StoryEditor
Rynek i trendy
19.12.2023 10:05

Picodi: Kosmetyki znów w czołówce najpopularniejszych prezentów

Feeria zakupowo-prezentowa trwa w najlepsze. / Isaac Martin via Unsplash
Im bliżej świąt, tym bardziej istotne staje się pytanie: "Jaki wybrać prezent?". Eksperci z firmy Picodi Polska przeanalizowali dane z wyszukiwań w Google i na tej podstawie opracowali listę najczęściej poszukiwanych prezentów na okres świąteczny. Triumf święcą kosmetyki — liczba wyszukiwań związanych z tym tematem w Google znacząco wzrosła w grudniu o 456% w porównaniu do średniej z okresu styczeń-listopad.

Na liście analizowanych zapytań znalazły się różnorodne propozycje prezentów: od tradycyjnych (czekolady, zabawki, kosmetyki) do nowoczesnej technologii (smart zegarki, inteligentne głośniki, nawilżacze powietrza). Dynamika zmiany popularności tych zapytań w grudniu 2022 roku została porównana z innymi miesiącami tego roku. Ranking został opracowany poprzez porównanie wzrostu zainteresowania danymi z wyszukiwarki Google w grudniu 2022 roku do okresu od stycznia do listopada 2022 roku. Dane historyczne zostały pozyskane przy użyciu narzędzia Google Trends.

image

Infografika dotycząca preferencji prezentowych Polaków i Polek.

Picodi

Dane zgromadzone i przeanalizowane przez Picodi wskazują, że zestaw kosmetyków został uznany za najbardziej popularny prezent na święta w Polsce. Wzrost liczby zapytań w Google w grudniu wyniósł imponujące 456 proc. w porównaniu z średnią z okresu styczeń-listopad. Na drugim miejscu znalazła się karta podarunkowa (z wzrostem o 171 proc.), która daje obdarowanej osobie możliwość wyboru własnego prezentu. Trzecie miejsce na podium zajęło kubek termiczny (z wzrostem o 168 proc.).

Warto przyjrzeć się również porównaniu rankingów najpopularniejszych prezentów w Polsce i globalnie:

Polska

  1. Zestaw kosmetyków – 456 proc.
  2. Karta podarunkowa – 171 proc.
  3. Kubek termiczny – 168 proc.
  4. Klocki Lego – 126 proc.
  5. Zestaw podarunkowy – 120 proc.
  6. Inteligentny głośnik – 115 proc.
  7. Golarka – 112 proc.
  8. Nawilżacz powietrza – 96 proc.
  9. Masażer – 95 proc.
  10. Zabawka pluszowa – 94 proc.

Świat

  1. Zestaw upominkowy – 510 proc.
  2. Zestaw kosmetyków – 257 proc.
  3. Karta podarunkowa – 150 proc.
  4. Szalik – 140 proc.
  5. Kubek termiczny – 139 proc.
  6. Nawilżacz powietrza – 105 proc.
  7. Świeca zapachowa – 96 proc.
  8. Woda toaletowa – 84 proc.
  9. Ekspres do kawy – 77 proc.
  10. Lego – 60 proc.

Poza pierwszą dziesiątką w rankingu światowym znalazły się także perfumy (55 proc.).

Czytaj także: Kosmetyki i perfumy wciąż na szczycie najpopularniejszych produktów kupowanych online [Raport Inquiry]

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
07.01.2026 11:22
Nowa fala w kategorii kosmetycznej: krem do rąk jako przystępny luksus
Czy kremy do rąk staną się nowym gorącym towarem?lev.studio

Korzystanie z kremów do rąk nabiera dziś wyjątkowej intensywności i nie wynika wyłącznie z sezonowego działania zimy. Rynek pokazuje, że produkt, dotąd postrzegany jako czysto funkcjonalny, stał się elementem codziennych rytuałów poprawiających samopoczucie. Zmiana ta ma wyraźne odzwierciedlenie w zachowaniach konsumentów w Stanach Zjednoczonych, gdzie kategoria konkuruje już nawet z pomadką, tradycyjnym symbolem drobnej przyjemności zakupowej. Carrie Mellage z Kline+Company wskazuje, że doświadczenia pandemii trwale przesunęły uwagę kupujących w stronę higieny i szerszej idei self-care.

Analitycy zaczęli mówić o kremie do rąk jako o „nowym przystępnym luksusie”, który daje szybkie poczucie komfortu w niepewnych czasach gospodarczych. Dane Kline + Company pokazują rosnącą dynamikę zainteresowania: na TikToku zaangażowanie użytkowników wzrosło o 5,1 proc. rok do roku oraz aż o 25,3 proc. kwartał do kwartału, co przełożyło się na około 2,5 mln wyświetleń tygodniowo materiałów związanych z tą grupą produktów. Jednocześnie trendy wyszukiwań w Google, choć bardziej nieregularne, zarejestrowały 6,5 proc. wzrostu w ujęciu rocznym, co potwierdza, że kupujący coraz częściej traktują krem do rąk jako kategorię istotną kulturowo, a nie jedynie pomoc doraźną.

Na zwiększony popyt wpływa przede wszystkim częstsze mycie i dezynfekcja dłoni, które prowadzą do przesuszeń wymagających dodatkowego nawilżenia. Konsumenci zwracają też uwagę na walory sensoryczne – gęste konsystencje, kojące zapachy i przyjemność aplikacji. Producenci odpowiadają na te oczekiwania, wprowadzając zarówno warianty ekonomiczne, jak i propozycje marek selektywnych. W amerykańskich sklepach dostępnych jest już ponad sto różnych formatów i linii, co pozwala na dobór według aromatu, tekstury czy deklarowanego składu.

image

Pokolenie Z kocha perfumy – a koncerny kosmetyczne idą za tym trendem

Eksperci podkreślają, że korzyści zdrowotne i psychologiczne łączą się tu w jednym, prostym geście pielęgnacyjnym. Natychmiastowy efekt miękkiej skóry daje szybkie poczucie gratyfikacji, a chwila poświęcona dłoniom bywa formą uważności. Carrie Mellage z Kline+Company zwraca uwagę, że przykład pomadki Louis Vuitton w cenie 180 dolarów pokazuje mechanizm „dostępnej ekskluzywności”, w którym produkt kosmetyczny staje się biletem wstępu do świata luksusowej marki bez konieczności ponoszenia wydatku z najwyższej półki. 

W przyszłości znaczenie kremów do rąk ma się utrzymywać, a nawet rosnąć dzięki inspiracjom między kategoriami. Zaangażowanie 2,5 mln tygodniowych odsłon w mediach społecznościowych tworzy pole do budowania narracji łączących beauty, modę i styl życia. Marki mogą rozszerzać ofertę o produkty towarzyszące, takie jak świece czy dyfuzory, wzmacniając wartość całych zestawów. Fragrance staje się strategiczną bramą opowieści o rytuałach, a przystępny luksus – realnym narzędziem docierania do aspiracyjnego klienta, który szuka drobnych, lecz policzalnych form poprawy dobrostanu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
07.01.2026 10:11
IndexBox: Europejski rynek środków piorących czeka umiarkowany wzrost wartości przy stabilnym wolumenie
Drogeria Jasmin Elter, Osiedle Stefana Batorego 18, PoznańKatarzyna Bochner, wiadomoscikosmetyczne.pl

Firma analityczna IndexBox opublikowała kompleksowe opracowanie „Europe - Detergents and Washing Preparations - Market Analysis, Forecast, Size, Trends And Insights”, przedstawiające aktualny obraz oraz prognozy rozwoju sektora detergentów w Europie. Z danych wynika, że w 2024 roku konsumpcja osiągnęła poziom 12 mln ton w ujęciu wolumenowym, a jej wartość oszacowano na 18,2 mld dolarów. Struktura popytu pozostaje silnie skoncentrowana w największych gospodarkach regionu, co potwierdza dominującą rolę kilku kluczowych rynków narodowych.

Raport kreśli scenariusz umiarkowanego, lecz stabilnego wzrostu do roku 2035. IndexBox prognozuje zwiększenie wolumenu konsumpcji do 13 mln ton przy średniorocznym tempie wzrostu (CAGR) na poziomie +1,2 proc. Jednocześnie w ujęciu wartościowym oczekiwany jest wyraźnie szybszy CAGR wynoszący +3,7 proc., co ma doprowadzić do osiągnięcia 27,2 mld dolarów nominalnych cen hurtowych. Rozbieżność między dynamiką wolumenu i wartości wskazuje na rosnące znaczenie czynników cenowych, innowacji produktowych oraz segmentów premium.

Po stronie podażowej europejska produkcja detergentów w 2024 roku również wyniosła około 12 mln ton, a jej wartość oceniono na 17,6 mld dolarów. Największymi producentami były Hiszpania, Włochy oraz Niemcy, które razem tworzą trzon przemysłowy branży. Tak duża skala wytwarzania wewnątrz regionu powoduje, że Europa pozostaje w znacznym stopniu samowystarczalna, choć poszczególne kraje pełnią wyspecjalizowane funkcje w łańcuchu dostaw.

image

Unilever po transformacji: dyscyplina operacyjna, premiumizacja i wzrost wolumenów

Najważniejszymi rynkami konsumenckimi okazały się Niemcy z wynikiem 1,7 mln ton, Francja z 1,6 mln ton oraz Hiszpania z 1,5 mln ton. Te trzy państwa odpowiadały łącznie za 42 proc. całego europejskiego zużycia w ujęciu wolumenowym. Za nimi plasowały się m.in. Włochy, Wielka Brytania, Czechy, Polska, Rumunia, Portugalia i Grecja, które razem generowały dalsze 38 proc. popytu. Oznacza to, że łącznie dziewięć krajów tworzy aż 80 proc. rynku.

Na szczególną uwagę zasługuje pozycja Czech, które według IndexBox odnotowały najwyższą konsumpcję per capita – 64 kg na mieszkańca. Kraj ten wykazał również jedne z najsilniejszych w Europie wskaźników wzrostu zarówno w wolumenie, jak i wartości. Wysokie zużycie jednostkowe może być efektem struktury gospodarstw domowych, lokalnych preferencji technologicznych oraz znaczącej obecności przemysłu chemii gospodarczej.

image

P&G sygnalizuje głęboki spadek sprzedaży kategorii w USA przed okresem świątecznym

Handel wewnątrzeuropejski pozostaje fundamentalnym elementem funkcjonowania sektora. W 2024 roku import detergentów w Europie osiągnął 8,4 mln ton o wartości 16,9 mld dolarów, natomiast eksport wyniósł 8,9 mln ton i 18,4 mld dolarów. Największymi centrami reeksportu i dystrybucji były Belgia, Polska oraz Niemcy, co potwierdza rolę tych państw jako hubów logistyczno-handlowych obsługujących przepływy między rynkami.

Ceny transakcyjne w handlu regionalnym wykazują tendencję do konwergencji. Średnie stawki importowe i eksportowe kształtowały się w 2024 roku w przedziale około 2000–2100 dolarów za tonę, a więc na zbliżonym poziomie w obu kierunkach wymiany. Tak niewielkie różnice cenowe świadczą o dużej konkurencyjności rynku, zintegrowanej bazie dostawców oraz ujednolicających się standardach produktowych i kosztach wytwarzania.

IndexBox przewiduje, że w kolejnej dekadzie Europa wejdzie w fazę lekko wznoszącego się trendu konsumpcyjnego, napędzanego stabilnym popytem gospodarstw domowych i sektora instytucjonalnego. Choć wolumenowy wzrost +1,2 proc. rocznie należy uznać za skromny, to prognoza wartościowa na poziomie +3,7 proc. rocznie sugeruje powiększanie rynku dzięki wyższej produktywności i cenom. Dane te pokazują, że branża detergentów pozostanie do 2035 roku rynkiem dojrzałym, ale wciąż generującym wielomiliardowe obroty i intensywne przepływy handlowe między krajami.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. styczeń 2026 11:43