StoryEditor
Marketing i media
19.11.2024 09:39

Reklama świąteczna Boots wywołała burzę w sieci. Czy czarna Pani Mikołajowa jest woke?

Świąteczna reklama Boots 2024 z udziałem Adjoa Andoh, utalentowanej brytyjskiej aktorki / źródło: Boots

Gwiazda „Bridgertonów” Adjoa Andoh zagrała w reklamie brytyjskiej sieci Boots. Utrzymana w kampowej stylistyce produkcja wywołała oburzenie skrajnej prawicy, która nawołuje do bojkotu marki.

Boots to brytyjska sieć aptek i sklepów kosmetycznych należąca do międzynarodowego holdingu Walgreens Boots Alliance, Inc. zatrudniająca około 50 tysięcy osób. W 2023 roku Boots kierowało ponad 2,5 tysiąca sklepów w Wielkiej Brytanii, Tajlandii i

image
Anna Tess Gołębiowska, autorka
fot. archiwum prywatne
Irlandii; prowadziło też działalność w Norwegii, Holandii, Indonezji, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W maju tego roku Bloomberg News poinformowało, że Walgreens Boots Alliance próbuje sprzedać sieć za około 7 miliardów funtów, co mogłoby umożliwić spółce skupienie się na mającej ponad 8,7 tysiąca sklepów sieci Walgreens na terenie Stanów Zjednoczonych. Od maja 2023 roku do czerwca 2024 roku Boots zamknęło niemal 600 sklepów znajdujących się na terenie Wielkiej Brytanii.

Czytaj też: Boots tnie koszty i zamyka kolejne sklepy i apteki

Świąteczne reklamy sposobem na sukces

Sieć znana jest z dopracowanych reklam publikowanych w czasie przedświątecznym. W 2023 roku opublikowała kampanię „Thank you, Santa” (Dziękujemy ci, Mikołaju) opowiadającą o wyprawie matki i córki na biegun północny, by wręczyć prezent słynnemu świętemu, a po drodze obdarowującymi kosmetykami osoby, które pomogły im w podróży.

W 2022 roku kampania „Joy for All” (Radość dla wszystkich) przedstawiła historię kobiety, która dzięki magicznym okularom widzi, co sprawia szczęście innym osobom, co pozwala jej na wybór idealnych prezentów. Pojawił się w niej wątek queerowy, gdyż okazało się, że młody mężczyzna marzy o zostaniu drag queen.

Kampania „Bags of Joy” (Torby szczęścia) z 2021 roku nawiązywała do serialu „Doktor Who”. Znana z roli Clary Oswald aktorka Jenna Coleman wcieliła się w rolę Joy, która odkrywa magiczną torbę pozwalającą na wyciągnięcie z niej tego, o czym ktoś marzy. Torba, która jest większa w środku niż na zewnątrz wykazała tę samą cechę co TARDIS, czyli statek kosmiczny z serialu. Przyniosła ona imponujący zwrot inwestycji – na każdym wydanym funcie Boots zarobiło 4 funty. Kampania trafiła też na listę najlepszych reklam świątecznych portalu SprawnyMarketing.pl.

Wszystkie wspomniane kampanie spotkały się z ciepłym przyjęciem zarówno wśród konsumentek, jak i ekspertek. Kampanie przyczyniły się też do zwiększenia świadomości marki – dla Boots Boże Narodzenie jest kluczowym sezonem pozyskiwania nowych klientek.

Czytaj też: Boots zwiększa udziały w rynku. Sukcesem okazała się sprzedaż w okresie przedświątecznym

Gwiazdka w queerowej odsłonie

Tegoroczna kampania zatytułowana „The Christmas Makeover” utrzymana jest w zupełnie innym tonie – zamiast nut sentymentalnych i wzruszających, mamy sporą dawkę dowcipu i energii. Główną postacią jest zadziorna Pani Mikołajowa (Mrs Claus), w którą wcieliła się Adjoa Andoh.

– Jako najchętniej wybierany sprzedawca kosmetyków w Wielkiej Brytanii, pełnimy misję szerzenia magii oraz ekscytacji wśród entuzjastek i entuzjastów mody w czasie tych Świąt Bożego Narodzenia, a jednocześnie doceniamy niedoceniane na co dzień potęgi, które sprawiają, że Boże Narodzenie jest tak wyjątkowe. Ta reklama jest idealnym zwieńczeniem obu tych rzeczy i nie mogę się doczekać, aby zobaczyć reakcje na nią oraz pomóc osobom wręczającym prezenty znaleźć idealne upominki na te Święta Bożego Narodzenia – wyznał po premierze kampanii Pete Markey, szef marketingu Boots.

Adjoa Andoh to utalentowana brytyjska aktorka, która występowała z Royal Shakespeare Company, National Theatre, Royal Court Theater i Almeida Theatre, a światową sławę zyskała dzięki roli Lady Agathy Danbury w serialu „Bridgertonowie” oraz jego prequelu „Królowa Charlotta: Opowieść ze świata Bridgertonów”.

– To, jak piękno może wpłynąć na to jak się czujesz i jak kształtuje twoją tożsamość jest dla mnie bardzo ważne, więc kiedy Boots poprosiło mnie o udział w ich świątecznej kampanii i odegranie ważnej i często niedocenianej roli Pani Mikołajowej, byłam zachwycona. Materiał w genialny sposób pokazuje, jak piękno może pomóc nam poczuć się silnymi i wspaniałymi. Może podnieść nas na duchu w kilka minut. Lubię prostotę, ale jakość jest dla mnie ważna, a Boots może to zaoferować każdej osobie, niezależnie od budżetu, którym ona dysponuje – skomentowała Adjoa Andoh.

Czytaj też: 400-600 zł na osobę; oto świąteczne wydatki Polek i Polaków

Pani Mikołajowa z kampanii „The Christmas Makeover” prowadzi werkshop – to neologizm pochodzący od słowa „workshop” (warsztat) wymawianego w slangowy sposób – związany z kulturą queerową i dragową, upowszechniony przez programy takie jak „RuPaul’s Drag Race”. Werkshop nakreśla klimat miejsca – kampowego, ekscytującego, a jednocześnie pełnego przepychu. U boku Pani Mikołajowej pojawiają się elfy, a raczej elfki, w tym dwoje influencerów związanych z branżą beauty: Sophie (@soph) oraz William Grande (@snatchedbywill). Radosna i stylowa ekipa wspólnie pakuje prezenty i szykuje sanie Świętego Mikołaja, podczas gdy ten śpi w najlepsze. Reklama kończy się pobudką Mikołaja na ostatnią chwilę, a Adjoa Andoh zwraca się do kamery i pyta: „Myśleliście, że to wszystko jego zasługa?”, po czym wybucha śmiechem.

Z okazji Bożego Narodzenia Boots wprowadziło na brytyjski rynek 46 upominków świątecznych, które są prezentowane w reklamie przez elfy. Wśród marek widocznych w kampanii znalazły się m.in. Bubble, E.l.f Cosmetics, Sol de Janeiro i Laneige. Skupienie materiału wokół Pani Mikołajowej zamiast Świętego Mikołaja to odwrócenie stereotypów płciowych, a stylizacje elfek nawiązują do estetyki drag queens, co w połączeniu z kampowym charakterem kampanii nadaje całości queerowy charakter i podkreśla przekaz wspierania równości i inkluzywności. Święta prezentowane przez Boots są dla wszystkich, także osób często odrzucanych przez społeczeństwo z powodu uprzedzeń.

Kampania pod ostrzałem

Stylistyka reklamy nie wszystkim przypadła do gustu. Na należącej do Elona Muska – obecnie ściśle współpracującego z Donaldem Trumpem – platformie X/Twitter pojawiła się akcja #BoycottBoots połączona z narzekaniem, że reklama jest zbyt „woke”, a często z wprost rasistowskimi i queerfobicznymi komentarzami. Słowo „woke” to termin mający na celu krytykowanie postępowych poglądów. Dosłownie oznacza bycie „obudzonym”, czyli świadomym w kwestii sprawiedliwości społecznej, nierówności rasowych, praw człowieka czy dyskryminacji. Przestało jednak być używane w tym znaczeniu, od kiedy osoby o prawicowych poglądach zaczęły wykorzystywać je jako obelgę.

Skrajnie prawicowa partia Britain First zapoczątkowała petycję, w której nawołuje do bojkotu marki, próbuje zmusić Boots do wycofania reklamy oraz publicznych przeprosin. Kampanię nazywa „obrzydliwie woke”, a samą Adjoę Andoh – „antybiałą rasistką”. To nawiązanie do słów aktorki z czasów koronacji króla Karola, kiedy jako komentatorka zwróciła uwagę, że tłum w Opactwie Westminsterskim prezentuje „bogatą różnorodność”, która kontrastuje z „okropnie białymi” twarzami rodziny królewskiej.

– Święty Mikołaj jest jedynym heteroseksualnym białym mężczyzną w całej reklamie i jest celowo przedstawiany jako leniwy niedorajda – twierdzi Britain First.

Z oburzeniem spotkało się też zdanie „Oh, that’s very them!”, czyli „Och, to bardzo w jego stylu” zawierające niebinarne zaimki they/them, na język polski przekładane najczęściej jako ono/jego. Choć wypowiedzenie tej kwestii trwa mgnienie oka i łatwo ją przegapić, przedstawiciele skrajnej prawicy orzekli, że „transpłciowe zaimki they/them to koncepcja stworzona przez skrajnie lewicowe ruchy ekstremistyczne LGBT w celu podważenia tradycyjnych norm płciowych, płci biologicznej i tradycyjnej rodziny chrześcijańskiej”.

Na YouTubie reklama doczekała się 350 tysięcy wyświetleń, 21 tysięcy łapek w dół oraz zaledwie 3,2 tysięcy polubień. Inaczej te proporcje wyglądają na TikToku, gdzie na 119 tysięcy wyświetleń przypada 21,3 tysięcy serduszek, a także aż 1200 tysięcy komentarzy. Te utrzymane są w zdecydowanie innym tonie:

  • „To nie tylko dobra reklama, to byłby naprawdę świetny film świąteczny. Idea jest super świeża!”
  • „Jako mężczyzna sądzę, że to bardzo trafne – patrząc wstecz na prezenty świąteczne od »mamy i taty«, po otwarciu których mój tata był zaskoczony zawartością”.
  • „To jest fantastyczna reklama, jako kobieta i mama, która organizuje nasze rodzinne święta sama, czuję się mocno reprezentowana. Dziękuję, Boots!”
  • „Kocham! Oczywiście, że to kobiety sprawiają, że mamy święta. Świetna robota, Boots!”
  • „Dział marketingu ZASŁUGUJE na podwyżkę!”
  • „Okay, ale kiedy doczekamy się adaptacji na Netfliksa?”
  • „Właśnie TAK się robi świąteczne reklamy!”
  • „Firma, która zna swoją publiczność i nie wstydzi się nas reprezentować. Rządzicie!”

Reakcja firmy i giełdy

W oświadczeniu prasowym wydanym dla „The Daily Mail” przez Boots czytamy: "Zdajemy sobie sprawę, że ludzie z niecierpliwością każdego roku czekają na naszą świąteczną reklamę i że będą mieli własne zdanie na temat kierunku kreatywnego, jaki obejmiemy. Zawsze staramy się tworzyć kampanie inkluzywne i przypominać widzom, że Boots ma dar dla każdego rodzaju entuzjastów piękna. Zdecydowanie sprzeciwiamy się wszelkiej dyskryminacji".

Kampania „The Christmas Makeover” została stworzona przez agencję reklamową VML/The Pharm. Reżyserem spotu jest Dave Meyers, za produkcję odpowiada firma Radical Media, a za efekty wizualne – studio UPP.

Czytaj też: Kosmetyki i perfumy znów najpopularniejszymi prezentami na święta [BADANIE]

Pomimo ogromnych kontrowersji, jakie wzbudziła kampania reklamowa, wartość akcji Walgreens Boots Alliance (WBA) na giełdzie nie wykazała znaczących spadków. Od początku listopada cena akcji wykazuje niewielkie wahania, oscylując wokół 9,50 dolara. Warto jednak zauważyć, że wartość akcji utrzymuje tendencję spadkową od kilku lat, co jest związane z rosnącą konkurencją ze strony sklepów internetowych, zmianami nawyków klientek, nowych przepisów wpływających na marże przy sprzedaży leków, skutki zmniejszonego ruchu oraz zakłóceń w łańcuchu dostaw związanymi z pandemią Covid-19 oraz zamykaniem kolejnych sklepów. W 2018 roku wartość akcji oscylowała wokół 70 dolarów. Firma cały czas stoi przed wyzwaniem dostosowania się do zmieniającego się rynku oraz odbudowy zaufania inwestorów.

Anna Tess Gołębiowska

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
08.09.2026 12:44
Kérastase debiutuje na Warsaw Stage. Sydney Sweeney na największym ekranie LED w Europie
Kérastase na Warsaw Stage. Gloss Absolu na największym ekranie LEDmat. prasowe

Kérastase wykorzystuje jeden z najbardziej spektakularnych nośników Digital OOH w Warszawie. Kampania linii Gloss Absolu z Sydney Sweeney jest emitowana na trójstronnym ekranie LED 3D przy Złotych Tarasach. Marka jest pierwszym przedstawicielem branży beauty, który pojawił się na Warsaw Stage.

W tym artykule przeczytasz:

  • Kérastase wkracza na Warsaw Stage
  • Beauty wkracza na wielkoformatowy Digital OOH
  • Sydney Sweeney promuje Gloss Absolu

Kérastase wkracza na Warsaw Stage

Kérastase, marka profesjonalnej pielęgnacji włosów należąca do L’Oréal Groupe, rozpoczęła kampanię na Warsaw Stage – nowym, trójstronnym ekranie LED 3D zamontowanym na elewacji wieżowca Skylight w centrum Warszawy. Kampania promuje linię Gloss Absolu, a jej twarzą jest globalna ambasadorka marki Sydney Sweeney.

Emisja rozpoczęła się 1 września i potrwa do 15 września. Kreacja pojawia się na ekranie o powierzchni ponad 800 m² co 2,5 minuty, w godzinach od 6:00 do 23:59. Według Kérastase każdego dnia kampanię ma oglądać kilkadziesiąt tysięcy przechodniów, pasażerów i klientów centrum handlowego.

Beauty wkracza na wielkoformatowy Digital OOH

Warsaw Stage został uruchomiony w lipcu 2026 roku. Nośnik składa się z niemal 1000 modułów LED i wykorzystuje technologię anamorficzną, która pozwala tworzyć efekt trójwymiarowych kreacji wychodzących poza powierzchnię ekranu. Konstrukcja wykorzystuje 84 tony stali, a jej rozmiary przewyższają londyński Piccadilly Lights.

Kérastase jest pierwszą marką z sektora beauty, która zdecydowała się na obecność na tym nośniku. Jak podaje Wavemaker, który zaplanował kampanię, decyzja o zakupie przestrzeni zapadła niemal natychmiast po wprowadzeniu Warsaw Stage do oferty.

To przykład rosnącego znaczenia Digital OOH (DOOH) w komunikacji marek kosmetycznych. Według danych przywołanych przez Wavemaker rynek cyfrowej reklamy zewnętrznej rósł w pierwszym półroczu 2026 roku o blisko 30 proc. rok do roku. Coraz większe znaczenie mają nie tylko sama częstotliwość kontaktu z reklamą, ale również lokalizacja i możliwość wykorzystania dużego, cyfrowego formatu do tworzenia bardziej angażujących kreacji.

image

Sydney Sweeney szykuje wejście do branży beauty. Zgłoszenie znaku towarowego obejmuje kosmetyki i pielęgnację

Sydney Sweeney promuje Gloss Absolu

Na Warsaw Stage prezentowana jest kampania "Żyj Pełnią Blasku!”, poświęcona linii Gloss Absolu. Centralnym elementem komunikacji są charakterystyczne blond włosy Sydney Sweeney, które mają podkreślać efekt blasku będący głównym motywem kampanii.

Wybór tak dużego formatu wpisuje się w sposób, w jaki marki premium wykorzystują dziś przestrzeń miejską. Wielkoformatowy ekran staje się nie tylko miejscem emisji spotu, ale również elementem doświadczenia marki i sposobem na budowanie jej widoczności w najbardziej uczęszczanych punktach miasta.

Dla Kérastase to również kolejny przykład łączenia luksusowego pozycjonowania z nowoczesną komunikacją wizualną. Marka jest obecna w ponad 60 krajach i rozwija model oparty na profesjonalnej pielęgnacji włosów oraz współpracy z salonami fryzjerskimi. W komunikacji wykorzystuje także rozwiązania związane z personalizacją pielęgnacji, m.in. diagnostykę włosów za pomocą kamery K-SCAN.

Kampania na Warsaw Stage potrwa do 15 września.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
07.09.2026 15:51
Biedronka i Bella inwestują w edukację menstruacyjną. Ponad 175 tys. uczennic z dostępem do produktów miesiączkowych
Karolina Grabowska Kaboompics

Dostęp do środków menstruacyjnych i rzetelnej edukacji na temat dojrzewania staje się kolejnym obszarem aktywności społecznej marek z branży FMCG i higienicznej. Biedronka przedłużyła współpracę z Fundacją Akcja Menstruacja, dzięki której w roku szkolnym 2026/2027 wsparciem objętych zostanie 1000 szkół i ponad 175 tys. uczennic. Równolegle marka Bella rozwija program edukacyjny #OkresNoStres, w którego dwóch dotychczasowych edycjach uczestniczyło ponad 2200 szkół i 67 tys. dziewczynek. Dane pokazują rosnącą skalę zaangażowania biznesu w działania dotyczące dostępu do produktów higienicznych i edukacji menstruacyjnej.

Dla producentów środków higieny osobistej oraz sieci handlowych programy społeczne związane z menstruacją stają się jednym z elementów szerszej strategii odpowiedzialności społecznej. Jednocześnie liczby pokazują, że tego typu inicjatywy mają coraz większy zasięg.

Biedronka poinformowała o kontynuacji współpracy z Fundacją Akcja Menstruacja w ramach programu „Akcja Menstruacja w Twojej Szkole”. W roku szkolnym 2026/2027 dzięki darowiźnie sieci program obejmie 1000 szkół podstawowych i ponadpodstawowych, a dostęp do środków menstruacyjnych uzyska ponad 175 tys. uczennic.

image

Mimo postępu technologicznego i społecznego, menstruacja w Polsce wciąż jest tematem tabu

To wyraźne zwiększenie skali w porównaniu z poprzednim rokiem szkolnym. W edycji 2025/2026, gdy Biedronka była wyłącznym partnerem produktowym programu, wsparcie trafiło do 720 szkół, z których korzystało ponad 134 tys. uczennic. Do placówek przekazano wówczas ponad 1,3 mln produktów menstruacyjnych marki Femina, a dodatkowo 31 szkół otrzymało e-kody umożliwiające zakup produktów w sklepach sieci.

Oznacza to, że w ciągu roku liczba szkół objętych programem wzrośnie o blisko 39 proc., natomiast liczba uczennic objętych wsparciem zwiększy się o ponad 41 tys., czyli o około 31 proc.

Ponad milion produktów i rosnąca skala programu

Inicjatywa odpowiada na problem ograniczonego dostępu do środków menstruacyjnych, ale doświadczenia szkół uczestniczących w programie pokazują, że jej znaczenie wykracza poza samą dystrybucję podpasek i tamponów.

Dla części uczennic możliwość skorzystania z produktu dostępnego w szkolnej toalecie oznacza ograniczenie stresu związanego z nagłym pojawieniem się miesiączki. Szczególne znaczenie ma to w przypadku dziewcząt, które pierwszą menstruację dostają podczas zajęć szkolnych, a także uczennic pochodzących z rodzin znajdujących się w trudniejszej sytuacji materialnej.

image

Warsztaty menstruacyjne Vuokkoset dla dziewczynek i chłopców poprowadzi Gini Gina

Z relacji koordynatorów programu wynika również, że ogólnodostępne środki menstruacyjne mogą zmniejszać skrępowanie związane z koniecznością proszenia nauczycieli, koleżanek lub rodziców o pomoc. W praktyce problem, który wcześniej mógł dezorganizować uczennicy cały dzień w szkole, może zostać rozwiązany natychmiast.

– W Biedronce wierzymy, że odpowiedzialność społeczna zaczyna się od odpowiadania na realne potrzeby ludzi. Program realizowany wspólnie z Fundacją Akcja Menstruacja pokazuje, że czasem proste rozwiązania mogą mieć ogromny wpływ na codzienne życie młodych osób – komentuje Julia Dmytryshyna, menedżerka ds. marketingu w sieci Biedronka.

Pozytywną ocenę programu potwierdzają wyniki ewaluacji poprzedniej edycji. 98,2 proc. szkół uczestniczących w badaniu zadeklarowało chęć dalszego udziału w projekcie, a blisko 80 proc. placówek uznało, że liczba przekazanych środków menstruacyjnych była w pełni wystarczająca.

Edukacja jako drugi filar działań marek

Działania związane z menstruacją coraz częściej obejmują nie tylko dostęp do produktów, ale również komponent edukacyjny. Przykładem jest realizowany przez markę Bella program #OkresNoStres, skierowany do uczennic szkół podstawowych.

W dwóch dotychczasowych edycjach programu uczestniczyło ponad 2200 szkół podstawowych, a w lekcjach dotyczących pierwszej miesiączki wzięło udział już ponad 67 tys. dziewczynek. Według ankiet przeprowadzonych po zakończeniu drugiej edycji 100 proc. badanych nauczycieli uznało, że program jest potrzebny w szkołach i powinien być kontynuowany.

Jednocześnie 97 proc. ankietowanych pedagogów wskazało, że zajęcia zdecydowanie poszerzyły wiedzę dziewczynek na temat praktycznych aspektów pierwszej miesiączki.

image

Reklama kampanii dt. świadomości problemów związanych z miesiączką... bez miesiączki, na wniosek TVP i TVN.

W odpowiedzi na wnioski z poprzednich edycji Bella rozszerza trzecią odsłonę programu o film edukacyjny z udziałem Antoniny Kopyt, psycholożki i edukatorki. Materiał ma uzupełniać scenariusze lekcji, umożliwiając uczennicom dostęp do rzetelnych informacji również poza zajęciami szkolnymi.

Nauczyciele chcą włączyć chłopców

Z badań przeprowadzonych wśród nauczycieli wynika, że jednym z kierunków rozwoju edukacji menstruacyjnej powinno być objęcie nią również chłopców. Taką potrzebę wskazało niemal 75 proc. ankietowanych pedagogów.

Scenariusze programu #OkresNoStres umożliwiają udział chłopców w zajęciach, jeśli nauczyciel uzna to za zasadne. Według organizatorów ma to służyć normalizacji tematu menstruacji i ograniczaniu sytuacji, w których miesiączka staje się powodem żartów lub stygmatyzacji. Nauczyciele zwracali także uwagę na potrzebę dalszego rozwijania wiedzy dotyczącej trzech obszarów: fizjologii menstruacji, jej aspektów psychologicznych oraz praktycznych i technicznych kwestii związanych z korzystaniem ze środków higienicznych.

Program #OkresNoStres koncentruje się przy tym nie tylko na biologii. Z ankiet wynika, że po zajęciach nauczyciele najczęściej obserwowali u dziewczynek zmniejszenie stresu i lęku związanego z pierwszą miesiączką. Kolejnymi efektami były większa otwartość w rozmowach o menstruacji oraz wzrost poczucia komfortu w szkole.

Firmy z branży higienicznej zwiększają społeczne zaangażowanie

Skala inicjatyw realizowanych przez Biedronkę, Fundację Akcja Menstruacja i Bellę pokazuje, że działania edukacyjne i społeczne stają się ważnym elementem aktywności marek obecnych na rynku produktów higieny osobistej. W przypadku Biedronki wzrost z 720 do 1000 szkół oraz z 134 tys. do ponad 175 tys. beneficjentek w ciągu jednego roku pokazuje szybkie zwiększanie zasięgu programu. Z kolei ponad 1,3 mln produktów menstruacyjnych przekazanych w poprzedniej edycji obrazuje skalę logistyczną podobnych projektów.

Dla branży oznacza to przesunięcie akcentu z tradycyjnej komunikacji produktowej w stronę inicjatyw łączących dostęp do produktów z edukacją i działaniami społecznymi. Dane z obu programów wskazują, że szkoła staje się ważnym miejscem nie tylko dystrybucji środków higienicznych, ale również budowania wiedzy i normalizacji tematów związanych ze zdrowiem oraz dojrzewaniem.

Ubóstwo menstruacyjne: nadal niezwalczone

Ubóstwo menstruacyjne wśród młodzieży w Polsce nadal pozostaje realnym problemem, choć jego skala jest trudna do uchwycenia wyłącznie przez pryzmat dochodów gospodarstw domowych. Według danych przywoływanych przez Kulczyk Foundation co piątej uczennicy zdarzyło się opuścić lekcje z powodu braku podpaski, a w badaniach dotyczących dostępu do środków menstruacyjnych 67 proc. Polek deklarowało, że przynajmniej raz podczas miesiączki nie miało w szkole dostępu do podpasek lub tamponów. Problem dotyczy więc nie tylko rodzin znajdujących się w skrajnie trudnej sytuacji ekonomicznej, ale także sytuacji, w których produkty są niedostępne w szkole, miesiączka pojawia się niespodziewanie albo uczennica nie ma możliwości poproszenia kogoś o pomoc.  

image

Politycy zajęli się produktami menstruacyjnymi. Czy będzie obniżka podatku VAT?

Skutki ubóstwa menstruacyjnego wykraczają poza sam brak produktu higienicznego. W podsumowaniu pilotażu programu „Okresowe ABC”, realizowanego w roku szkolnym 2024/2025 z udziałem Ministerstwa Edukacji, wskazano, że co czwarta uczennica nie chodziła na zajęcia z powodu braku podpaski, 76 proc. uczennic starało się ukryć środki menstruacyjne w drodze do toalety, a co piąta była świadkiem lub słyszała o złym potraktowaniu kogoś z powodu miesiączki. Równocześnie badania pokazują problem nieprzygotowania do pierwszej miesiączki – według danych przywoływanych przez Kulczyk Foundation około 35 proc. nastolatek nie jest przygotowanych na jej nadejście. Oznacza to, że wykluczenie menstruacyjne ma jednocześnie wymiar ekonomiczny, edukacyjny i społeczny: może prowadzić do absencji, stresu, ograniczenia aktywności oraz wzmacniać tabu wokół menstruacji.  

W ostatnich latach widać jednak przesunięcie od działań głównie społecznych i charytatywnych w kierunku rozwiązań systemowych. Pilotaż MEN „Doposażenie szkół w środki higieny menstruacyjnej” otrzymał 4,4 mln zł finansowania i objął programem minimum 500 szkół; w praktyce działania Kulczyk Foundation dotarły do 500 placówek i ponad 200 tys. dzieci.   Jednocześnie rośnie społeczne poparcie dla zapewniania produktów w szkołach: 81 proc. badanych osób w Polsce uważa, że środki menstruacyjne powinny być dostępne w szkolnych toaletach na takich samych zasadach jak papier toaletowy. Z perspektywy młodzieży oznacza to stopniową zmianę podejścia: podpaska czy tampon w szkolnej toalecie przestają być postrzegane jako forma dodatkowego wsparcia, a coraz częściej jako element podstawowego wyposażenia placówki.  

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. wrzesień 2026 22:18