StoryEditor
Biznes
27.06.2025 12:58

Anna Wintour, legendarna naczelna Vogue, przestaje kierować magazynem po 37 latach

”It‘s Time” - poinformowała krótko na swoim Instagramie najbardziej wpływowa redaktorka na świecie / IG Anna Wintour

Anna Wintour ustępuje ze stanowiska redaktor naczelnej amerykańskiej edycji miesięcznika Vogue. "It‘s Time" – poinformowała krótko na swoim Instagramie najbardziej wpływowa redaktorka na świecie. Brytyjka stała na czele najbardziej wpływowego magazynu modowego przez 37 lat, kreując przez ten czas wiele ważnych zmian i trendów w branży fashion i beauty.

Anna Wintour poinformowała już wydawnictwo Condé Nast o swojej decyzji o przekazaniu sterów redakcji. Pozostanie nadal globalną szefową ds. treści Condé Nast i globalną dyrektorką ds. redakcji w Vogue.

Condé Nast będzie teraz szukać jej następcy. Wintour została redaktorką naczelną brytyjskiego Vogue‘a w 1988 roku (wcześniej pracowała w wydaniu amerykańskim w latach 1985-1987), od pierwszego numeru wywołując poruszenie okładką, na której umieściła modelkę w jeansach i bogato zdobionym żakiecie Christiana Lacroix. 

Warto przypomnieć, że o kondycję twarzy Anny Wintour od lat dba Polka – "kosmetyczka gwiazd" Joanna Czech.

Zobacz więcej: Joanna Czech – gwiazdą targów Douglas Skincare Weeks

Wintour była również pionierką łączenia celebrytów i mody, umieszczając na okładce aktorki zamiast modelek – zanim stało się to popularną praktyką. Wpływ Anny Wintour wykraczał jednak daleko poza treści redakcyjne. Miała ona ogromny wpływ na reklamodawców i duże domy mody, które zwracały się do niej po poradę w sprawie kolekcji. Wintour słynie też z wyszukiwania młodych, wschodzących talentów (projektantów, fotografów, modelki). Ogromną rolę odgrywała każdego roku jako współprzewodnicząca Met Gali - miejsce, które urosło do najciekawszego eventu fashion z udziałem wpływowych postaci ze świata mody, kina, show-biznesu.  

Marki wydawnicze, które pozostaną pod nadzorem Wintour, to GQ, Vanity Fair, Wired, AD, Condé Nast Traveler, Glamour, Bon Appétit, Tatler, World of Interiors i Allure. Uwolnienie jej od codziennej kontroli nad Vogue umożliwi Wintour, która ma 75 lat, poświęcenie czasu na wszystkie te tytuły.

Anna Wintour urodziła się w Londynie w 1949 roku, jest córką byłego redaktora London Evening Standard Charlesa Wintoura, uważanego za jednego z najlepszych redaktorów i dziennikarzy swojego pokolenia. Na stałe do Nowego Jorku przeniosła się w połowie lat 80. W 2017 r. została mianowana Damą Imperium Brytyjskiego przez królową Elżbietę II.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
05.01.2026 16:11
Rzeczpospolita: Mikroprzedsiębiorcy wejdą w KSeF wcześniej, niż zakłada ustawa
KSeF wzbudza gorące emocje wśród przedsiębiorców.Shutterstock

Od 1 lutego 2026 r. Krajowy System e-Faktur obejmie w praktyce także mikro- i małe firmy, mimo że formalny obowiązek wystawiania przez nie faktur sprzedażowych w KSeF zacznie się dopiero 1 stycznia 2027 r. Jak informuje Rzeczpospolita, decydujące znaczenie ma fakt, że od lutego 2026 r. duże przedsiębiorstwa będą mogły wystawiać faktury zakupowe wyłącznie w systemie KSeF. Oznacza to, że najmniejsi przedsiębiorcy, aby w ogóle odebrać dokumenty od swoich kontrahentów, będą musieli uzyskać dostęp do systemu już na tym etapie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami mikroprzedsiębiorcy mają czas do 2027 r. na rozpoczęcie wystawiania faktur sprzedażowych w KSeF. W praktyce jednak, jak podkreśla cytowany przez „Rzeczpospolitą” doradca podatkowy i partner w Crido Maciej Dybaś, od 1 lutego 2026 r. będą zmuszeni korzystać z systemu jako nabywcy. Bez dostępu do KSeF nie będą mogli pobrać faktur zakupowych wystawianych przez duże firmy, co uniemożliwi ich prawidłowe rozliczenie.

Od tego momentu faktury zakupowe nie będą już przekazywane e-mailem w formacie PDF ani w wersji papierowej. Jedyną prawnie obowiązującą fakturą stanie się dokument ustrukturyzowany w formacie XML, dostępny w KSeF. Duży sprzedawca nie będzie mógł wystawić faktury w inny sposób, a ewentualne przesłanie wizualizacji dokumentu będzie wyłącznie jego dobrą wolą i nie będzie miało mocy prawnej.

Eksperci zwracają uwagę, że obowiązek ten obejmie w praktyce niemal wszystkich przedsiębiorców, niezależnie od skali działalności. Jak wskazuje Izabela Leśniewska, doradczyni podatkowa w kancelarii Alo-2, każdy przedsiębiorca korzystający z usług telekomunikacyjnych, internetu, paliwa na stacjach sieciowych czy dokonujący zakupów firmowych w dużych sieciach handlowych otrzyma fakturę wyłącznie poprzez KSeF. Tym samym nawet najmniejsze firmy zostaną włączone w system już od jego startu w 2026 r.

Dodatkowym wyzwaniem jest brak automatycznych powiadomień o nowych dokumentach w systemie. KSeF nie będzie informował przedsiębiorców o wystawieniu faktury, co oznacza konieczność regularnego i samodzielnego sprawdzania systemu. Eksperci ostrzegają, że może to zwiększyć ryzyko przeoczenia faktur i opóźnień w płatnościach, szczególnie wśród małych firm, które – jak podkreśla Izabela Leśniewska – często nie są jeszcze świadome, że w praktyce wejdą w KSeF już w lutym 2026 r.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Miało być taniej, wyszło jak zwykle: koszt cyfrowej rewolucji AI u progu 2026 roku
DALL-E

Przez ostatnie trzy lata narracja wokół sztucznej inteligencji była niemal jednoznacznie pozytywna. Wskazywano na potencjał wzrostu produktywności, automatyzację pracy biurowej i obniżenie kosztów w skali makro. Jednak na przełomie 2025 i 2026 roku coraz więcej ekonomistów oraz inwestorów zaczyna zwracać uwagę na mniej oczywisty efekt uboczny tej transformacji: presję inflacyjną generowaną bezpośrednio przez rozwój i skalowanie technologii AI.

Paradoks polega na tym, że zamiast oczekiwanych oszczędności, wdrażanie zaawansowanych modeli językowych i systemów predykcyjnych generuje nowe, bardzo konkretne koszty. W 2026 roku centra danych obsługujące modele wielkoskalowe zużywają rekordowe ilości energii elektrycznej, co przekłada się na wzrost cen prądu nie tylko dla przemysłu, ale również dla gospodarstw domowych. Równolegle utrzymuje się silny popyt na wyspecjalizowane układy scalone, co stabilizuje wysokie ceny elektroniki i ogranicza dostępność technologii dla mniejszych firm.

Trzecim istotnym czynnikiem kosztowym jest rynek pracy. Globalne koncerny technologiczne intensywnie konkurują o ograniczoną pulę wysoko wykwalifikowanych specjalistów od AI, data science i infrastruktury chmurowej. Skutkuje to dynamicznym wzrostem wynagrodzeń w tych segmentach, a presja płacowa przenosi się dalej – na koszty usług, oprogramowania i finalnie ceny produktów oferowanych konsumentom. W efekcie AI zamiast obniżać inflację, staje się jej pośrednim katalizatorem.

image

Allegro testuje własnego asystenta zakupowego opartego na ChatGPT

Jak zauważa Przemysław Zieliński z Mam Startup, inwestorzy coraz częściej wskazują, że to ryzyko jest systematycznie niedoszacowane. Cytowani przez agencje finansowe analitycy zwracają uwagę, że inflacja napędzana przez AI ma charakter strukturalny, a nie cykliczny. Szczególnie wyraźnie zjawisko to widać w regionie Azji i Pacyfiku, gdzie rosnące koszty infrastruktury cyfrowej nakładają się na wciąż niestabilne łańcuchy dostaw. W przeciwieństwie do wcześniejszych fal inflacji, tym razem źródłem presji są fizyczne ograniczenia: energia, surowce i dostęp do kompetencji. Zieliński nazywa to wręcz „cyfrowym drenażem”.

Mechanizm przenoszenia tych kosztów na konsumentów jest stosunkowo prosty. Firmy, które w latach 2024–2025 zainwestowały znaczące środki w rozwiązania AI, w 2026 roku muszą zacząć je realnie monetyzować. Wyższe koszty subskrypcji, utrzymania chmury i infrastruktury obliczeniowej są stopniowo „zaszywane” w cenach usług, logistyki i towarów codziennego użytku. Dla banków centralnych oznacza to potencjalną konieczność dłuższego utrzymywania podwyższonych stóp procentowych, a dla konsumentów – coraz wyraźniejszy sygnał, że cyfrowa wygoda ma swoją wymierną cenę w sile nabywczej pieniądza.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. styczeń 2026 21:20