będzie naśladować efekt ciepłego, nostalgicznego zapachu lub luksusowy wygląd bogatego, aksamitnego kremu, który będzie przywodzić konsumentkom na myśl dziecięcy komfort.

Marki będą musiały przystosować się do rozwijającego się trendu wolniejszego rytmu życia, dopasowując się do bardziej zrównoważonych i świadomych wzorców konsumpcji. Nowe produkty będą musiały być przystosowane do sytuacji, w której poziom konsumpcji dóbr i usług będzie mniejszy niż możliwości produkcyjne gospodarki (underconsumption). Konsumentki będą dbać o swój budżet, przez co staną się bardziej krytyczne w czasie podejmowania decyzji.

  • 86 proc. brazylijskich konsumentek twierdzi, że dobry wygląd sprawia, że czują się bardziej pewne siebie.
  • 76 proc. dorosłych Chinek stosuje prewencyjne podejście w pielęgnacji skóry.
  • 70 proc. niemieckich konsumentek priorytetowo traktuje się oddawanie się codziennym przyjemnościom.
  • 63 proc. południowokoreańskich konsumentek jest gotowych zapłacić więcej za rzeczy, które ułatwią ich życie.

Zespolenie myślenia o dobrym samopoczuciu i dbaniu o urodę będzie rosło, szczególnie w kontekście długowieczności i psychodermatologii. Dobrym przykładem tego trendu są produkty takie jak Swisse Beauty L-ERGOTHIONEINE HA COLLAGEN+, łączące naukowo sprawdzone składniki z holistycznym podejściem dbania o zdrowie komórkowe oraz dobre samopoczucie. Swisse Beauty koncentruje się na przyczynach starzenia się skóry i walczy zarówno z przyczynami, jak i z objawami.

Czytaj też: Mintel: tradycja idzie w parze z nowoczesnością, jeśli chodzi o opakowania produktowe

– Ponadto marki będą eksplorować połączenie neuronauki i piękna, oferując rutyny, które przywołają spokój górskiego schronienia lub spokój natury poprzez zapach i fakturę – prognozuje zespół autorski raportu.

Brandy będą dbać o swoją wiarygodność, podkreślając skuteczność produktów testami naukowymi oraz wykorzystaniem innowacyjnych składników takich jak Rice Power No.11+, czyli ekstrakt poprawiający zdolność skóry do zatrzymywania wody. Połączenie tradycyjnej mądrości z nowoczesną nauką pozwoli konsumentkom doświadczyć korzyści płynących z wolniejszego tempa życia i opieki emocjonalnej bez konieczności całkowitego odłączenia się od tempa świata dookoła.

image
fot. Shutterstock

Przyszłość to prostota

W przyszłości pielęgnacji możemy spodziewać się pełnego powrotu konsumentek do prostoty, a ich rutyny pielęgnacyjne oparte będą na zrównoważonym nastroju, dobrym samopoczuciu i bliskości z naturą. Prognozy dotyczące wyglądu branży kosmetycznej za pięć i więcej lat zakładają, że w miarę coraz częstszego powrotu konsumentek do korzeni, na popularności zyskają kosmetyki DIY („do it yourself”, czyli „zrób to sam”) pozwalające podkreślić naturalne piękno we własnym domu. Ta zmiana może spowodować odrodzenie się naturalnych składników i odchodzenie od produktów medycznych na rzecz formuł celebrujących czystość i minimalizm.

– Piękno regeneracyjne okaże się kluczową koncepcją łączącą zrównoważony rozwój, dobre samopoczucie psychiczne i długowieczność – czytamy w raporcie.

Przodować będą marki takie jak Acorn Labs, oferując innowacyjne usługi, takie jak kriokonserwacja komórek, co umożliwi konsumentkom regenerację ich organizmów od wewnątrz w ramach długoterminowej strategii dobrego samopoczucia. Acorn Labs oferuje nieinwazyjną usługę konserwacji komórek, która obejmuje pobieranie i zamrażanie komórek z mieszków włosowych w celu spersonalizowanej medycyny regeneracyjnej. Takie podejście do dbania o urodę spodoba się osobom szukającym głębszego związku między swoim rytuałem pielęgnacyjnym a ogólnym dobrostanem, chociaż początkowo będą to możliwości dostępne wyłącznie dla bogatych.

Czytaj też: Mintel. Branża kosmetyczna zmierza w kierunku przełomowych inicjatyw na rzecz zrównoważonego rozwoju [Beauty Trends 2025]

Popularne staną się miejsca odosobnienia typu „disconnect-to-reconnect” (odłącz się, aby się połączyć) będące luksusowym azylem dla zamożnych osób, które będą mogły zanurzyć się w naturze oraz interakcjach społecznych mających prawdziwe znaczenie z dala od rozproszeń wywoływanych przez technologię. Marki kosmetyczne będą wprowadzać innowacje łączące tradycyjną mądrość z najnowocześniejszą technologią, np. łącząc starożytny czarny ryż i nowe szczepy droższy w drodze zaawansowanej fermentacji. Takie podejście pomoże wyróżnić się na rynku, który będzie cenić długowieczność połączoną z funkcjonalnością, a nie tylko estetyką. Rutyny pielęgnacyjne przyszłości będą zarówno głęboko skuteczne, jak i wywołujące emocje.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.09.2026 16:01
Kto rządzi na półce tworzonej przez AI? Dwie marki mocno wyprzedzają konkurencję
La Roche-Posay czy CeraVe? Tak AI wybiera marki kosmetyczneShutterstock

Sztuczna inteligencja coraz częściej staje się pośrednikiem między konsumentem a marką kosmetyczną. Analiza ponad 3200 odpowiedzi pięciu popularnych modeli AI pokazuje, że na cyfrowej półce beauty mocno zaznaczają swoją obecność La Roche-Posay i CeraVe. Nie ma jednak jednej listy marek, którą AI pokazuje wszystkim użytkownikom. Rekomendacje zmieniają się w zależności od modelu, problemu skóry, budżetu, a nawet kolejnego pytania zadanego przez konsumenta.

W tym artykule przeczytasz:

  • La Roche-Posay najczęściej pojawia się w rekomendacjach, CeraVe najczęściej je otwiera
  • Każdy model AI układa własną półkę
  • Potrzeba skóry zmienia rekomendację
  • Jedno dodatkowe pytanie może zmienić rekomendację
  • Zmiana budżetu otwiera przestrzeń dla innych marek
  • Skąd AI czerpie informacje o kosmetykach?
  • AI może rekomendować kosmetyk, ale odpowiedź wymaga weryfikacji

Raport LLM Shelf „Nowa półka beauty. Kosmetyki w oczach AI” analizuje sposób, w jaki sztuczna inteligencja rekomenduje produkty kosmetyczne. W badaniu uwzględniono Claude Sonnet 4.5, Gemini 3.5 Flash, Google AI Overview, OpenAI GPT-5.4 mini oraz Perplexity Sonar Pro.

Analizowano rekomendacje dotyczące m.in. trądziku, oznak starzenia się skóry, odbudowy bariery hydrolipidowej, oczyszczania, nawilżania, przebarwień, skóry wrażliwej oraz ochrony przeciwsłonecznej.

La Roche-Posay najczęściej pojawia się w rekomendacjach, CeraVe najczęściej je otwiera

W całym badaniu La Roche-Posay pojawiła się jako pozytywna rekomendacja w 1260 z 3200 odpowiedzi, czyli w 39,4 proc. przypadków. CeraVe uzyskała wynik 36,7 proc. Kolejne miejsca zajęły Bioderma (16,2 proc.), BasicLab (14,6 proc.) i Bielenda (13,3 proc.).

Inaczej wygląda sytuacja, kiedy zamiast samej obecności marki analizujemy jej pozycję na początku rekomendacji. CeraVe była pierwszą rekomendowaną marką w 685 odpowiedziach, czyli w 21,4 proc. całej próby. La Roche-Posay znalazła się na pierwszym miejscu 343 razy, co odpowiada 10,7 proc. odpowiedzi.

image

AI zmienia rynek kosmetyczny od laboratorium po półkę. Eksperci: firmy muszą produkować skuteczne produkty, a nie idealne twarze

Każdy model AI układa własną półkę

Badanie pokazuje również, że nie można traktować sztucznej inteligencji jako jednego kanału rekomendacji. Poszczególne modele różniły się zarówno częstotliwością wskazywania konkretnych marek, jak i składem tworzonych przez nie shortlist.

Najczęściej markę rekomendowało Gemini 3.5 Flash – w 91,2 proc. analizowanych odpowiedzi. W Google AI Overview było to 81,2 proc., w Claude Sonnet 4.5 – 80,3 proc., w OpenAI GPT-5.4 mini – 64,4 proc., a w Perplexity Sonar Pro – 54,4 proc.

Różniły się również marki pojawiające się na czołowych miejscach. Claude najczęściej wskazywał La Roche-Posay, CeraVe i Biodermę. Gemini również stawiał na La Roche-Posay i CeraVe, ale wysoko pojawiały się w nim także BasicLab i Bielenda. Google AI Overview oraz OpenAI GPT-5.4 mini jako pierwszą markę wskazywały CeraVe, natomiast Perplexity – La Roche-Posay.

Potrzeba skóry zmienia rekomendację

Jeszcze większe różnice pojawiały się po zmianie problemu, z którym użytkownik przychodził do AI.

CeraVe miała najwyższy recommendation rate w czterech z ośmiu analizowanych obszarów: nawilżaniu (45,2 proc.), oczyszczaniu (53 proc.), odbudowie bariery (51,7 proc.) i trądziku (43,8 proc.).

La Roche-Posay prowadziła natomiast w rekomendacjach dotyczących SPF (48,2 proc.), przebarwień (36 proc.), skóry wrażliwej (49,2 proc.) oraz aging i retinoidów (30,5 proc.).

Pierwsza pozycja wyglądała jeszcze inaczej. CeraVe najczęściej otwierała rekomendację w sześciu z ośmiu analizowanych obszarów. Przy przebarwieniach pierwsza była Eucerin, a przy SPF – La Roche-Posay.

Odpowiedź na pytanie „jaką markę kosmetyczną poleca AI?” może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od tego, czy pyta o krem nawilżający, produkt na trądzik, kosmetyk dla skóry wrażliwej czy ochronę przeciwsłoneczną.

Jedno dodatkowe pytanie może zmienić rekomendację

Raport pokazuje również, że pierwsza odpowiedź AI nie musi być końcem procesu zakupowego. Badacze przeprowadzili 1180 follow-upów, pytając m.in. o jeden najlepszy produkt, zamiennik, produkt uzupełniający czy tańszą alternatywę.

W pytaniach o zamiennik najczęściej pojawiała się La Roche-Posay – w 41,5 proc. odpowiedzi. CeraVe uzyskała 30,1 proc., a dalej znalazły się Eucerin, Bioderma i BasicLab.

Kiedy użytkownik pytał natomiast, co jeszcze dobrać do wcześniej rekomendowanego produktu, pierwsze miejsce zajmowała CeraVe z wynikiem 47,9 proc.

Jeszcze inaczej wyglądały odpowiedzi, gdy użytkownik wymagał wskazania tylko jednego produktu. CeraVe była wtedy pierwszym wyborem w 25,6 proc. odpowiedzi, przed La Roche-Posay z wynikiem 18,4 proc.

image

Koniec z nitkowaniem? Dyson przedstawia szczoteczkę AI

Zmiana budżetu otwiera przestrzeń dla innych marek

Jednym z najbardziej wyraźnych efektów kolejnego pytania była zmiana budżetu.

W bazowym badaniu liderami były La Roche-Posay i CeraVe. Po wprowadzeniu ograniczenia cenowego na czele follow-upów znalazły się Ziaja (36 proc.), Bielenda (25,4 proc.), CeraVe (22 proc.), Eveline (17,4 proc.) i Isana (14,4 proc.).

La Roche-Posay, która w całym benchmarku miała recommendation rate na poziomie 39,4 proc., w module dotyczącym zmiany budżetu pojawiała się w 4,2 proc. odpowiedzi.

Autorzy raportu zaznaczają, że nie jest to klasyczny test uplift i wartości te nie powinny być porównywane jako identyczne wskaźniki. Wynik pokazuje jednak, jak mocno zmiana kryterium wyboru może zmienić zestaw marek pojawiających się w odpowiedzi AI.

AI podpowiada również, gdzie kupić kosmetyk

Badanie objęło także ścieżkę zakupową. Modele nie ograniczały się do odpowiedzi na pytanie, jaki kosmetyk wybrać. W części przypadków wskazywały również kanał lub konkretnego sprzedawcę.

W 36,4 proc. analizowanych odpowiedzi AI wskazywało ogólny kanał zakupu, a 21,1 proc. wymieniało konkretnego retailera. W 13,1 proc. odpowiedzi wyraźnie wskazano miejsce zakupu.

Wśród retailerów zdecydowanie wyróżniał się Rossmann. Pojawił się w 81,6 proc. odpowiedzi zawierających rekomendację sklepu i w 63,3 proc. przypadków był pierwszą wymienioną siecią. Jednocześnie 70,8 proc. takich odpowiedzi wskazywało więcej niż jednego sprzedawcę.

Co istotne, ponad połowa rekomendacji konkretnego sklepu pojawiła się bez bezpośredniego pytania o miejsce zakupu. Spośród 414 odpowiedzi z wyraźnie wskazanym miejscem zakupu 213 pochodziło z neutralnych promptów, a 201 z pytań sugerujących budżet, dostępność lub kanał.

Rekomendacja sklepu nie oznacza przy tym automatycznie rekomendacji jego marki własnej. W 338 odpowiedziach kierujących użytkownika do Rossmanna jego marki własne pojawiły się tylko w 22 przypadkach, czyli około 6,5 proc.

Skąd AI czerpie informacje o kosmetykach?

Raport rozdziela również dwie kwestie: źródła, z których korzysta AI, oraz marki i produkty, które ostatecznie rekomenduje.

Wśród najczęściej pojawiających się domen w warstwie źródeł na pierwszym miejscu znalazł się Super-Pharm (1034 wystąpienia), przed Rossmannem (977), American Academy of Dermatology (654), Cosibellą (613) i Hebe (590).

Jednocześnie Rossmann był najczęściej wskazywanym miejscem zakupu. Jak podkreślają autorzy raportu, samo cytowanie danej domeny nie oznacza automatycznie jej wpływu na rekomendację ani tego, że AI kieruje użytkownika do konkretnego sklepu.

Różnice widać również pomiędzy samymi modelami. Gemini pokazywało zarejestrowane źródła w 53,9 proc. odpowiedzi, ale rekomendowało markę w 91,2 proc. Z kolei Perplexity prezentowało źródła w 99,5 proc. odpowiedzi, a markę rekomendowało w 54,4 proc.

image

Od „Sephora Kids” do smart beauty. Gen Alpha już kupuje. Marki i drogerie muszą mówić „tego produktu nie potrzebujesz”

AI może rekomendować kosmetyk, ale odpowiedź wymaga weryfikacji

Badanie objęło również ocenę odpowiedzi pod kątem elementów wymagających dodatkowej weryfikacji. W 710 z 3200 odpowiedzi bazowych pojawiła się przynajmniej jedna taka flaga.

Najczęściej dotyczyła ona twierdzenia medycznego lub dotyczącego skuteczności bez wystarczającego źródła – 440 przypadków. W 300 odpowiedziach pojawiła się rekomendacja bez zarejestrowanego źródła, a w 123 brakowało wystarczającego zastrzeżenia dotyczącego bezpieczeństwa przy podwyższonym ryzyku.

Jednocześnie w 200 odpowiedziach dotyczących sytuacji wymagających szczególnej ostrożności konkretna marka została zarekomendowana tylko pięć razy. W pozostałych przypadkach modele zazwyczaj rozpoznawały potrzebę postawienia bezpieczeństwa przed wskazaniem konkretnego produktu.

Nowa przestrzeń dla marek kosmetycznych

Z perspektywy producentów kosmetyków raport pokazuje, że sama obecność marki w odpowiedziach AI nie jest jedynym parametrem, który można analizować. Znaczenie ma również to, jak wysoko marka się pojawia, przy jakich potrzebach jest rekomendowana, w którym systemie, jak stabilna jest rekomendacja i co dzieje się po kolejnym pytaniu użytkownika.

Oznacza to również większe znaczenie treści produktowych przez marki odpowiadających na konkretne pytania konsumentów. Informacje o przeznaczeniu produktu, składnikach, sposobie stosowania, miejscu w rutynie pielęgnacyjnej, możliwych zamiennikach czy łączeniu z innymi kosmetykami mogą mieć znaczenie dla tego, jak marka jest przedstawiana w odpowiedziach generowanych przez AI.

W przypadku sztucznej inteligencji nie ma więc jednej „pozycji marki”. O jej widoczności decyduje jednocześnie to, czy trafia do rozważanych produktów, jak wysoko jest ustawiana, przy jakiej potrzebie pojawia się jako pierwszy wybór, co dzieje się po kolejnym pytaniu, z jakich źródeł korzysta model i dokąd ostatecznie kieruje użytkownika.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.09.2026 12:59
TikTok Shop napędza sprzedaż beauty. Te marki zarobiły miliony na livestreamach
83 mln dolarów z livestreamów. Tak marki beauty sprzedają na TikTok ShopShutterstock

Livestream shopping coraz mocniej zaznacza swoją obecność na amerykańskim rynku beauty. W pierwszej połowie 2026 roku dziesięciu największych sprzedawców kosmetyków na TikTok Shop wygenerowało łącznie ponad 83 mln dolarów przychodu ze sprzedaży prowadzonej podczas transmisji na żywo. Lider rankingu, Medicube, odpowiadał za blisko 19,4 mln dolarów.

W tym artykule przeczytasz:

  • K-Beauty na czele TikTok Shop

  • Livestream i reklama idą ze sobą w parze

  • TikTok Shop staje się coraz ważniejszym kanałem sprzedaży beauty

  • W livestream commerce pojawiają się również najwięksi retailerzy

  • Sephora również stawia na livestreamy

  • Simply Mandys pokazuje siłę twórcy

  • Jak TikTok Shop zmienia sposób sprzedaży kosmetyków?

K-Beauty na czele TikTok Shop

Pierwsze dwa miejsca zestawienia zajęły marki koreańskie. Liderem został Medicube, marka znana m.in. z urządzeń do pielęgnacji skóry, produktów na niedoskonałości oraz serów z PDRN. W pierwszej połowie roku wygenerowała na TikTok Shop niemal 19,4 mln dolarów przychodów ze sprzedaży podczas livestreamów.

Drugie miejsce przypadło marce Dr. Melaxin, która osiągnęła 13,3 mln dolarów. Na trzeciej pozycji znalazło się Tarte Cosmetics z wynikiem 10,2 mln dolarów.

Pierwszą piątkę uzupełniły Based Bodyworks, marka specjalizująca się w męskiej pielęgnacji, z wynikiem 8,7 mln dolarów oraz internetowy sprzedawca perfum FragranceNet, który wygenerował 5,8 mln dolarów.

Łącznie pięć największych marek odpowiadało za 57,4 mln dolarów z ponad 83 mln dolarów wygenerowanych przez całą pierwszą dziesiątkę.

Top 10 beauty brands według przychodów z livestreamów na TikTok Shop w I połowie 2026 roku:

  • Medicube US Store – 19,4 mln dolarów
  • Dr. Melaxin – 13,3 mln dolarów
  • Tarte Cosmetics – 10,2 mln dolarów
  • Based – 8,7 mln dolarów
  • FragranceNet – 5,8 mln dolarów
  • Oudlash – 5,8 mln dolarów
  • Bask and Lather Co – 5,5 mln dolarów
  • BEAUTYHOUSE.COM – 5,1 mln dolarów
  • Dr. Groot Hair – 4,7 mln dolarów
  • Simply Mandys – 4,6 mln dolarów

image

Unboxingi, TikTok i 24 okienka. Skąd fenomen kalendarzy adwentowych?

Livestream i reklama idą ze sobą w parze

Ranking sprzedaży pokazuje jeszcze jedną zależność. Najwięksi sprzedawcy podczas transmisji na żywo są jednocześnie jednymi z największych reklamodawców beauty na TikTok Shop.

Medicube, Dr. Melaxin, Tarte Cosmetics i Based Bodyworks zajęły odpowiednio pierwsze cztery miejsca w zestawieniu wydatków reklamowych kategorii beauty i personal care w pierwszej połowie 2026 roku.

Medicube przeznaczyło na reklamę 23,7 mln dolarów, Dr. Melaxin 19,6 mln dolarów, Tarte Cosmetics 10,4 mln dolarów, a Based Bodyworks 5,1 mln dolarów.

Wydatki reklamowe całej pierwszej dziesiątki zestawienia wyniosły 80,8 mln dolarów.

Warto przy tym zaznaczyć, że dane Charm.io dotyczące wydatków reklamowych obejmują reklamy w nagranych wcześniej i krótkich materiałach wideo. Nie uwzględniają livestreamów ani sprzedaży generowanej przez karty produktów.

TikTok Shop staje się coraz ważniejszym kanałem sprzedaży beauty

Livestream commerce ma w Stanach Zjednoczonych wyraźnie rosnąć. Według prognoz eMarketer sprzedaż detaliczna za pośrednictwem transmisji na żywo w USA zwiększy się w 2026 roku o 35 proc., osiągając 19,8 mld dolarów. Z zakupów podczas livestreamów ma skorzystać ponad 58 mln konsumentów.

Beauty jest przy tym największą kategorią na TikTok Shop. Według danych Charm.io sprzedaż kosmetyków na amerykańskim TikTok Shop wyniosła 3,6 mld dolarów w ciągu 12 miesięcy do czerwca 2026 roku.

Według McKinsey & Co. livestreamy odpowiadają za około 22 proc. sprzedaży beauty realizowanej na TikTok w USA.

Dla marek kosmetycznych format ma kilka funkcji jednocześnie. Podczas jednej transmisji można zaprezentować produkt, odpowiedzieć na pytania widzów, pokazać sposób użycia, zaoferować promocję i od razu skierować użytkownika do zakupu. Granica między treścią, reklamą a handlem staje się więc bardzo cienka.

Alex Nisenzon, CEO Charm.io, zwraca uwagę, że transmisja na żywo daje również poczucie pilności – odbiorca ma powód, aby kupić produkt właśnie w momencie, kiedy trwa transmisja, a prowadzący prezentuje ofertę. Jak wskazuje, najlepiej działające livestreamy przypominają interaktywne programy, w których sprzedaż jest elementem całego doświadczenia.

image

Niebezpieczne kosmetyki nadal trafiają do klientów Amazona i Temu. W składzie rtęć

W livestream commerce pojawiają się również najwięksi retailerzy

Na TikTok Shop nie są obecne już wyłącznie mniejsze marki czy sprzedawcy, którzy od początku budowali biznes wokół mediów społecznościowych. W livestream commerce zaczynają mocniej działać również duże sieci kosmetyczne.

Ulta Beauty dołączyła do TikTok Shop w marcu 2026 roku. Livestreaming wykorzystuje m.in. podczas dużych wydarzeń promocyjnych, takich jak 21 Days of Beauty. Sieć przekształciła również swój sklep w Chelsea w Nowym Jorku w studio TikTok Shop.

Podczas ostatniego calla wynikowego CEO Ulta Beauty Kecia Steelman poinformowała, że storefront marki na TikTok Shop wygenerował od momentu uruchomienia ponad 100 mln wyświetleń. Firma przeprowadziła również transmisję z premierą zapachu z udziałem raperki Ice Spice, którą Steelman określiła jako pierwszą tego typu premierę zapachową z udziałem celebrytki na TikTok.

Skala sprzedaży Ulta w livestreamach jest jednak na razie zdecydowanie mniejsza niż liderów zestawienia Charm.io. W pierwszej połowie 2026 roku sieć wygenerowała w tym kanale 152 029 dolarów, co dało jej 334. miejsce wśród sprzedawców beauty.

Sephora również stawia na livestreamy

We wrześniu na TikTok Shop oficjalnie pojawiła się również Sephora. Debiutowi towarzyszył livestream prowadzony przez beauty creatorkę Mikaylę Nogueirę.

Początkowo oferta sklepu obejmowała produkty POV Beauty oraz Sephora Collection. Według danych przywoływanych przez Beauty Independent do 23 września Sephora sprzedała za pośrednictwem swojego storefrontu na TikTok Shop blisko 2300 produktów.

Strategia Sephory opiera się m.in. na formule Sephora Drop Shop. Zakłada ona comiesięczne, ekskluzywne premiery produktów. Ich zapowiedzi pojawiają się w kolejnych tygodniach, a finałem jest livestream z udziałem celebrytów, założycieli marek i twórców internetowych. To model, w którym sama premiera produktu staje się wydarzeniem. Konsument nie tylko dowiaduje się o nowości, ale może obserwować jej prezentację, wejść w interakcję z prowadzącymi i dokonać zakupu podczas transmisji.

image

Lush rozpoczyna kampanię przeciwko Big Tech. 75% ceny produktu trafi na cel społeczny

Simply Mandys pokazuje siłę twórcy

Jednym z ciekawszych przykładów wykorzystania livestream commerce jest Simply Mandys, marka zajmująca się pielęgnacją włosów, która zajęła 10. miejsce w rankingu Charm.io z wynikiem 4,6 mln dolarów.

Jej założycielka Mandys Peña została pierwszą indywidualną twórczynią w USA, która podczas jednej, ośmiogodzinnej transmisji na TikTok Shop wygenerowała 1 mln dolarów wartości sprzedaży brutto. Według Beauty Independent podobny wynik udało jej się osiągnąć podczas kolejnych transmisji.

TikTok Shop ma odpowiadać za około 85 proc. przychodów Simply Mandys. Codzienne livestreamy marki przyciągają zwykle około 1200 aktywnych uczestników, natomiast podczas transmisji związanych z dużymi kampaniami liczba ta może sięgać nawet 20 tys. osób.

Peña zwraca uwagę na jeszcze jeden element. Jak mówiła Beauty Independent, nie chce, aby jej transmisje wyglądały na wyreżyserowane ani sprowadzały się do nakłaniania widzów do zakupów. Jej podejście opiera się przede wszystkim na naturalnym sposobie prowadzenia transmisji.

To ciekawy kontrast wobec rosnących budżetów reklamowych największych marek. Dane Charm.io pokazują, że pieniądze przeznaczane na promocję są ważnym elementem ekosystemu TikTok Shop, ale sama obecność reklamowa nie jest tym samym co format livestreamu. W transmisji marka lub twórca musi jeszcze utrzymać uwagę odbiorcy przez kilkadziesiąt minut czy nawet kilka godzin.

Jak TikTok Shop zmienia sposób sprzedaży kosmetyków?

Pierwsza połowa 2026 roku pokazuje, że livestream shopping nie jest już wyłącznie eksperymentem małych marek beauty. Na TikTok Shop spotykają się dziś koreańskie marki skincare, firmy specjalizujące się w męskiej pielęgnacji, haircare i perfumach, ale także globalni retailerzy, tacy jak Ulta Beauty czy Sephora.

W przypadku kosmetyków znaczenie tego kanału może być szczególnie duże. Produkty beauty wymagają często wyjaśnienia działania, pokazania konsystencji, sposobu aplikacji czy efektu przed i po użyciu. Livestream pozwala połączyć demonstrację produktu z rekomendacją twórcy, rozmową z odbiorcami i zakupem w jednym miejscu.

Dane z pierwszej połowy roku pokazują przy tym, że największe marki obecne w tym modelu nie traktują transmisji jako oddzielnego działania. Livestreamy, krótkie formaty wideo, reklama i sprzedaż na TikTok Shop tworzą jeden ekosystem, w którym granica między odkrywaniem produktu a jego zakupem staje się coraz krótsza.

 

Źródło: Beautyindependent, Charm.io

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. wrzesień 2026 21:12