StoryEditor
Producenci
12.10.2022 00:00

Jeffree Star Cosmetics wprowadza kolekcję bestsellerów na Halloween

Kontrowersyjny gwiazdor świata niezależnych marek kosmetycznych i YouTube, Jeffree Star, ogłosił wprowadzenie specjalnej oferty kosmetyków i akcesoriów urodowych Spooky Deals z okazji Halloween. Kosmetyki to reedycje już znanych bestsellerów lub specjalne wielopaki.

Jeffree Star Cosmetics to firma oferująca wyłącznie wegańskie, inspirowane popkulturą kosmetyki do makijażu, w tym szminki, palety cieni, maskary, eyelinery, konturówki, rozświetlacze, błyszczyki i korektory. Marka jest całkowicie cruelty-free, oraz dba o to, aby opakowania nadawały się w całości do recyklingu.

Produkty do ust

Jednymi z najbardziej pożądanych kosmetyków Jeffree Star Cosmetics są pomadki Liquid Lipsticks; w sekcji halloweenowej sklepu online dostępny jest obecnie zestaw Halloween Threesomes. Trzy pomadki w odcieniach Pumpkin Fantasy (pomarańczowy), Coffin Blood (czarny) i Halloween Orgy (metaliczny fiolet) są opakowane w ozdobne pudełko w limitowanej edycji. Zestaw kosztuje 20 dolarów.

W ofercie Spooky Deals jest także klasyczna szminka w sztyfcie Velvet Trap: do wyboru mamy Man Down (brąz w odcieniu terakoty), Grave Digger (szary), Pure Hell (czarny), Trench Coat (szarawy fiolet) oraz Red Affair (jaskrawa czerwień). Producent obiecuje aksamitnie matowe wykończenie i całkowite pokrycie już przy jednej warstwie pomadki. Każda pomadka kosztuje 6 dolarów.

W kategorii produktów do ust znajduje się również balsam nawilżający Blood Stain, który pozostawia na ustach delikatną, transparentną warstwę koloru. Produkt jest dostępny w sprzedaży w cenie 6 dolarów.

Ostatnim produktem do ust jest Supreme Gloss, czyli barwiący błyszczyk w kilkudziesięciu odcieniach. Do oferty halloweenowej zaliczają się odcienie Weirdo i F*cking Freak. Produkt pachnie waniliowymi babeczkami i ma specjalny, nabierający masę aplikator. Błyszczyki w promocyjnej cenie kosztują 8 dolarów.

Cienie do powiek

W kolekcji halloweenowej są również dwie palety z cieniami do powiek: Cremated Artistry, która pierwszy raz pojawiła się w sprzedaży w 2020 r., oraz Weirdo Mini, również reedycja bestsellera. Cremated Artistry to kolekcja szarości, odcieni srebnych-metalicznych, beży i ziemistych brązów. Weirdo Mini natomiast zawiera kilka szarości, odcienie różu i fioletu oraz beż. Jedna i druga paleta będzie doskonała do wykonania makijażu na noc duchów. Cremated Artistry kosztuje 30 dolarów, Weirdo Mini - 14 dolarów.

Lusterka do makijażu

Kultowe lusterka do makijażu, które do tej pory doczekały się ponad 20 wariantów i edycji limitowanych, z okazji Halloween pojawiły się w wersjach Spider Web (czarno-pomarańczowej), Blood Sugar Soft Touch (czerwono-białym ombre), i Red (czystej, jaskrawej czerwieni). Lusterko sprzedawane jest w cenie 14 dolarów.

Przeczytaj także: Które produkty warto wypromować na Halloween?, Halloween zwiększył gwałtownie sprzedaż kosmetyków kolorowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 20:56