StoryEditor
Biznes
12.10.2022 00:00

Dr Adrianna Lewandowska, IBR: Nadeszła wielka fala sukcesji w polskich firmach rodzinnych

Dr Irena Eris, Ziaja, Oceanic, Delia – to tylko przykłady kosmetycznych firm rodzinnych. Jest ich w Polsce wiele – dużych, z wieloletnim doświadczeniem, o ugruntowanej pozycji, a także małych, które w ostatnich latach dynamicznie się rozwijały. To nie tylko firmy producenckie, ale także handlowe. Wszystkie one zetknęły się już, lub zetkną w przyszłości, z procesem przekazywania swojego dziedzictwa kolejnym pokoleniom. Tymczasem niewielki procent dzieci chce przejmować firmy po rodzicach, a sama sukcesja nieczęsto kończy się sukcesem. Dlaczego? O tym dla wiadomościkosmetyczne.pl pisze dr Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego.

Firmy rodzinne w Polsce stanowią aż 36 proc. ogólnej liczby przedsiębiorstw. Szacuje się, że to właśnie przedsiębiorstwa rodzinne wytwarzają około 18 proc. polskiego PKB. To także często najwięksi pracodawcy w regionach – tacy, którzy od lat zapewniają pracę lokalnej społeczności. Pozostając w kręgu liczb i badań – sukcesję, czyli proces przekazania władzy, wiedzy, własności, wartości i wizji firmy młodszemu pokoleniu – przetrwa jedynie 30 proc. biznesów rodzinnych. 

 

Dzieci nie chcą przejmować firm po rodzicach 


Perspektywa założycieli firm rodzinnych jest zazwyczaj jasna – chcą przekazać swój biznes dzieciom, zależy im na trwaniu firmy i jej dalszym rozwoju. Natomiast perspektywa przyszłych sukcesorów, synów i córek nie jest już taka oczywista. Jedynie nieco ponad 8 proc. badanych potencjalnych sukcesorów deklaruje swoje zainteresowanie przejęciem firmy od rodziców. Raport z badania „Barometr sukcesyjny i prognozowanie ścieżki kariery dzieci z firm rodzinnych” jasno pokazuje, że dzieci z firm rodzinnych, myśląc o swojej przyszłości, stawiają bardziej na niezależność, aniżeli na bezpośrednie przejęcie firm. Chęć pozostania następcą zaraz po studiach zadeklarowało 7,2 proc. badanych. Po upływie 5 lat od ukończenia studiów jest ich mniej – już 6,3 proc. Co ciekawe, w porównaniu do innych badanych krajów, spadek ten jest charakterystyczny jedynie dla Polski. 

 

Dlaczego w  30 proc. firm rodzinnych sukcesja się udaje?

 

Przyczyn takiego stanu rzeczy można upatrywać w nałożeniu się dwóch czynników. Pierwszy z nich został przytoczony powyżej – potencjalni sukcesorzy, wychowujący się w rodzinach, które prowadziły własne biznesy, z różnych względów nie chcą ich przejmować w kontekście zarządczym. Często mają własne pomysły na rozwój w innych branżach aniżeli ta, w obrębie której prowadzony jest rodzinny interes. Czasami w grę wchodzą też wspomnienia dzieciństwa czy okresu dorastania w latach 90., które zbiegło się z intensywnym rozwojem firmy rodzinnej.

A ten obraz nie zawsze może być pozytywny – skojarzenia ze stresem, rzadkim pobytem rodziców w domu, zupełnym brakiem rozgraniczenia między życiem zawodowym a domowym. Ten czynnik swoistej niechęci do przejęcia firmy spotyka się z bardzo późnym planowaniem procesu sukcesji przez właścicieli – rodziców. Tymczasem prawidłowy proces sukcesji powinien trwać od 7 do 10 lat! Mamy zatem do czynienia z niskim stopniem ogólnej gotowości do sukcesji, co tym razem wcale nie stanowi specyfiki Polski. Sytuacja jest bardzo podobna w innych europejskich krajach. 

 

Skąd czerpać wiedzę, jak być następcą?


Potencjalnym sukcesorom trudno jest podjąć jednoznaczną decyzję, że chcą przejąć firmę po rodzicach. Nawet jeśli już od wielu lat pracują w strukturach rodzinnej firmy, brakuje im albo pewności siebie, albo nie czują się dość kompetentni, aby wyjść z cienia rodziców. Zarówno w Polsce, jak i wielu innych badanych krajach, dominuje model, w którym to ojciec rodziny jest w firmie liderem i jej głównym udziałowcem. Obawy o to, czy ja jako następczyni, następca podołam zadaniu przejęcia schedy po silnych osobowościach, są więc naturalne. 

Warto zdać sobie sprawę z tego, że z podobnymi wątpliwościami i wyzwaniami mierzą się teraz w Polsce setki potencjalnych sukcesorek i sukcesorów. Specyfika firm rodzinnych jako przedsiębiorstw wymaga szczególnego podejścia. Istotne jest również to, że firmy rodzinne w Polsce to nie tylko małe i średnie biznesy działające lokalnie – to również firmy zatrudniające tysiące pracowników i działające międzynarodowo. A jednocześnie nadal pozostające w rękach rodziny. Skąd zatem czerpać wiedzę? Jak przygotować się do roli sukcesora? Jak zdobyć tak unikalne doświadczenie? 

Oczywiście podstawą może być wiedza ogólna, którą można otrzymać w ramach studiów, studiów podyplomowych, kursów i szkoleń z zakresu zarządzania, finansów i innych. Niestety nawet jeśli kontekst pracy w firmach rodzinnych będzie na nich poruszony, będzie to raczej jednorazowy case study, ciekawostka, aniżeli kompleksowa wiedza. Przyszli sukcesorzy, aby rozwinąć swoje kompetencje do zarządzania firmami rodzinnymi potrzebują wiedzy, podejścia i know how z obszaru działalności firm rodzinnych w Polsce i z myślą dokładnie o nich. Dodatkowo warto poznać osoby, które są w podobnej sytuacji, znają realia funkcjonowania w rodzinach biznesowych i borykają się z podobnymi wątpliwościami. 

 

Najlepiej uczyć się od praktyków

 

Już w czasach starożytnych Konfucjusz nauczał „Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem”. Kontynuując ten tok myślenia, warto zauważyć, że bardzo ważnym elementem zdaje się być prawdziwe i umiejętne wprowadzenie w tajniki biznesu. Wielkiego mistrza, w tym przypadku jednego z rodziców oraz jego adepta, czyli dziecka a często dorosłego z rodziny biznesowej, łączy niezwykła więź, krwi, nazwiska, tajnej wiedzy.

Właśnie kiedy mówimy o firmach rodzinnych, które chcą przetrwać w rękach rodziny przez kolejne pokolenia, warto zdać się na wiedzę i doświadczenie najlepszych, tych, którzy z sukcesem prowadzą rodzime biznesy. Czym jest sukces w firmach rodzinnych? W naszym instytucie mówimy się o przejściu do kolejnego pokolenia, ale także o prowadzeniu firmy w taki sposób, aby utrzymać schedę a nawet ją pomnażać i przekazać w takim samym stanie lub lepszym kolejnemu pokoleniu. 

Stąd pomysł, aby w rolę mentorów wcielili się właściciele i osoby zarządzające najbardziej znanymi polskimi firmami rodzinnymi. Mentorzy, którzy od ponad 30 lat prowadzą firmy niejednokrotnie z sukcesem także na rynkach międzynarodowych, dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. 

 

Trudne wejście w nową rolę, czyli synek tatusia


Aby ustrzec się przed etykietką syn/córka właściciela, młodzi ludzie muszą sami budować swój autorytet wśród pracowników, którzy niejednokrotnie byli zatrudnieni właśnie przez ich rodziców. Nie jest to proste, z kilku względów. Jednym z kluczowych są różnice pokoleniowe między sukcesorami a starszymi pracownikami oraz mierzenie się z legendą rodzica – założyciela przedsiębiorstwa. Wśród dzieci z rodzin biznesowych, tych, które chcą pracować w firmach rodzinnych niezwykle ważne jest zaplanowanie kariery. Plan kariery powinien być szyty na miarę, tak by uwzględniać rozwój indywidualnych kompetencji i talentów, jednocześnie pozostając też w optyce family business. Daje to możliwość z jednej strony rozwoju indywidualnych predyspozycji sukcesora, a z drugiej rozwijania wiedzy i umiejętności z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem rodzinnym, które znacząco różni się od firmy nierodzinnej. 
 
Wychowanie sukcesorów jest niezwykle istotne w procesie przeprowadzania przedsiębiorstwa przez zmianę pokoleniową. Z przyjściem dziecka na świat sukcesja zyskuje dodatkowy wymiar, a jest nim przyszły stosunek nowo narodzonego członka rodziny do przedsiębiorstwa. Odpowiednie zaplanowanie i przygotowanie młodych sukcesorów do czekającej ich w przyszłości roli może pomóc uniknąć konfliktów i spięć wynikających z ich braku gotowości do przejęcia firmy. 

Warto już od najmłodszych lat przygotowywać dzieci do tego, co za ileś lat może stać się nie tylko ich codziennością i rzeczywistością, ale przy odrobinie szczęścia i pracy – także wielką miłością i pasją. A to, w połączeniu z wartościami rodziny, odpowiednimi kompetencjami, wytrwałością, pokorą, pracowitością oraz dobrą wolą sukcesorów z pewnością jest wspaniałym początkiem do zbudowania wielopokoleniowego rodzinnego dziedzictwa, przynoszącego radość nie tylko klientom, pracownikom czy interesariuszom, ale przede wszystkim całej rodzinie właścicielskiej. 

 

Co zanim przejmę firmę? Przejście przez wszystkie stopnie kariery


Kariera w firmie rodzinnej jest możliwa. Zachodnie przykłady firm rodzinnych pokazują, że ścieżkę tę można dokładnie zaplanować. Młodzi ludzie niejednokrotnie dostają cały szereg punktów i wymogów do spełnienia… zanim wejdą do firmy rodzinnej. Na liście oczekiwań są m.in. studia o charakterze biznesowym, staże i praktyki w innych (najlepiej) firmach rodzinnych, ugruntowana pozycja, umiejętności i wiedza poza firmą rodzinną. Tak, by w przyszłości ten kapitał wykorzystać w firmie rodzinnej. Ważne by przeszedł przez wszystkie stopnie wtajemniczenia. Od najniższego stanowiska do najwyższego. Praca u podstaw pomoże w zdobyciu wiedzy niezbędnej do zarzadzania przedsiębiorstwem w całości. 

Synem i córką można się urodzić, ale sukcesorem trzeba zostać – autorytetu się przecież nie dziedziczy. Jak zatem go zbudować? Odpowiedzią jest właśnie profesjonalizacja, ale taka, która jest ukierunkowana na zarządzanie biznesem rodzinnym, zdobywanie wiedzy i kompetencji wyspecjalizowanych dokładnie w tym kierunku. 

O Instytucie Biznesu Rodzinnego 

Instytut Biznesu Rodzinnego to centrum wiedzy i usług dla firm Rodzinnych w Polsce i za granicą. Wiodącą misją działań Instytutu jest profesjonalizacja polskich przedsiębiorstw rodzinnych poprzez doradztwo w zakresie procesu sukcesji, strategii międzypokoleniowych i Konstytucji Firm Rodzinnych, szerzenie wiedzy, dobrych praktyk, prowadzenie i publikowanie wyników badań naukowych oraz wymiana doświadczeń krajowych i zagranicznych. Instytut organizuje szereg wydarzeń́ dedykowanych firmom rodzinnym, które są platformą wymiany doświadczeń́ i okazją do nawiązania relacji biznesowych. Najbliższe – Kongres Next Generation – dla młodego pokolenia przedsiębiorców z firm rodzinnych odbędzie się już 20 października 2022 r. w Poznaniu. Wiadomości Kosmetyczne objęły patronat nad wydarzeniem. Dzięki temu na hasło "Prasa" obowiązuje zniżka 25 proc. przy rejestracji na Kongres. Czytaj więcej: Przejmujesz zarządzanie firmą rodzinną i boisz się? Nie jesteś wyjątkiem

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Opakowania
28.07.2026 09:00
PPWR w branży beauty: czy Twoje zapasy są bezpieczne? Przygotuj się na sierpień 2026 r.
PPWR w branży beauty: czy Twoje zapasy są bezpieczne? Przygotuj się na sierpień 2026 r.Materiał Partnera

Każdy, kto w branży kosmetycznej odpowiada za wdrożenia produktowe, wie, ile energii kosztuje stworzenie idealnego kosmetyku. Jednak nadchodzące wymogi unijnego rozporządzenia w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych PPWR (2025/40) sprawiają, że menedżerowie i właściciele marek stają przed wyzwaniem, które nie dotyczy receptury kremu czy perfum, lecz skomplikowanej dokumentacji ich opakowań.

Kluczową datą jest 12 sierpnia 2026 roku. To moment, od którego każde opakowanie wprowadzane na rynek Unii Europejskiej będzie musiało posiadać deklarację zgodności oraz pełną dokumentację techniczną. Dla sektora beauty bazującego na wieloelementowych zestawach (butelki, pompki, etykiety, kartoniki), jest to potężne wyzwanie operacyjne.

Czy Twoje zapasy kosmetyków są bezpieczne?

Najważniejsza informacja dla właścicieli marek: prawo nie działa wstecz. Opakowania, które zostaną wprowadzone do obrotu, czyli udostępnione po raz pierwszy na rynku Unii Europejskiej, przed 12 sierpnia 2026 r., mogą być bez przeszkód sprzedawane na dotychczasowych zasadach aż do wyczerpania zapasów. 

Najważniejsze to zachować spokój i podejść do PPWR jak do procesu biznesowego, a nie jednorazowej rewolucji. 12 sierpnia nie nastąpi koniec świata opakowania wprowadzone przed tą datą nie podlegają wstecznej weryfikacji. – uspokaja Aleksandra Gembora, Dyrektorka ds. zgodności w RLG Polska. 

Ważne jest jednak, aby produkty sprowadzane spoza Unii Europejskiej fizycznie przekroczyły granicę przed tą datą. W przeciwnym razie firma narazi się na zatrzymanie towaru przez organy celne do czasu przedstawienia pełnej deklaracji.

Jak udowodnić legalność zapasów? 

Organy kontrolne będą wymagać dowodów wprowadzenia towaru do obrotu przed graniczną datą, dlatego już dziś warto przygotować:

  • faktury sprzedaży/zakupu z datą wystawienia,
  • dokumenty magazynowe,
  • listy przewozowe.

Co zmienia się od 12 sierpnia 2026 roku?

Od tej daty każde nowe opakowanie kosmetyku wprowadzane na rynek będzie musiało posiadać deklarację zgodności, opartą na 8-punktowym wzorze unijnym z załącznika VIII oraz pełną dokumentację techniczną. Należy je przechowywać przez 5 lat w przypadku opakowań jednorazowych i 10 lat dla opakowań wielokrotnego użytku.

Dokumenty te potwierdzają, że opakowanie spełnia aktualne wymogi PPWR, w tym:

  • rygorystyczne limity substancji niebezpiecznych: suma stężeń ołowiu, kadmu, rtęci i chromu sześciowartościowego nie może przekroczyć 100 ppm;
  • zakaz stosowania PFAS: dotyczy to przede wszystkim opakowań mających bezpośredni kontakt z żywnością, co warto zweryfikować, jeśli marka posiada w portfolio np. akcesoria okołożywnościowe (limity zaczynają się od 25 ppb);
  • identyfikowalność: każde opakowanie musi posiadać numer partii lub serii oraz dane kontaktowe wytwórcy lub importera, co ma umożliwić powiązanie produktu na półce z jego dokumentacją;
  • zakaz pustej przestrzeni: opakowanie nie może zawierać cech mających na celu jedynie zwiększenie postrzeganej objętości produktu, takich jak podwójne ścianki lub dna czy zbędne warstwy;
  • fundament pod ekoprojektowanie: choć restrykcyjne klasy wydajności recyklingu (A, B, C) staną się elementem weryfikacji w deklaracjach dopiero od 1 stycznia 2030 r., to już od 2026 r. wytwórca musi gromadzić dokumentację techniczną potwierdzającą przydatność opakowania do odzysku i minimalizację jego masy.

Kto odpowiada za deklarację zgodności PPWR?

W sektorze kosmetycznym niezwykle popularny jest model produkcji kontraktowej (Private Label). Tutaj pojawia się pytanie: kto musi wystawić deklarację zgodności? Decyduje o tym rola, jaką pełni firma w myśl przepisów PPWR:

  • Wytwórca (właściciel marki): jeśli produkujesz lub zlecasz produkcję fabryce zewnętrznej, to w świetle PPWR jesteś wytwórcą. Twoim obowiązkiem jest przeprowadzenie oceny zgodności i wystawienie deklaracji na cały gotowy zestaw (np. butelka + pompka + etykieta).
  • Importer: sprowadzając gotowe kosmetyki spoza Unii Europejskiej, stajesz się gwarantem zgodności na rynku unijnym. Musisz zweryfikować, czy producent przeprowadził ocenę zgodności oraz posiadać dla organów celnych dokumentację, która to potwierdza.
  • Dystrybutor: hurtownie i sklepy pełnią funkcję strażnika zgodności opakowań. Jako dystrybutor musisz sprawdzić fakt sporządzenia deklaracji zgodności przez wytwórcę lub importera oraz upewnić się, że producent jest zarejestrowany w rejestrze BDO. Jeśli podejrzewasz niezgodność, masz obowiązek wstrzymać dystrybucję do czasu jej usunięcia.

Co powinna zawierać dokumentacja techniczna?

Zarządzanie setkami wariantów produktów i zbieranie danych od dostawców to ogromne wyzwanie operacyjne. Aby proces był realny do udźwignięcia, rozporządzenie PPWR zezwala na grupowanie opakowań w tzw. rodziny. Oznacza to, że można wystawić jedną deklarację dla całej grupy opakowań o tym samym składzie i konstrukcji (np. ta sama butelka w różnych pojemnościach). Każda taka deklaracja musi być jednak poparta rzetelną dokumentacją techniczną.

Co powinna zawierać dokumentacja techniczna opakowania kosmetycznego?

  • Opisy materiałowe: wykaz surowców, z uwzględnieniem informacji o zawartości recyklatów.
  • Projekt i rysunki techniczne: dowody na minimalizację opakowania (brak zbędnych warstw czy podwójnych ścianek zwiększających objętość).
  • Sprawozdania z badań laboratoryjnych: wyniki analiz m.in. na zawartość metali ciężkich (limit 100 ppm), które muszą być wykonane w laboratoriach akredytowanych czy obecność substancji zabronionych (np. PFAS).

Wskazówka:
Unikaj stosowania oznaczenia „7 Other”, gdy skład tworzywa jest możliwy do zidentyfikowania. Błędne znakowanie może zostać uznane za wprowadzanie konsumenta w błąd, co grozi karami lub koniecznością wycofania towaru z rynku.

Jak za pomocą generatora sprawnie przygotować deklarację zgodności?

Wychodząc naprzeciw potrzebom firm, eksperci RLG Polska stworzyli Generator deklaracji zgodności opakowań – intuicyjne i całkowicie bezpłatne narzędzie do automatycznego tworzenia deklaracji zgodności.

Narzędzie bazuje na oficjalnym, 8-punktowym wzorze unijnym z załącznika VIII. Pozwala ono na sprawne wprowadzanie danych oraz seryjne generowanie deklaracji zgodności dla wielu opakowań naraz. Z pomocą generatora przygotowanie sformalizowanej deklaracji zajmuje zaledwie kilka minut, a dokument generowany jest do gotowego pliku PDF.

image
Materiał Partnera

Jak to działa w praktyce? 

Obejrzyj krótki film instruktażowy:

Co warto zrobić już dziś?

  1. Audyt zapasów: upewnij się, które produkty będą wprowadzone do obrotu przed 12.08.2026 r. (sprzedaż bez zmian).
  2. Klasyfikacja ról: potwierdź, czy jesteś wytwórcą dla każdej linii produktowej.
  3. Weryfikacja danych: zbierz od dostawców certyfikaty i wyniki badań na metale ciężkie oraz oświadczenia o zgodności z limitami PFAS.
  4. Ocena zgodności i dokumentacja techniczna: zweryfikuj parametry techniczne opakowania pod kątem unijnych i krajowych norm i zbierz m.in. rysunki techniczne, opisy materiałowe i sprawozdania z badań.
  5. Przygotuj deklaracje zgodności: skorzystaj z darmowego narzędzia na www.system.rlgsoft.pl/deklaracja, aby przygotować deklaracje dla swoich opakowań.

Specyfika Twoich opakowań wymaga indywidualnego podejścia? 

Zamów audyt portfolio opakowań. Eksperci RLG Polska przeprowadzą Twoją markę przez cały proces bezpiecznie i bezstresowo. 

Skontaktuj się: 

[email protected]

www.rlgsoft.pl 

image
Materiał Partnera

RLG Polska to międzynarodowy holding Reverse Logistics Group, będący częścią grupy Reconomy. Od ponad 30 lat działa w branży gospodarki odpadami i ochrony środowiska, z sukcesem wspierając przedsiębiorców we wdrażaniu założeń gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ) oraz spełnianiu wymogów prawnych (w tym BDO, ROP i PPWR).

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Praca
27.07.2026 16:31
Najbardziej pożądani pracodawcy w branży beauty. L‘Oréal, Dior i Charlotte Tilbury na czele rankingu BoF
Gdzie branża beauty chce pracować? L‘Oréal, Dior i Charlotte Tilbury na czele rankingu BoFShutterstock

L‘Oréal Paris został uznany za najbardziej pożądanego pracodawcę w branży beauty w 2026 roku – wynika z rankingu przygotowanego przez BoF Careers. W pierwszej dziesiątce znalazły się zarówno globalne koncerny, jak i marki założone przez celebrytów czy niszowe domy perfumeryjne. O wyborze kandydatów decydowały nie tylko prestiż i wynagrodzenie, ale również możliwości rozwoju zawodowego oraz kultura organizacyjna.

W tym artykule przeczytasz:

  • L‘Oréal liderem dzięki skali i możliwościom rozwoju
  • Dior i Charlotte Tilbury na podium
  • Rhode i Victoria Beckham pokazują siłę marek założycielskich
  • Niszowe perfumy przyciągają talenty
  • Kandydaci wybierają prestiż, niekoniecznie najwyższe pensje
  • Employer branding staje się przewagą konkurencyjną

Ranking powstał na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród 296 obecnych, byłych i przyszłych pracowników branży beauty z 53 krajów. Respondenci wskazywali trzy marki, w których najbardziej chcieliby pracować, oraz uzasadniali swój wybór.

L‘Oréal liderem dzięki skali i możliwościom rozwoju

Pierwsze miejsce zajął L‘Oréal Paris, który uczestnicy badania wskazywali przede wszystkim ze względu na międzynarodową skalę działalności, inwestycje w innowacje oraz stabilność zatrudnienia.

Pracownicy zwracali uwagę na rozbudowane możliwości rozwoju kariery w ramach całej Grupy L‘Oréal, dostęp do nowoczesnych technologii, badań i rozwoju (R&D), a także wykorzystanie sztucznej inteligencji i działań z zakresu zrównoważonego rozwoju. Jednocześnie osoby zatrudnione w firmie wskazywały, że praca wiąże się z dużym tempem, złożonymi procesami decyzyjnymi i wysokimi wymaganiami.

Dior i Charlotte Tilbury na podium

Drugie miejsce przypadło Dior Beauty, należącemu do grupy LVMH. Respondenci docenili przede wszystkim prestiż marki, jej dziedzictwo oraz silną pozycję w segmencie luksusowych perfum i kosmetyków.

Pracownicy wskazywali również na atrakcyjne programy rozwojowe oraz inicjatywy takie jak Women@Dior, wspierające rozwój zawodowy kobiet. Jednocześnie zwracali uwagę na wymagające środowisko pracy i wysokie cele sprzedażowe.

Na trzecim miejscu znalazła się Charlotte Tilbury. O atrakcyjności marki decydują zarówno produkty, jak i silna pozycja jej założycielki. Ankietowani wskazywali na innowacyjność, skuteczny marketing oraz możliwości rozwoju międzynarodowego w ramach właściciela marki – hiszpańskiej grupy Puig. Z drugiej strony pracownicy sygnalizowali wysokie obciążenie obowiązkami oraz wynagrodzenia, które nie zawsze odpowiadają poziomowi oczekiwań.

image

Szef Amazona i Charlotte Tilbury wyróżnieni przez króla Karola III

Rhode i Victoria Beckham pokazują siłę marek założycielskich

W pierwszej dziesiątce znalazły się również marki zbudowane wokół rozpoznawalnych osobowości.

Rhode, należąca do Hailey Bieber, zajęła czwarte miejsce. Respondenci ocenili ją jako jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się marek kosmetycznych, wyróżniającą się nowoczesnym marketingiem i atrakcyjnymi premierami produktowymi.

Szóste miejsce przypadło Victoria Beckham Beauty. Uczestnicy badania wskazywali zarówno na wizję samej projektantki, jak i wysoką jakość produktów oraz potencjał dalszego rozwoju marki.

Niszowe perfumy przyciągają talenty

W rankingu znalazły się również marki kojarzone przede wszystkim z segmentem perfum luksusowych.

Piąte miejsce zajął Diptyque, doceniany za silną tożsamość marki i status kultowej firmy perfumeryjnej.

Na siódmym miejscu uplasował się Byredo, którego pracownicy postrzegają jako markę łączącą niszowy charakter z możliwościami rozwoju oferowanymi przez grupę Puig.

Ósme miejsce przypadło Yves Saint Laurent Beauté, dziewiąte Aesop, a pierwszą dziesiątkę zamknął Lancôme.

image

Puig i Estée Lauder kończą rozmowy o fuzji. Rynek zareagował natychmiast

Kandydaci wybierają prestiż, niekoniecznie najwyższe pensje

Jednym z ciekawszych wniosków raportu jest rozbieżność pomiędzy deklaracjami respondentów a ich wyborami.

Choć uczestnicy badania wskazywali wynagrodzenie jako jeden z najważniejszych czynników przy wyborze pracodawcy, najczęściej wybierali marki oferujące przede wszystkim prestiż, stabilność oraz rozpoznawalność na rynku. Zdaniem autorów raportu pokazuje to, że w branży beauty reputacja pracodawcy i możliwości rozwoju zawodowego nadal odgrywają większą rolę niż same kwestie finansowe.

Employer branding staje się przewagą konkurencyjną

Autorzy raportu podkreślają, że rywalizacja o specjalistów w branży beauty będzie w kolejnych latach coraz silniejsza, zwłaszcza w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji i nowych kompetencji cyfrowych. Wyniki badania pokazują również, że kandydaci zwracają coraz większą uwagę na kulturę organizacyjną, możliwości awansu, szkolenia oraz autentyczność marek jako pracodawców. Dla firm oznacza to, że employer branding staje się dziś nie tylko narzędziem rekrutacji, ale jednym z elementów budowania przewagi konkurencyjnej na rynku pracy.

 

Źródło: Businessoffashion.com

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
31. lipiec 2026 02:48