StoryEditor
Rynek i trendy
03.12.2019 00:00

Poszukiwanie zdrowia i naturalnego wyglądu zwiększa sprzedaż kosmetyków w Azji

Według firmy badawczej Kantar naturalne produkty, które pomagają konsumentom osiągnąć efekt zdrowej skóry, makijaż, który pomaga uzyskać naturalny wygląd, oraz produkty do pielęgnacji skóry skierowane do mężczyzn są kluczowymi czynnikami wzrostu azjatyckiego rynku kosmetycznego.

Sprzedaż produktów kosmetycznych wzrosła w Azji o + 8 proc. w latach 2017–2018  w porównaniu do + 4 proc. w przypadku FMCG jako całości - stwierdza Kantar w ostatnim raporcie. Według firmy zajmującej się badaniem rynku, dążenie do zdrowia jest jednym z głównych motorów tego wzrostu.

- Azjaci uważają, że zdrowie jest prawie dwa razy ważniejsze dla ich szczęścia niż posiadanie większej ilości pieniędzy. Wiedzą, co nakładają na skórę i to zmieniło ich podejście do pożądanych produktów i korzyści. Są również bardzo kompetentni, więc marki muszą być przejrzyste w swojej komunikacji. Popularny w Azji trend wellness zachęca również nowe firmy do rozwoju - mówi Ashley Kang, szefowa działu urody w oddziale Kantar Worldpanel. 

Derma-care staje się głównym nurtem

Nowe wyrafinowane formuły do pielęgnacji skóry i makijażu, które zapewniają właściwości derma-pielęgnacyjne, zyskują na popularności. Marki derma care osiągnęły prawie 45 proc. penetracji w Korei, co oznacza ogromny wzrost z nieco ponad 25 proc. w 2017 r. Ich drugim co do wielkości zasięgiem jest Tajwan na poziomie 40 proc. - wzrost z 37,6 proc. w 2017 r.

Produkty derma care można stosować do leczenia określonych problemów skórnych, takich jak wyprysk lub skóra wrażliwa, lub takich współczesnych bolączek jak ochrona przed zanieczyszczeniami. 

- Wraz z wprowadzaniem na rynek marek własnych, kosmetyki derma-care stają się coraz bardziej popularnym nurtem, podczas gdy kiedyś były niszowym segmentem i domeną marek z tradycjami w branży farmaceutycznej. Rozwój handlu detalicznego i dystrybucji pomaga zwiększyć wypływ tych produktów poza drogerie - wyjaśnia Kantar.

Naturalny wygląd

Naturalny blask jest obecnie najbardziej poszukiwanym trendem w Azji. To pomogło zwiększyć sprzedaż kosmetyków serum, które obiecują intensywne nawilżenie i mają najwyższy wskaźnik penetracji rynku w Korei (61 proc. wzrost z 58 proc. w 2017 r.). W Chinach wzrost penetracji rynku tymi kosmetykami wzrósł z 18 proc. w 2017 r. do prawie 26 proc. obecnie. Oprócz nawilżających serum, specjalne produkty do makijażu - w tym płynny podkład, kremy BB i podkład / korektor - mogą pomóc osiągnąć pożądany efekt półprzezroczystości. - Wszystkie te rodzaje kosmetyków zyskują na popularności - mówi Kantar.

Kantar przewiduje, że makijaż zapewniający pielęgnację skóry lub korzyści lecznicze będzie kluczowym obszarem wzrostu w kolorówce w przyszłości. Pojawiły się już różne produkty krzyżowe między segmentami produktów do pielęgnacji skóry i makijażu, takie jak krem ​​z tonikiem, który rozjaśnia skórę.  - Pozycjonowanie tych produktów bliżej pielęgnacji skóry może być skuteczną strategią w Chinach, gdzie istnieje przekonanie, że pigmenty w makijażu mogą być szkodliwe - dodaje firma badawcza.

Pielęgnacja tylko dla mężczyzn

Liczba mężczyzn stosujących produkty do pielęgnacji skóry stale rośnie w Azji, szczególnie w Chinach, Korei Południowej i Tajlandii. Kupują oni produkty w większej liczbie kategorii, ponieważ dodają kolejne kroki do swoich rytuałów piękna. Jednak większość z nich nadal nie kupuje kosmetyków stworzonych specjalnie dla mężczyzn. Produkty skierowane do mężczyzn stanowią jedynie 10 proc. całkowitej wartości sprzedaży kosmetyków w  tym regionie, ale ten segment rośnie wolniej niż marki produktów do pielęgnacji skóry uniseks.

- Mężczyźni po dwudziestce najprawdopodobniej kupują produkty do pielęgnacji skóry przeznaczone wyłącznie dla mężczyzn, ale z wiekiem zaczynają używać produktów, które znajdą na półce w łazience - wyjaśnia Ashley Kang. - Istnieje tutaj duża szansa wzrostu dla marek, które mogą zmienić ich strukturę wydatków z produktów uniseks na warianty przeznaczone wyłącznie dla mężczyzn i zapobiec "wypadaniu" mężczyzn z rynku produktów przeznaczonych dla nich w miarę jak się starzeją.

Produkty na zamówienie

Kantar zwraca też uwagę, że zainteresowanie klientów azjatyckich budzą również produkty niestandardowe, które szybko nabierają tempa rozwoju - zarówno w pielęgnacji skóry, jak i w makijażu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.07.2026 15:46
Nie reklama, lecz doświadczenie. Jak Gen Z i Gen Alpha zmieniają rynek beauty?
TikTok prowadzi do drogerii. Tak kupuje kosmetyki pokolenie ZShutterstock

Media społecznościowe nie są już tylko kanałem promocji kosmetyków – stały się pierwszym etapem zakupowej ścieżki. Młodzi konsumenci odkrywają produkty na TikToku, weryfikują je w sklepie stacjonarnym, a kolejne zakupy często finalizują już online. Tak wygląda nowy model zakupów beauty, który – według raportu Renude Insights, będzie w najbliższych latach wyznaczał kierunek rozwoju całego rynku.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nie reklama, lecz twórcy internetowi
  • Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę
  • AI zaczyna prowadzić klientów do półki
  • Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy
  • Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Choć przedstawiciele pokolenia Alpha dopiero wchodzą na rynek konsumencki, a najstarsi z nich są nastolatkami, eksperci podkreślają, że już dziś marki powinny przygotowywać się na ich oczekiwania. Wraz z pokoleniem Z to właśnie oni będą decydować o tym, jak będzie wyglądał handel kosmetykami w kolejnych latach.

Nie reklama, lecz twórcy internetowi

Gen Z to pokolenie wychowane w świecie smartfonów, TikToka i YouTube‘a. Zamiast tradycyjnych reklam większym zaufaniem darzy twórców internetowych, dermatologów obecnych w mediach społecznościowych i opinie innych użytkowników.

Jak wynika z przywołanych w raporcie badań Kyra State of Beauty 2026, aż 79 proc. przedstawicieli Gen Z w Wielkiej Brytanii i 75 proc. w USA deklaruje, że media społecznościowe oraz influencerzy wpływają na ich decyzje zakupowe dotyczące kosmetyków. Co więcej, platformy społecznościowe coraz częściej pełnią funkcję wyszukiwarki produktów. Zanim klient odwiedzi drogerię, wcześniej ogląda recenzje, porównuje opinie i analizuje składy.

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Sklep nie znika. Zmienia swoją rolę

Paradoksalnie, cyfrowe pokolenie nie rezygnuje ze sklepów stacjonarnych. Wręcz przeciwnie – odwiedza je z zupełnie innym nastawieniem niż wcześniejsze generacje.

Eksperci cytowani w raporcie opisują nową ścieżkę zakupową trzema słowami: "scroll, store, share”. Konsument najpierw odkrywa produkt w mediach społecznościowych, następnie idzie do sklepu, aby go dotknąć, przetestować i potwierdzić wcześniejszy wybór, a później często wraca do zakupów online.

Badanie L.E.K. Consulting pokazuje, że 64 proc. przedstawicieli Gen Z nadal woli robić zakupy w sklepach stacjonarnych niż w internecie. Nie wynika to jednak z potrzeby doradztwa sprzedawcy, lecz z chęci doświadczenia produktu wszystkimi zmysłami.

AI zaczyna prowadzić klientów do półki

Raport wskazuje również, że sztuczna inteligencja coraz częściej uczestniczy w procesie zakupowym jeszcze przed wizytą w sklepie. Klienci wykorzystują narzędzia AI do wyszukiwania produktów i budowania pielęgnacyjnych rutyn, dzięki czemu do drogerii trafiają już z konkretną listą zakupów.

Zmienia się również sam sklep. Coraz większą rolę odgrywają rozwiązania wykorzystujące AI i rozszerzoną rzeczywistość – od cyfrowej analizy skóry po wirtualne przymierzanie kosmetyków kolorowych. Raport przywołuje m.in. technologię Beauty Scan w sklepach Sephora UK oraz lustra AR wykorzystywane w flagowym salonie Charlotte Tilbury w Londynie. Jednocześnie badanie Tinuiti pokazuje, że 55 proc. przedstawicieli Gen Z korzystało z technologii umożliwiających wirtualne sprawdzenie efektu kosmetyku jeszcze przed zakupem.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Gen Alpha będzie jeszcze bardziej cyfrowy

Jeżeli Gen Z jest pierwszym pokoleniem wychowanym w świecie mediów społecznościowych, to Gen Alpha jest już pierwszym pokoleniem dorastającym ze sztuczną inteligencją jako codziennym narzędziem.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że przedstawiciele tej generacji preferują doświadczenia interaktywne i zgrywalizowane. Według danych UBS już dziś 60 proc. dzieci z pokolenia Alpha odkrywa nowe marki na platformach gamingowych, a do 2029 roku ich siła nabywcza ma osiągnąć 5,46 bln dolarów. To największa generacja w historii – licząca ponad 2 mld osób, czyli około jednej czwartej światowej populacji.

Doświadczenie ważniejsze niż sama sprzedaż

Zdaniem autorów raportu przyszłość handlu kosmetycznego będzie należeć do modeli omnichannel, w których płynnie łączą się doświadczenia online i offline.

Sklep ma być już nie tylko miejscem zakupu, ale przestrzenią budowania relacji z marką – oferującą personalizację, edukację, interaktywne strefy testowania produktów, wydarzenia społecznościowe oraz rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Dla marek beauty oznacza to konieczność projektowania doświadczeń zakupowych, które zaczynają się w mediach społecznościowych, a kończą znacznie później niż przy kasie. 

 

Źródło: Raport Renude Insights

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. sierpień 2026 15:30