StoryEditor
Rynek i trendy
18.12.2018 00:00

Rossmann na drugim miejscu w rankingu najlepiej postrzeganych sieci

Szeroki i adekwatny asortyment oraz korzystny stosunek cen do jakości, czyli czynniki, które dawniej pozwalały odróżnić się od konkurencji, już do tego nie wystarczają. To główny wniosek płynący z wyników najnowszej, siódmej edycji badania OC&C Retail Proposition Index. Wśród najlepiej ocenianych sieci znów w ścisłej czołówce znalazł się Rossmann. Wyprzedziła go tylko sieć sklepów Nike.

Firma doradcza sprawdziła, jak ponad 4 tys. konsumentów oceniło 55 wiodących sieci detalicznych działających w Polsce. Zwycięzcą rankingu została sieć sklepów Nike, a na podium uplasowały się jeszcze Rossmann i Empik. Rossmann jest jedyną siecią drogeryjną, która zakwalifikowała się do czołowej 10. Top sieci handlowych pod względem oceny ogólnej. Znalazło się tu jeszcze miejsce dla dwóch sieci spożywczych: Lidla (szóste miejsce) i Biedronki (dziewiąta pozycja).  

Źródło: OC&C Retail Proposition Index 2018

Jeśli spojrzymy na ranking sieci wiodących w kluczowych branżach, w drogeryjnej znów na pierwszym miejscu plasuje się Rossmann. Na drugim miejscu znalazła się sieć drogerii Hebe, a na trzecim perfumerie Sephora.

Źródło: OC&C Retail Proposition Index 2018

Od samego rankingu ciekawsze wydają się spostrzeżenia OC&C na temat rewolucji polskiego rynku handlowego, w tym potrzeb klienta, a także prognozy firmy na temat tego, co będzie decydowało o sukcesie na rynku w kolejnych latach.

Podstawowym wnioskiem jest to, że konsumenci coraz mocniej poszukują więzi emocjonalnej z miejscami, w których robią zakupy. - Wraz ze wzrostem dochodów polscy konsumenci przekroczyli pułap, w którym aktywują się ich potrzeby wyższego rzędu. Tym samym odchodzą nieco od czysto racjonalnych wyborów i coraz bardziej poszukują marek handlowych, z których wartościami mogą się utożsamić i które poprzez te wartości oraz szeroką obecność budują rodzaj emocjonalnej więzi z klientami, opartej na zaufaniu - czytamy w końcowym raporcie z badania.

Autorzy zwracają także uwagę na pogłębiającą się przez lata polaryzację regionalną dochodów w Polsce, która sprawiła, że diametralnie różne są oczekiwania konsumentów z różnych części kraju. Odmienna w różnych regionach hierarchia ważności kryteriów funkcjonalnych, jak i istotność czynników emocjonalnych, sprawiają, że mamy w Polsce do czynienia z "handlem kilku prędkości".

- Na znacznym przyspieszeniu tempa wzrostu dochodów w ostatnich latach najbardziej skorzystały biedniejsze regiony, co gwałtownie rozbudziło ich aspiracje i spowodowało, że to właśnie tam czynniki emocjonalne szczególnie doszły do głosu. Dogłębne zrozumienie specyficznych potrzeb klientów w zasięgu geograficznym danej sieci staje się tym samym kluczowe dla budowania odpowiedniej pozycji - podpowiadają eksperci OC&C.

Wyzwaniem dla retailerów stała się priorytetyzacja inwestycji w taki sposób, aby zapewnić z nich jak największy zwrot. - Wyjątkowo silnej funkcjonalnie sieci nie pomoże prawdopodobnie znacząco kolejna optymalizacja asortymentu, ale inwestycja w odpowiednią komunikację marki. Z kolei silnie emocjonalnie postrzegany retailer nie odniesie znacznej korzyści z dalszego budowania rozpoznawalności, jednak może bardzo zyskać na polepszeniu obsługi czy jakości produktów - czytamy w raporcie.

Czynniki emocjonalne stają się coraz ważniejsze dla klientów. Jeszcze w 2012 r. tylko w 12 proc. decydowały one o postrzeganiu danej sieci handlowej; w 2017 r. już w 33 proc., a w roku bieżącym aż w 37 proc. - Tak znaczna zmiana jest przede wszystkim symptomem ogromnej poprawy sytuacji materialnej grup o najniższych dochodach. Ci konsumenci, pomimo nadal relatywnie niskich dochodów, przekroczyli pułap, na którym zostały aktywowane ich motywacje wyższego rzędu. Mogą oni odejść od stuprocentowego pragmatyzmu i racjonalności zakupów - czytamy.

Źródło: OC&C Retail Proposition Index 2018

Nie tylko czynniki emocjonalne odgrywają większą rolę niż dawniej, ale zmieniają się też kluczowe kryteria funkcjonalne wpływające na postrzeganie sieci. Jeszcze w 2012 r. były to kolejno: stosunek ceny do wartości, szeroki wybór i jakość. Obecnie czołowe trzy miejsca zestawienia zajmują: posiadanie adekwatnych produktów, wygoda i szeroki wybór. Co istotne, kryterium "niskich cen" spadło na ostatnie, ósme miejsce - nawet poniżej wyglądu sklepu!

Źródło: OC&C Retail Proposition Index 2018

Najbardziej na emocjonalny aspekt kontaktu konsumentów z markami sieci handlowych oddziałuje zaufanie oraz czynniki takie jak "heritage", czyli silna obecność marki w świadomości. Pod względem emocjonalnego oddziaływania na klientów, Biedronka dystansuje całą swoją konkurencję spożywczą i niespożywczą. Drugie miejsce pod tym względem zajął Orlen, a trzecie Nike. Oprócz Biedronki, w czołowej 10. znalazł się Rossmann, jako jedyna sieć drogeryjna, ale tym razem na ostatnim miejscu.

Źródło: OC&C Retail Proposition Index 2018

Eksperci OC&C są zdania, że Biedronka wywołuje emocje dzięki przekazowi opartemu na polskości, lokalności i rodzinie, wzmocnionemu poprzez posiadanie najszerszej sieci sklepów w Polsce. Dla porównania, Lidl, który ma podobne lub większe nakłady na komunikację (z raportów IMM wynika, że większe), skupia się w przekazie na podkreślaniu jakości oferty produktowej.

W raporcie czytamy też, że wzmożona aktywność najbardziej znanych marek handlowych sprawia, że coraz trudniej jest im odróżnić się od konkurencji pod względem postrzegania przez konsumentów. Obrazuje to fakt, że aby dostać się do czołówki rankingu OC&C, sieci muszą obecnie trzykrotnie silniej wiązać konsumenta z marką niż sześć lat temu.

- Ze względu na polaryzację regionalno-dochodową, żadnej polskiej marce detalicznej nie udało się jak na razie zbudować wyraźnej więzi emocjonalnej ze wszystkimi konsumentami. Dlatego też tak istotne jest dla retailerów dogłębne zrozumienie priorytetów klientów w ich obecnym zasięgu geograficznym, a także refleksja nad tym, na ile ich propozycja może trafić w gusta konsumentów w potencjalnych nowych lokalizacjach - zauważają przedstawiciele OC&C w raporcie.

Zdaniem ekspertów, istnieje zbiór kombinacji jakości propozycji emocjonalnej i funkcjonalnej, który daje sieciom handlowym możliwość wejścia do elity najlepiej postrzeganych sieci. Prowadzić do tego mają trzy różne drogi. Detaliści silni funkcjonalnie powinni inwestować głównie w propozycję emocjonalną. Ci silni emocjonalnie - w propozycję funkcjonalną. Natomiast sieci handlowe, które są jednakowo silne lub słabe w obu wymiarach, powinny inwestować w zrównoważoną propozycję. W grupie najlepszych z najlepszych, którzy są w czołówce zarówno funkcjonalnej, jak i emocjonalnej, autorzy raportu wymieniają sieci sklepów Nike, Rossmann oraz Empik.

Zmiany w oczekiwaniach polskich konsumentów stawiają szereg wyzwań przed detalistami, przy czym najbardziej podstawowym z nich jest zrozumienie, jak pozycjonują się obecnie pod względem balansu emocjonalnego i funkcjonalnego postrzegania, co z kolei przekłada się wprost na priorytety we wzmacnianiu określonych elementów propozycji. - Będzie to wprost wymagało przekierowania uwagi i inwestycji na aktywności, które dotychczas mogły być zaniedbywane, a także wyważenia celów krótkoterminowych, związanych z pozostaniem konkurencyjnym pod względem cen, asortymentu czy obsługi, oraz długoterminowych, takich jak konsekwentne i spójne budowanie marki oraz szerokiej obecności - czytamy w raporcie. Jego autorzy podpowiadają także, jaką lekcję mają do odrobienia sieci handlowe. Oto ona:

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
20.10.2026 08:55
96,8 proc. Polaków korzysta z aplikacji sprzedawców. Jak kupujemy kosmetyki online?
Kosmetyki online: jak kupują Polacy? Raport RTB HouseShutterstock

Kosmetyki są drugą najczęściej kupowaną online kategorią w Europie. Regularnie przez internet lub aplikacje nabywa je 44,3 proc. badanych, ale różnice między kobietami i mężczyznami są wyraźne. Raport RTB House pokazuje również, jak duże znaczenie w odkrywaniu produktów beauty mają rekomendacje influencerów i aplikacje sprzedawców.

W tym artykule przeczytasz:

  • Polacy kochają aplikacje zakupowe
  • Kobiety częściej kupują kosmetyki online
  • Zakupy pod wpływem rekomendacji i reklam

Polacy kochają aplikacje zakupowe

Polska jest liderem pod względem korzystania z aplikacji zakupowych. Jak wynika z raportu „European Shopping Trends Report 2026”, używa ich 96,8 proc. polskich respondentów, wobec 89,6 proc. średnio w badanych krajach. Aplikacje są również ważnym kanałem odkrywania nowych produktów. Wskazuje je 42 proc. badanych z Polski, podczas gdy w całej próbie odsetek ten wynosi 28 proc.

Kobiety częściej kupują kosmetyki online

Według badania RTB House produkty beauty regularnie kupuje przez internet lub aplikację 44,3 proc. respondentów w Europie. Wśród kobiet odsetek ten wynosi 57 proc., a wśród mężczyzn – 28 proc. Różnica wskazuje na potencjał rozwoju sprzedaży kosmetyków wśród męskich konsumentów.

Znaczenie w docieraniu do klientów mają również rekomendacje twórców internetowych. Wskazuje je 43,4 proc. przedstawicieli pokolenia Gen Z, ale tylko 13,2 proc. Baby Boomers. Różnice widać także między płciami. Influencerzy inspirują do zakupów 32,8 proc. kobiet i 21,8 proc. mężczyzn.

image

Notino zapowiada dostawy kosmetyków w dwie godziny. Nowy sklep otwarty w Warszawie

Zakupy pod wpływem rekomendacji i reklam

Polscy konsumenci chętnie odkrywają produkty w aplikacjach, a odpowiednio dopasowane rekomendacje mogą szybko przełożyć się na sprzedaż. Według Wojciecha Głowackiego, CSO i członka zarządu RTB House, 49,8 proc. polskich respondentów kupuje produkt niekonieczny natychmiast lub w ciągu kilku godzin od kontaktu z dopasowaną reklamą albo rekomendacją.

Badanie pokazuje jednocześnie, że decyzje zakupowe rzadko zapadają przy pierwszym kontakcie z ofertą. Konsumenci porównują marki, odwiedzają różne strony i wracają do zakupów na kolejnych etapach. W przypadku branży beauty skuteczna sprzedaż online wymaga więc nie tylko przyciągnięcia uwagi, ale również utrzymania zainteresowania i ułatwienia finalizacji transakcji.

Badanie przeprowadziła firma Censuswide na zlecenie RTB House między 14 maja a 9 czerwca 2026 roku. Objęło 4500 konsumentów z dziewięciu europejskich krajów, w tym 500 respondentów z Polski.

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Katarzyna Warzecha, Gabona: K-Beauty zmienia tradycyjne kategorie kosmetyczne. Na czym polega jej siła? [FBK 2026]
Katarzyna Warzecha, Gabonawiadomoscikosmetyczne.pl

K-Beauty przestało być niszowym trendem i coraz mocniej wpływa na ofertę marek kosmetycznych. Koreańskie podejście do pielęgnacji, wielofunkcyjne formuły, innowacyjne opakowania i nowe spojrzenie na makijaż inspirują również europejskich producentów. O tym, jak przenosić te rozwiązania na polski rynek i dlaczego kluczowe pozostaje dopasowanie oferty do lokalnego konsumenta, mówiła Katarzyna Warzecha, General Manager w Gabona, podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026.

W tym artykule przeczytasz:

  • K-Beauty wychodzi poza niszę
  • Najpierw pielęgnacja, później makijaż
  • Wielofunkcyjność wymaga jasnej komunikacji
  • Europejskie marki inspirują się Koreą
  • Lokalny konsument wyznacza granice trendu

K-Beauty wychodzi poza niszę

Koreańskie kosmetyki coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność na rynku, a ich znaczenie wykracza poza zainteresowanie pojedynczymi produktami czy sezonowymi trendami. K-Beauty staje się kategorią, która realnie sprzedaje się i wpływa na kierunki rozwoju branży. Jej siła wynika między innymi z wielofunkcyjności produktów oraz podejścia do pielęgnacji, które nie ogranicza się do tradycyjnego podziału na kosmetyki dla kobiet i mężczyzn.

– K-Beauty przestało być niszową ciekawostką. Stało się kategorią, która dobrze się sprzedaje i wyznacza trendy. Między innymi dzięki multifunkcjonalności i zdjęciu ograniczeń, które na polskim rynku były, na przykład, związane z genderowaniem, gdyż K-beauty nie ma płci – podkreślała Katarzyna Warzecha podczas debaty „Hybrid Beauty. Trendy, które zmieniają tradycyjne kategorie kosmetyczne”.

Najpierw pielęgnacja, później makijaż

Jedną z cech wyróżniających koreańskie podejście do urody jest traktowanie pielęgnacji jako podstawy całego efektu. Makijaż nie stanowi odrębnego etapu, lecz uzupełnia pracę nad kondycją skóry.

– Tu liczy się, żeby ta "baza”, skóra, była zadbana. Dopiero do tego dochodzi makijaż – mówiła Warzecha.

Podobne podejście widać w produktach do makijażu, które coraz częściej łączą funkcje upiększające z pielęgnacyjnymi. Przykładem jest kategoria produktów do ust, na którą koreańskie marki zwracają szczególną uwagę.

– K-Beauty bardzo skupia się na ustach. W Korei usta są ważniejsze od oczu. I faktycznie te usta są ogrywane tam na wiele sposobów. To, co jest innego w tych markach, to to, że wszystkie konsystencje są pielęgnujące. Nawet tinty matowe w tych markach odżywiają i nawilżają – wskazywała przedstawicielka Gabona.

image

Łukasz Matyński, Media Choice: Sama świadomość marki nie zapełni koszyka klienta [FBK 2026]

Wielofunkcyjność wymaga jasnej komunikacji

Łączenie kilku właściwości w jednym kosmetyku to kolejny ważny element strategii produktowej. Sama liczba deklarowanych korzyści nie przesądza jednak o sukcesie. Z perspektywy marketingowej istotne pozostaje wskazanie jednej, najważniejszej obietnicy, którą konsument zrozumie już w miejscu sprzedaży.

– Nawet jeżeli mamy produkty multifunkcjonalne, to na koniec dnia marketer powinien wybrać korzyść kluczową, którą można zakomunikować już przy półce. Na koniec dnia klient jest tak wyedukowany, że nie oczekuje jednego efektu, tylko tego, że produkt, którego szuka, będzie obładowany wartościami – zaznaczyła Warzecha.

Europejskie marki inspirują się Koreą

Wpływ K-Beauty jest widoczny nie tylko w rosnącym zainteresowaniu koreańskimi produktami. Z koreańskich rozwiązań korzystają również marki europejskie, które próbują przenieść na własne produkty elementy charakterystyczne dla tego segmentu.

– Ten trend koreański jest tak silny, że europejskie marki starają się w niego wbić. Wiele marek czerpie z tego, co jest najlepszego w K-Beauty, czyli między innymi szybkość innowacji czy opakowania, które są inne i ciekawe – mówiła przedstawicielka Gabona.

Wśród przykładów wskazała markę colorgram, której tinty do ust mają opakowania inspirowane piankami marshmallow. Takie rozwiązania pokazują, że konkurencja nie dotyczy wyłącznie składu i działania kosmetyku. Znaczenie ma również forma produktu, sposób jego prezentacji i wyróżnienie go na półce.

image

Bartosz Woźnicki, Inglot: P-beauty to nie mrzonka, ale wykreowanie tego trendu wymaga wsparcia rządu [FBK 2026]

Lokalny konsument wyznacza granice trendu

Koreańskie kosmetyki mogą inspirować producentów, ale nie wszystkie rozwiązania sprawdzą się na każdym rynku. Różnice dotyczą między innymi oczekiwań wobec efektów pielęgnacji, preferencji kolorystycznych i podejścia do wyglądu skóry.

– Istotny jest dobór asortymentu tak, żeby pasował do lokalnego odbiorcy. W Azji popularne jest rozjaśnienie cery, co niekoniecznie by się u nas przyjęło. Kolorystykę trzeba dopasować do lokalnego rynku – podkreślała Warzecha.

Oznacza to konieczność selekcji asortymentu, a nie bezpośredniego kopiowania oferty popularnej w Korei. Produkt, który odnosi sukces na jednym rynku, może wymagać innej gamy kolorystycznej lub odmiennego sposobu komunikacji w Polsce.

K-Beauty pokazuje tym samym, jak zmieniają się granice tradycyjnych kategorii kosmetycznych. Pielęgnacja łączy się z makijażem, jeden produkt może odpowiadać na kilka potrzeb, a inspiracje z rynków azjatyckich wpływają na działania europejskich marek. Ostatecznie o powodzeniu tych rozwiązań decyduje jednak to, czy producent potrafi przełożyć globalny trend na konkretną potrzebę lokalnego konsumenta.

O Forum Branży Kosmetycznej

Forum Branży Kosmetycznej to biznesowe wydarzenie dla branży kosmetycznej łączące konferencję, przestrzeń wystawienniczą i networking. Skupia się na dostarczaniu wiedzy na temat rynku kosmetycznego, wiodących kategorii, trendów, konsumenckich, rozwoju kanałów sprzedaży oraz wyzwań stojących przed branżą. FBK pod skrzydłami Wiadomości Kosmetycznych organizowane jest przez Wydawnictwo Gospodarcze, wydawcę biznesowych portali wiadomoscikosmetyczne.pl i wiadomoscihandlowe.pl oraz magazynu „Wiadomości Handlowe”.

 

image
Wiadomości Kosmetyczne
Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
20. październik 2026 11:11