StoryEditor
Rynek i trendy
13.01.2022 00:00

Maciej Adamaszek, FerrumLabs: W kosmetykach dla mężczyzn czeka nas rewolucja

Segment kosmetyków dla mężczyzn stanowi jedynie 10 proc. światowego rynku kosmetycznego, ale według prognoz agencji badawczych w najbliższych latach będzie się dynamicznie rozwijał. Na polskim rynku widać wyraźnie, że mężczyźni zaczynają bardziej dbać o swój wygląd i samopoczucie, gdy przekroczą trzydziestkę – Maciej Adamaszek, prezes firmy Ferrum Labs, analizuje tendencje, których możemy się spodziewać.

Z rynkowych obserwacji wynika, że mężczyźni zwracają większą uwagę na pielęgnację twarzy od ok. 37-40 roku życia. To właśnie wtedy zauważają pierwsze oznaki starzenia się ciała. Jednocześnie według danych GUS jest to najliczniejsza grupa wiekowa w Polsce[1]. W tym wieku mężczyźni zaczynają znacznie mocniej niż dotychczas dbać o siebie – wielowymiarowo. Biegają, jeżdżą na rowerze, startują w zawodach triathlonowych, chodzą też do kosmetyczek, masażystów, coachów czy psychoterapeutów – to nie są już tematy tabu.

Myślę, że w ciągu kolejnych 10 lat kategorię produktów i usług wellbeing dla mężczyzn czeka prawdziwa rewolucja. Jak pokazują dane zgromadzone przez Mobile Institute, 53 proc. zapytanych mężczyzn przyznało, że korzysta z usług kosmetycznych. Co więcej – nieco częściej niż kobiety udają się na zabiegi kosmetyczne na twarz[2]. Producenci dostrzegają też coraz większy potencjał tzw. „silver generation”, czyli osób w wieku 50+. To najszybciej rosnąca grupa wiekowa w Polsce, stanowiąca prawie 40 proc. naszej populacji[3].

Trend silver economy

To właśnie z myślą o tej grupie rozwija się trend „silver economy”, ukierunkowany na wykorzystanie potencjału nabywczego osób starszych i starzejących się. W 2022 roku coraz więcej dojrzałych mężczyzn będzie sięgać po produkty, które pomogą im zachować na dłużej atrakcyjny wygląd, będący ważnym elementem tzw. wellbeingu, zdrowego stylu życia i dbania o kondycję fizyczną oraz psychiczną. Dodatkowo można zauważyć, że kampanie marketingowe coraz częściej stawiają w głównym świetle osoby dojrzałe, walcząc jednocześnie ze stereotypami dotyczącymi tej grupy konsumenckiej i budując pozytywne narracje wokół Silversów. To ważny trend – miło jest w końcu obserwować różnorodność odbiorców i dostrzeganie przez marki, że użytkownicy produktów kosmetycznych to nie tylko przedstawiciele młodszych pokoleń.

Jeśli chcesz poznać wyniki badania Beauty & the Future Moble Institute i dowiedzieć się więcej na temat trendów w segmencie męskich kosmetyków, zarejestruj się i bezpłatnie obejrzyj webinar. 

Składy produktów i opakowania

Dostrzegamy rosnącą świadomość konsumentów w zakresie wyboru kosmetyków, także na samym rynku kosmetyków dla mężczyzn. Zwracają oni coraz większą uwagę na skład produktów, ich pochodzenie, a także na opakowania. Kolejny rok „w cenie” będą preparaty bazujące na naturalnych składnikach, od sprawdzonych dostawców, najlepiej lokalnych. Co ciekawe, według raportu „Beauty & the Future” z kosmetyków naturalnego pochodzenia korzystają w większości osoby w okolicach „czterdziestki” (33 proc.), a osoby zaraz po „trzydziestce” (42 proc.) są najbardziej skore, aby zacząć z nich korzystać[10]. Jak się okazuje, czynnikiem, który przekonuje do korzystania z takich produktów jest przede wszystkim ich zapach (38 proc.), a następnie dobry skład (34 proc). Widzimy też, i bardzo nas to cieszy, że coraz więcej producentów stawia na produkty wegańskie, nietestowane na zwierzętach. Równie istotna jest też kwestia opakowań i ekologicznych dostaw.

Większa świadomość

W ostatnich latach mocno zmienia się kwestia spojrzenia mężczyzn, ale i całego społeczeństwa, na temat dbania o siebie. Ewoluuje też wizerunek męskości. Jeszcze do niedawna „prawdziwy mężczyzna” kojarzył nam się z przysłowiowym drwalem – lekko zaniedbanym, z surowym zarostem, korzystającym na co dzień jedynie z dezodorantu i żel pod prysznic oraz szamponu. Dzisiaj jesteśmy coraz bardziej świadomi i coraz bardziej odważni w kwestiach pielęgnacji. Choć nadal ograniczamy codzienne rytuały pielęgnacyjne do minimum, to wprowadzamy do nich coraz więcej kosmetyków.

Kosmetyczny minimalizm

Jednakże warto podkreślić, że silnym trendem w 2022 roku będzie kosmetyczny minimalizm. Mniej znaczy więcej. Postawimy na aktywne, dobrze opracowane składy. Nie na ilość, ale na jakość. Segmentem o największej dynamice wzrostu w ciągu ostatnich 10 lat są np. kremy do twarzy, których obecnie używa regularnie niemal 30 proc. mężczyzn w Polsce[5]. Naturalnej brodzie nadajemy bardziej zdyscyplinowanej formy, stworzonej u barbera – pielęgnujemy ją też coraz bardziej specjalistycznymi kosmetykami.

[1] GUS, „Stan i struktura ludności według wieku 1970-2050".
[2] Raport „Beauty & the Future”, Mobile Institute, 2021.
[3] Raport „Power of SilverGeneration”, Ringier Axel Springer Polska, 2021.
[4] Raport „Beauty & the Future”, Mobile Institute, 2021.
[5] Badanie TGI, Kantar Polska, 2020.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
08.01.2026 09:29
Travel retail: podróże pełne okazji, zakupy coraz bardziej przemyślane [ROCZNIK WK 2025/26]
shutterstock

Jeszcze kilka lat temu lotniskowe sklepy duty free kojarzyły się przede wszystkim z impulsem – szybki rzut oka po przejściu kontroli bezpieczeństwa, butelka perfum, kartonik czekoladek czy limitowana edycja whisky i już można było biec do gejtu. W 2025 roku sytuacja wyglądała inaczej: ruch pasażerski rośnie jak nigdy dotąd, ale portfele podróżnych nie są już tak otwarte, jak przed pandemią.

Zmieniła się też geografia zakupów: to, co tracą Chiny, zyskuje Bliski Wschód i Indie. A wszystko to dzieje się w cieniu nowych regulacji bezpieczeństwa, rozwoju sprzedaży omnichannel i rosnących wymagań ekologicznych. Travel retail staje się więc fascynującym laboratorium trendów konsumenckich – gdzie widać zarówno globalne zmiany gospodarcze, jak i bardzo osobiste decyzje pasażerów, stojących przed półką z kosmetykami czy słodyczami.

Rekordy ruchu, ale mniejsze koszyki zakupowe

Według ACI World w 2024 roku przez lotniska przewinęło się ponad 9,4 miliarda podróżnych – o 8,4 proc. więcej, niż rok wcześniej. W 2025 roku wzrost utrzymywał się, a dane IATA z lipca 2025 pokazują kolejne +4 proc. popytu na podróże międzynarodowe. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak złoty czas dla travel retail. Jednak operatorzy sklepów i marki nie mogą jeszcze odetchnąć z ulgą.

Dlaczego? Bo choć pasażerów jest więcej, to wydają oni mniej na głowę. Dane The Moodie Davitt Report wskazują, że w Europie średni koszyk zakupowy w 2025 roku odpowiada jedynie 94 proc. wartości z 2019 roku. Prognozy do 2030 roku mówią nawet o dalszym spadku do indeksu 83. Powód jest prosty – konsumenci częściej korzystają z opcji online, porównują ceny, szukają promocji i nie traktują już lotniskowych zakupów jako jedynej okazji do zdobycia luksusowych produktów.

Europa rozwija się umiarkowanie: ACI Europe podaje wzrost ruchu o 4,5 proc. w pierwszym półroczu 2025, ale łączna łączność lotnicza wciąż jest o 9 proc. niższa niż w 2019 roku. To ogranicza potencjał wielu portów. 

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na Bliskim Wschodzie – Dubaj w pierwszej połowie roku obsłużył rekordowe 46 mln pasażerów i spodziewa się 96 mln w całym roku. W takim otoczeniu marki luksusowe mają szansę, ale i zadanie – przyciągnąć klienta coraz bardziej wymagającego i świadomego.

[...]

Fragrance rules (jeszcze) – ale „w nowym wydaniu”

Z perspektywy retailerów to wciąż zapachy generują lwią część obrotu w beauty na lotniskach. Gebr. Heinemann raportuje, że perfumy odpowiadają już za ok. 70 proc. sprzedaży kategorii beauty, a segment niszowy urósł w kanale B2C o 29 proc. r/r (na bazie 2024 → 2025), co pociągnęło w górę cały koszyk i konwersję. Jednocześnie firma rozbudowuje dedykowane „niche fragrance” koncepty w wiodących portach Europy (Wiedeń, Stambuł, Kopenhaga) i dalej je rozszerza.

Na poziomie marek rok 2025 przynosi dwa wyraźne zjawiska. Po pierwsze: domy o mocnym zapleczu zapachowym utrzymują solidne tempo dzięki nowym premierom i kolekcjom flankerów (H1: +7,6 proc. LFL; Fragrance & Fashion +8,6 proc. LFL; udane prelaunche jak Carolina Herrera La Bomba), z dodatkowym odbiciem makijażu w Q2. To ważny sygnał dla sklepów lotniskowych, które mogą lepiej bilansować miks cenowy i kategoriowy.

Po drugie, rynek urealnia się po boomie: część analiz sygnalizuje „spowolnienie wzrostu” w zapachach globalnie, co w praktyce w Europie przekłada się na mocniejsze różnicowanie oferty (nisza, kolaboracje, kolekcje „discovery”) i inwestycje w doświadczenie zamiast rabatu. Retail i marki przesuwają akcent z „tańsze niż downtown” na „lepsze przeżycie, limitowane edycje i spersonalizowany serwis”.

Kto rośnie na półce? Poza filarami selektywnego luksusu (Dior, YSL, Lancôme, Armani), coraz głośniej o zapachach i liniach „feel-good” marek lifestyle’owych. Zjawisko „neo-gourmandów” (kawa, mleczne, nuty deserowe) oraz „florali na nowo” podbija międzynarodowe listy bestsellerów i storytelling w kampaniach lotniskowych, co było widać w doborze jesiennych premier.

image

Rocznik „Wiadomości Kosmetycznych” – kompendium wiedzy o rynku beauty na 2025 i dalej

Body & suncare w trybie „high-energy”: Sol de Janeiro, Rituals i spółka

Drugim turbodoładowaniem europejskiego travel retailu w 2025 roku były marki pielęgnacyjne, budujące most między wellness a „fragrance-like bodycare”. Spektakularny przykład to Sol de Janeiro: największa w historii kampania travel retail marki objęła ponad 350 lotnisk na świecie, z silną europejską obecnością (Amsterdam, Londyn Stansted, Manchester, Málaga, Palma, Barcelona, Rzym, Genewa, Stambuł, Budapeszt), łącząc sampling, digital i strefy pop-up. Takie akcje przekładają się na „destination shopping” – podróżni planują zakupy jeszcze przed security.

[...]

Mikołaj Grysiak

 

Powyższy tekst jest częścią szerszego opracowania, opublikowanego w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
07.01.2026 13:04
Od Londynu po Szanghaj: mapa współczesnej niszy perfumeryjnej. Cz.1: Europa [ROCZNIK WK 2025/26]
Marzena Szulc

Jeszcze dekadę temu nisza perfumeryjna pozostawała segmentem zarezerwowanym dla niezależnych marek i odbiorców poszukujących indywidualnego wyrazu w świecie zdominowanym przez masowe kompozycje. Dziś pojęcie to ma globalny zasięg, obejmując zarówno rynki dojrzałe, jak i rozwijające się, z rosnącą obecnością marek niszowych w kluczowych ośrodkach perfumeryjnych na świecie. Nisza przestała oznaczać ograniczoną skalę, stając się kategorią płynną o zróżnicowanej strukturze i dynamice rozwoju, zależnej od specyfiki poszczególnych regionów.

Rynek perfum niszowych: globalna perspektywa

Według szacunków Business Research Insights (2025), globalny rynek perfum niszowych został wyceniony na ok. 8,5 mld USD w 2025 roku, z prognozą wzrostu do ponad 20 mld USD do 2034 roku, co odpowiada średniorocznemu tempu wzrostu (CAGR) na poziomie 9,2 proc. Dane Data Horizzon Research (2024) potwierdzają tę tendencję, wskazując, że segment niszowych perfum rozwija się szybciej niż rynek perfum ogółem i stanowi jeden z kluczowych obszarów wzrostu w globalnym przemyśle zapachowym. 

Wzrost ten napędzają przede wszystkim czynniki strukturalne i kulturowe: rosnące zainteresowanie indywidualizacją zapachu, większy nacisk na przejrzystość w zakresie pochodzenia i jakości składników, ekspansja kanałów e-commerce, które ułatwiają dostęp do marek o ograniczonej dystrybucji. 

Na znaczeniu zyskuje także wizerunek niszy jako segmentu premium – łączącego autentyczność z rzemieślniczym podejściem i wysoką jakością kompozycji. Wzrost dochodów w krajach rozwijających się oraz rosnąca obecność marek w mediach społecznościowych dodatkowo przyspieszają komercjalizację kategorii. Jednocześnie rynek pozostaje rozdrobniony i kapitałochłonny, z ograniczoną skalą produkcji i wysokimi kosztami pozyskiwania surowców, co utrzymuje jego ekskluzywny charakter. W efekcie niszowe perfumy coraz wyraźniej przestają być niszą w klasycznym znaczeniu, zyskując status pełnoprawnej kategorii o globalnym potencjale wzrostu.

Choć skala wzrostu jest wyraźna, kierunek i tempo rozwoju kategorii różni się w zależności od regionu. W poszczególnych częściach świata nisza przybiera odmienne formy – od dojrzałych struktur w Europie i Ameryce Północnej, po dynamicznie rozwijające się rynki Azji Wschodniej, Bliskiego Wschodu i Ameryki Południowej.

image

Amerykanie a perfumy: nowe dane YouGov pokazują, jak globalnie kupujemy zapachy

Europa. Od rzemiosła do nowoczesności: serce globalnej niszy

To właśnie w Europie narodziła się współczesna koncepcja perfumerii niszowej – rozumianej początkowo jako alternatywa wobec komercyjnych marek masowych i przestrzeń dla twórczości, rzemiosła oraz indywidualnego podejścia do zapachu. Przez lata to tu powstawały niezależne domy perfumeryjne, które nadały kierunek całej kategorii: od francuskich L’Artisan Parfumeur i Diptyque (choć oba należące dziś do grup kapitałowych), przez brytyjskie Ormonde Jayne i Miller Harris, po włoskie Profumum Roma i Laboratorio Olfattivo

image

Nisza jako strategia. Gdy niezależność staje się trendem

Wczesna europejska nisza budowała swoją tożsamość w kontrze do przemysłu mainstreamowego, stawiając na kreatywne podejście do zapachu, oryginalne kompozycje i ograniczoną dystrybucję. Dziś rynek europejski jest najbardziej dojrzałym i zróżnicowanym segmentem globalnej niszy, odpowiadając za blisko 40 proc. jej wartości (Business Research Insights, 2025). Kategoria ta uległa silnej profesjonalizacji i częściowej integracji z rynkiem luksusu – zarówno poprzez przejęcia niezależnych marek przez koncerny (np. Le Labo i Editions de Parfums Frédéric Malle w portfelu Estée Lauder), jak i rozwój wewnętrznych kolekcji „exclusive” u marek designerskich (Chanel Les Exclusifs, Dior La Collection Privée). 

Coraz częściej „niszowość” nie odnosi się już do skali działania, lecz do estetyki, filozofii i sposobu komunikacji.

Kluczowymi kontrybutorami rozwoju europejskiej niszy pozostają Francja, Wielka Brytania i Włochy – trzy kraje, które w odmienny sposób ukształtowały tożsamość współczesnej niszy: francuska tradycja i rzemiosło, brytyjska kreatywność i komercjalizacja oraz włoska emocjonalność i artystyczny duch wyznaczają trzy różne ścieżki rozwoju kategorii.

  • FRANCJA

Francja pozostaje kluczowym rynkiem dla perfumerii niszowej, koncentrując zaplecze kreatywne, surowcowe i produkcyjne w regionie Grasse, uznawanym za światowe centrum perfumiarstwa i siedzibę głównych domów kompozytorskich, takich jak Mane i Robertet. Francja pozostaje kolebką marek, które kształtują współczesne oblicze globalnej niszy – od Matière Première i Les Indémodables po Ex Nihilo, Maison Francis Kurkdjian i Editions de Parfums Frédéric Malle. Rynek francuski łączy dziś rzemiosło i komercję: nisza obecna jest zarówno w kuratorskich perfumeriach, jak paryskie Jovoy czy Nose, jak i w strefach haute parfumerie domów towarowych Le Bon Marché i Galeries Lafayette.

Widoczny pozostaje trend koncentracji na składniku i jego pochodzeniu, czego przykładem są marki współpracujące bezpośrednio z producentami z Grasse. 

Francuska nisza pozostaje punktem odniesienia dla rynków międzynarodowych – to tu działa największa liczba domów artystycznych w Europie, a francuscy perfumiarze tworzą kompozycje dla marek z całego świata. Pozycję tę wzmacnia zaplecze edukacyjne i technologiczne w Grasse (np. GIP – Grasse Institute of Perfumery) i Wersalu (np. ISIPCA – Institut Supérieur International du Parfum, de la Cosmétique et de l’Aromatique Alimentaire), które zapewnia ciągłość tradycji i know-how. Podczas gdy Francja wciąż pozostaje punktem odniesienia dla całego świata perfum, łącząc rzemiosło z luksusem, Wielka Brytania reprezentuje zupełnie inne podejście – bardziej demokratyczne, eksperymentalne i otwarte na nowe formy ekspresji zapachu.

  • WIELKA BRYTANIA

Brytyjska nisza perfumeryjna jest niezwykle różnorodna, dynamiczna i posiada unikalny charakter, który odróżnia ją od francuskiego perfumiarstwa, często postrzeganego jako bardziej klasyczne i formalne. Brytyjski rynek perfum niszowych cechuje się jednym z najwyższych poziomów komercjalizacji w Europie, z Londynem jako kluczowym centrum dystrybucji i ekspozycji marek niezależnych. Stolica kraju pełni funkcję międzynarodowego centrum dystrybucji z rozwiniętą siecią butików i domów towarowych, takich jak Harrods (ze słynnym Salon de Parfums – ekskluzywną strefą poświęconą niszowej i luksusowej perfumerii), Selfridges czy Liberty, które odegrały kluczową rolę w popularyzacji marek niezależnych. 

Wielka Brytania jest domem dla marek takich jak 4160 Tuesdays, Papillon Artisan Perfumes, Jorum Studio, Ormonde Jayne czy Miller Harris – reprezentujących różne oblicza brytyjskiej perfumeryjnej niszy, od rzemieślniczej autentyczności, poprzez nowoczesną kreatywność i artystyczna odwagę, po wyrafinowaną elegancję. Obok nich trwają klasyczne domy, jak Penhaligon’s i Floris London, które definiowały brytyjski styl zapachu na długo przed pojawieniem się nowoczesnej niszy.

Brytyjski rynek wyróżnia się otwartością na konceptualne, unisexowe i progresywne kompozycje, a także silnym związkiem z kulturą designu i storytellingu. Segment niszowy coraz mocniej przenika się tu z rynkiem luksusowym – staje się częścią współczesnego stylu życia i świadomej konsumpcji, zachowując jednocześnie kreatywny i eksperymentalny charakter.

  • WŁOCHY

Włoski rynek wnosi do europejskiej niszy zupełnie inny wymiar – pełen emocji, koloru i zmysłowości, w którym zapach staje się formą artystycznej narracji o miejscu i kulturze.

Włochy zachowują bardziej artystyczny i emocjonalny wymiar niszy. Jej rozwój opiera się na silnym przywiązaniu do kulturowego dziedzictwa, gdzie zapach postrzegany jest jako forma rzemiosła (artigianato) i narracji o regionie. Rynek zdominowany jest przez niewielkie, często rodzinne domy, takie jak Xerjoff, Meo Fusciuni, Laboratorio Olfattivo czy Carthusia.

Inspiracje włoskiej niszy czerpane są z lokalnego stylu życia, sztuki i krajobrazu – od śródziemnomorskiego wybrzeża po historyczne miasta jak Rzym, Florencja, Wenecja czy Neapol. Carthusia oddaje atmosferę Capri i zapach Morza Tyrreńskiego, Masque Milano reinterpretuję włoską kulturę teatralną i operową w formie zapachowych opowieści, natomiast Profumum Roma nawiązuje do zmysłowych doświadczeń zakorzenionych w kulturze, stylu życia i pejzażu Włoch.

Kluczowym elementem włoskiej niszy jest także wykorzystanie najwyższej jakości, lokalnych, często rzadkich surowców, takich jak kalabryjska bergamotka czy toskański irys. Design flakonów, traktowany z równą dbałością jak sama kompozycja, odzwierciedla włoskie podejście do estetyki: łączenie rzemiosła, jakości materiałów i dbałości o detal. Dla przykładu, Xerjoff znany jest z biżuteryjnych flakonów ze szkła Murano, natomiast Meo Fusciuni tworzy minimalistyczne opakowania z ręcznie naklejanymi etykietami, podkreślając rzemieślniczy charakter marki.

image

Olejkowa baza perfum: tradycja i współczesny trend bezalkoholowych formuł

Istotną rolę w rozwoju kategorii odgrywa także Esxence w Mediolanie – najważniejsze europejskie wydarzenie branżowe dla segmentu niszowego i kluczowa platforma prezentacji dla niezależnych twórców. Tegoroczna edycja ponownie potwierdziła rosnące znaczenie perfum niszowych: Esxence 2025 zgromadziło niemal 400 marek i 13 tys. odwiedzających, co stanowi wyraźny sygnał niegasnącej pasji i dynamiki tego rynku (Esxence, 2025).

Włoska nisza pozostaje wierna lokalnym korzeniom – rozwija się organicznie, zachowując silne związki z miejscem pochodzenia, a jednocześnie zdobywa coraz większe uznanie na rynkach międzynarodowych.

Choć każdy z tych europejskich rynków rozwija niszę w odmienny sposób – od francuskiej perfekcji, przez brytyjski indywidualizm, po włoską emocjonalność – łączy je dążenie do zachowania autentyczności i rzemieślniczego ducha w coraz bardziej skomercjalizowanym segmencie luksusu.

Marta Krawczyk

Powyższy fragment jest częścią obszerniejszej analizy, opublikowanej w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.

Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć tutaj 

image

Rocznik „Wiadomości Kosmetycznych” – kompendium wiedzy o rynku beauty na 2025 i dalej

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. styczeń 2026 09:34