StoryEditor
Drogerie
15.12.2021 00:00

Prowadzenie drogerii może być misją i dawać innym radość [WYWIAD]

Drogeria Państwa Popiołków znajduje się na osiedlu górniczym Boguszowice w Rybniku. Ten biznes od lipca 2018 roku prowadzi pani Elwira. Jej przedsiębiorczy mąż Michał stwierdził, że na osiedlu przyda się drogeria z prawdziwego zdarzenia i nawiązał współpracę z siecią DP Drogerie Polskie. Okazało się, że sklep w tej lokalizacji przyjął się doskonale. O swoich doświadczeniach w prowadzeniu drogerii opowiedziała nam Elwira Popiołek, właścicielka drogerii DP w Boguszowicach.

Jak długo prowadzi Pani drogerię?
To już czwarty rok naszej działalności a zostaliśmy właścicielami drogerii w dość przypadkowy i spontaniczny sposób. Gdy zaczynaliśmy byliśmy, potocznie mówiąc, kompletnie zieleni.

Mieszkamy blisko osiedla, gdzie otworzyliśmy drogerię. To jest dzielnica typowo górnicza. Zawsze funkcjonowała tu  taka mała drogeria, w której można było kupić podstawowe kosmetyki, ale na większe zakupy i tak trzeba było jeździć do oddalonego o 7 km Rybnika. Któregoś dnia zajrzałam do tej drogerii i zobaczyłam prawie puste półki, spytałam co się dzieje. Okazało się, że sklep jest likwidowany. Wróciłam do domu i mówię do męża, że zamykają nam drogerię. Nie byłam tym zachwycona i myślałam, gdzie ja teraz kupię farbę do włosów?! Mój mąż odparł, że może w takim razie to my powinniśmy otworzyć drogerię na naszym osiedlu.

Wszystko potoczyło się błyskawicznie. W ciągu zaledwie tygodnia zdążyliśmy wszystko zaplanować, wybrać lokal i omówić z panem Leszkiem (Leszek Szwajcowski - wiceprezes zarządu sieci Drogerie Polskie - red/). To był dobry moment na otworzenie swojego biznesu, ponieważ właśnie kończył mi się urlop macierzyński i nie miałam pracy.

Dlaczego zdecydowaliście się na współpracę z siecią Drogerie Polskie?
Szczęśliwy przypadek. Mąż usiadł przy komputerze i zaczął szukać sieci, z którą moglibyśmy nawiązać współpracę, zaczął czytać o DP i okazało się, że forma współpracy jest komfortowa, a ich franczyza nie ma sztywnej, ograniczającej właściciela formuły. Od początku mam poczucie, że jest to mój biznes.

A jak wyglądał sam początek, otwarcie drogerii?
Wcześniej pracowałam w handlu, miałam nawet swoją kwiaciarnię, ale to były takie malutkie punkty. Tutaj to już biznes z prawdziwego zdarzenia. Sklep ma powierzchnię 110 mkw., sporo towaru, faktury, cały system komputerowego zarządzanie sklepem. Musiałam się tego wszystkiego nauczyć. 

Jeśli chodzi o samą branżę, to zawsze lubiłam kosmetyki, a po ciąży zaczęłam mieć problemy z cerą i szukałam porad, dużo czytałam na temat różnych produktów, zwłaszcza na temat kosmetyków naturalnych. Bardzo ucieszyłam się, gdy okazało się, że Drogerie Polskie mają specjalnie wydzielone półki z kosmetykami naturalnymi i jest dobra współpraca z polskimi markami, które już znam i cenię.

Sieć DP pomogła nam się przygotować, dostaliśmy szereg informacji i odbyliśmy wiele szkoleń, zarówno z obsługi klienta, jak i z poszczególnych kategorii produktowych.

Miejsce na półce jest ograniczone, więc jak Pani dobiera asortyment, żeby klienci dostali to czego potrzebują?
Mocno śledzę, co dzieje się na rynku, wypatruje nowości, czytam i słucham opinii. Faktem jest, że oferta kosmetyków, zarówno polskich firm, jak i zagranicznych, jest ogromna, a trzeba na coś postawić. U nas najlepiej sprzedają się kosmetyki ze średniej półki cenowej. Bardzo drogie kremy i produkty premium kupowane są rzadziej. Mówiąc premium mam na myśli np. kremy do twarzy powyżej stu złotych. One rotują u nas gorzej niż te do 50 zł, ale osobiście rozumiem moich klientów i uważam, że te trochę tańsze kosmetyki też mogą być skuteczne i mają dobre składy. Nie tylko cena określa jakość kosmetyków.

Jeżeli klienci już wybierają coś droższego to są to perfumy. Na samym początku nie miałam w ofercie markowych perfum, obwiałam się czy ktoś będzie je kupował, ale bardzo pozytywnie się zdziwiłam. Perfumy dobrze się u nas sprzedają.

A jakie kategorie czy nawet konkretne marki sprzedają się w Pani drogerii najlepiej?
Mamy w większości stałych klientów. Znamy ich i lubimy, wiemy czego potrzebują. Klienci są bardzo różni - to cały przekrój wiekowy. Popularne są firmy takie jak Bielenda – rotuje świetnie. Dobrze zawsze sprzedaje się oczywiście L'Oreal, a w szczególności ich farby do włosów. Ważna jest również półka z chemią gospodarczą. To również mnie zaskoczyło, ponieważ dokoła mamy kilka supermarketów i sądziłam, że teraz tam wszyscy kupują chemię, ale okazało się, że byłam w błędzie. To jedna z ważniejszych kategorii.

Jeśli chodzi o produkty dla dzieci to mamy głównie kosmetyki. Na początku były też pieluchy, ale nie sprzedawały się. Mamy w ofercie jedynie te do pływania. Muszą być, ponieważ w pobliżu jest basen. Sprzedają się oczywiście takie popularne marki jak Nivea, Bambino, ale również naturalne Sylveco.

Wspomniała Pani, że jest fanką kosmetyków naturalnych? Jak się sprzedają w Pani sklepie? Z moich rozmów z innymi właścicielami drogerii wynika, że mieszkańcy mniejszych miejscowości wcale nie sięgają po nie tak często, jak to wynika z aktualnych trendów.
Mamy specjalnie wydzieloną i oznaczoną półkę z kosmetykami naturalnymi i muszę stwierdzić, że fakt, że ta kategoria dobrze się u nas sprzedaje jest efektem naszej pracy. Ja bardzo lubię i cenię naturalne produkty, polecam je klientom i lubię o nich opowiadać. Same firmy, takie jak Vianek, Sylveco czy Orientana, też wykonały swoją pracę przeprowadzając konsultacje i szkolenia, ale jednak nasza praca z klientem przynosi najlepsze rezultaty. Orientana przez długi czas stała u nas jak zaczarowana, nikt jej nie kupował. Sama więc zainteresowałam się tą marką, wcześniej jej nie znałam. Zaczęłam testować ich produkty, żeby wiedzieć co mówić klientkom.

Ja zawsze zabieram klientów do tej naturalnej półki, opowiadam im o swoich doświadczeniach. Chyba, że klient wyraźnie mi powie, że nie preferuje takich kosmetyków. Rozumiem, nie ma sprawy – oferta jest tak bogata, że zawsze jestem w stanie zaproponować coś innego.

Co teraz dzieje się u Pani w sklepie? Jaki to czas handlowo?
Jeszcze niedawno żyłyśmy czarnym piątkiem i wyprzedażami teraz pełną parą ruszyła sprzedaż świąteczna. Mamy w ofercie różne zestawy prezentowe, ale musimy mocno obserwować, co się sprzedaje, ponieważ są one dostępne wszędzie i w każdej formie. Musimy się czymś wyróżnić. Przygotowuję też zestawy sama. Mam wprawę w tworzeniu dekoracji po tym jak prowadziłam kwiaciarnie. Dobieram kosmetyki i pakuję je w pudełka i dekoruję. Klienci lubią moje propozycje, dobrze się sprzedają.

Personel, zwłaszcza w takiej osiedlowej lokalizacji, jest bardzo ważny. Jak Pani tworzyła zespół? 
Tak to prawda, obsługa jest bardzo ważna, zwłaszcza w takiej drogerii jak moja. Ja mam szczęście. Mam świetny zespół, trzy pracownice i moja mama. W sumie 5 osób razem ze mną, bo ja też pracuję w drogerii i obsługuję klientów. Moja mama Basia, pani Basia, Kinga i Nikola – zespół marzeń!

Moi pracownicy znaleźli się sami. Nie zdążyłam nawet zamieścić ogłoszenia i już miałam zespół. Jest np. mama mojej koleżanki, której brakowało kilku lat do emerytury. Pracowała w pobliskim sklepie spożywczym i zapytała czy ktoś taki jak ona ma szansę na pracę w drogerii. Oczywiście - powiedziałam. Pani Basia jest ważnym członkiem naszego zespołu. Moja mama od zawsze pracowała w handlu na osiedlu, wszyscy ją znają i lubią. Nikola wcześniej była fryzjerką, ale pandemia wymusiła zmianę branży i tak trafiła do nas. Teraz świetnie doradza klientkom, szczególnie w kategorii pielęgnacyjnej i koloryzacji włosów. Kinga jest bardzo aktywna i cały czas się szkoli, skończyła wizaż, a teraz uczy się w studium kosmetologiczym. 

Na początku sądziłam, że poradzę sobie sama z jednym pracownikiem, ale to był zdecydowanie zbyt mały zespół, który do razu musiałam powiększyć. Klienci często mówią, że mamy świetną załogę i chwalą nas w realu i w sieci. Dziękują za pomoc, zaangażowanie, szczere rady, które nie mają na celu tylko sprzedać jak najwięcej produktów. Ostatnio dla Kingi przyszedł tort z podziękowaniem od klientki.

Kiedyś nie lubiłam pracy w handlu, a teraz uwielbiam. Okazuje się, że można komuś pomóc i sprawić radość nawet pracując w drogerii.

Wszystkiego dobrego Pani Elwiro. Trzymamy kciuku za dalszy rozwój Pani biznesu.

Zespół drogerii DP w Boguszowicach to 5 osób: od lewej Pani Elwira, Pani Basia, Nikola, Kinga i mama Pani Elwiry Basia.

Przeczytaj również: Planuję działać przez długie lata. Nowa drogeria DP w Zabrzu [WYWIAD] 

Marta Kudosz
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
27.07.2026 10:45
Hebe wprowadza pięć specjalistycznych linii produktów do profesjonalnej pielęgnacji włosów pod marką własną
Profesjonalna pielęgnacja włosów na co dzień - nowa marka własna od HebeHebe

Nowa linia powstała we współpracy z fryzjerami, którzy testowali formuły w swoich salonach i dzielili się opiniami na etapie ich tworzenia. Dzięki temu produkty do pielęgnacji włosów Hebe Professional łączą profesjonalne podejście z wygodą codziennego stosowania. To propozycja dla osób, które chcą zadbać o włosy w domu, ale zależy im na efekcie kojarzonym z wizytą w salonie.

W Hebe Professional znalazło się aż 5 specjalistycznych linii produktów do profesjonalnej pielęgnacji włosów: Volumission, Rebuild, Smoothair, Colorfixity i Nutrifull. Każda z nich została opracowana z myślą o innym efekcie, dlatego łatwo wybrać produkty najlepiej dopasowane do tego, czego w danym momencie potrzebują włosy – większej lekkości, wygładzenia, odbudowy, ochrony po koloryzacji albo odżywienia.

Każda specjalistyczna linia obejmuje zarówno podstawowe produkty do codziennego stosowania, jak i bardziej specjalistyczne formuły uzupełniające pielęgnację włosów. W każdej z nich dostępne są szampony, odżywki i maski, a także produkty do zadań specjalnych, takie jak kuracja zagęszczająca, spray unoszący włosy u nasady, termoochronny cement, kuracja rewitalizująca, woda lamelarna, termoochronne mleczko dyscyplinujące, olejek dyscyplinujący, spray termoochronny, nektar termoochronny oraz serum odżywcze.

Volumission sprawdzi się wtedy, gdy zależy nam na lekkości i uniesieniu u nasady. To propozycja dla cienkich, delikatnych włosów, które szybko tracą objętość. Rebuild odpowiada na potrzebę regeneracji i wzmocnienia, szczególnie po stylizacji, suszeniu czy prostowaniu. Smoothair pomaga ograniczyć puszenie i nadać całości gładszy, bardziej uporządkowany wygląd. Colorfixity została stworzona z myślą o pielęgnacji włosów farbowanych, aby kolor dłużej wyglądał świeżo i promiennie. Z kolei Nutrifull skupia się na odżywieniu, miękkości i zdrowym wyglądzie na co dzień.

Produkty mają lekkie, łatwe do rozprowadzenia konsystencje, a szampony tworzą gęstą, aksamitną pianę. Całość dopełniają dopracowane kompozycje zapachowe, które pozostają wyczuwalne także po umyciu.

Linia profesjonalnych produktów do pielęgnacji włosów Hebe Professional jest już dostępna w sklepach Hebe, na hebe.pl oraz w aplikacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
20.07.2026 23:06
Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty
Wiadomości Kosmetyczne

Gen Alpha wykorzystuje internet, social media, AI i spersonalizowane rekomendacje do odkrywania kosmetyków, ale decyzje zakupowe nadal podejmuje w świecie rzeczywistym: w sklepie, w rozmowie z rodzicami i rówieśnikami oraz poprzez bezpośrednie testowanie produktów - wynika z raportu NielsenIQ i Ulta Beauty, „Smart Beauty”. Technologia nie wyeliminuje więc z rynku drogerii, ale musi zostać odpowiednio przez nie wykorzystana.

Pokolenie Alfa odkrywa świat kosmetyków i produktów beauty w internecie, ale weryfikuje swoje wybory w świecie rzeczywistym. Kanały cyfrowe pozwalają im znajdować nowości, śledzić trendy i poznawać produkty. Ale to bezpośredni kontakt z produktem pomaga im ocenić, co im odpowiada, co się sprawdza i czemu mogą zaufać.

Dane z raportu NielsenIQ i Ulta Beauty, „Smart Beauty, nowe trendy - personalizacja i Gen Alpha" wskazują na ścisły związek między tymi zachowaniami. Mimo że przedstawiciele pokolenia Alfa dorastali w świecie cyfrowym, w przypadku wielu kategorii kosmetycznych wciąż preferują zakupy stacjonarne. Powody są proste: chęć natychmiastowego zakupu oraz możliwość osobistego poznania produktu. Produkty beauty oddziałują na zmysły – kolor, zapach, konsystencję, opakowanie czy dopasowanie do skóry łatwiej ocenić na żywo.

Cyfrowe odkrywanie produktów rozpala więc ich zainteresowanie, ale sklep stacjonarny daje przedstawicielom pokolenia Alfa przestrzeń do podejmowania decyzji. Dla marek z branży beauty i wellness stanowi to szansę na połączenie tych etapów w jedną, płynną ścieżkę odkrywania produktów.

image
Wybór i decyzje zakupowe kosmetyków pokolenia Alfa
Wiadomości Kosmetyczne

 

Gen Alpha jest konsumentem hybrydowym

Aż 78 proc. badanych przedstawicieli Gen Alpha odkrywa produkty beauty przez co najmniej jedno źródło internetowe, ale jednocześnie 77 proc. korzysta z potwierdzenia w świecie rzeczywistym: opinii rodziny i znajomych, wydarzeń lub wizyt w sklepach.

Najważniejsze źródła wiedzy o kosmetykach to:

  • rodzice lub opiekunowie – 55%
  • znajomi i rówieśnicy – 52%
  • social media – 51%
  • oglądanie i testowanie produktów w sklepie – 39%
  • filmy i tutoriale internetowe – 31%
  • wyszukiwarki – 25%
  • konkretni influencerzy – 15%
  • strony i aplikacje marek lub sklepów – 15%
  • narzędzia AI i czaty – 14%.


Social media są więc bardzo ważne, ale nie funkcjonują samodzielnie. Wpływ rodziców i rówieśników jest co najmniej równie silny.

- Nasze badania z obszaru „Smart Beauty” wskazują, że pokolenie Alfa otwiera się na sztuczną inteligencję i personalizację w sposób, który fundamentalnie zmienia metody odkrywania produktów oraz dokonywania zakupów w kategoriach beauty i wellness – a jednocześnie wciąż polega na sklepach stacjonarnych i rzeczywistych doświadczeniach, by poruszać się w tym segmencie rynku - powiedziała Kelly Mahoney, dyrektor ds. marketingu w Ulta Beauty. 

- Szczególnie istotne jest to, że technologia napędza większą eksplorację i zaangażowanie w kategorię beauty, sprawiając, że odkrywanie jest szybsze, bardziej trafne i inspirujące dla konsumentów Generacji Alfa - dodała.

Sklep nadal buduje pewność zakupu

Okazuje się konsumenci z pokolenia Alfa korzystający ze sztucznej inteligencji częściej niż osoby niekorzystające z AI odwiedzają sklepy stacjonarne, aby obejrzeć produkty i wypróbować je osobiście - odpowiednio 57% i 36%.. Zjawisko personalizacji staje się powszechne, ponieważ przedstawiciele pokolenia Alfa mają nie tylko praktyczną, ale także emocjonalną potrzebę odkrywania i wypróbowywania nowości, chcą wiedzieć jak się go używa i natychmiast go zabrać. 

Większość młodych konsumentów preferuje zakup kosmetyków stacjonarnie:

  • zapachy – 73%;
  • makijaż – 70%;
  • pielęgnacja skóry – 66%;
  • pielęgnacja włosów – 66%;
  • produkty do paznokci – 66%.

Wniosek? AI nie zmniejsza zatem znaczenia sklepu. Przeciwnie: może wzbudzać ciekawość, która prowadzi konsumenta do fizycznej drogerii.

 

Pokolenie Alfa i zakupy. Personalizacja staje się standardem

Z narzędzi personalizacyjnych podczas zakupów beauty korzysta już 73% badanych przedstawicieli Gen Alpha. Najczęściej są to:

  • dopasowane rekomendacje produktów – 35%;
  • wyniki wyszukiwania wspierane przez AI – 31%;
  • treści proponowane na podstawie zainteresowań – 29%
image
Jak pokolenie Alfa i nastoletni chłopcy korzystają z narzędzi AI?
Wiadomości Kosmetyczne

Najważniejsze powody korzystania z AI to odkrywanie produktów – 53%, próbowanie czegoś nowego – 45% oraz nauka używania kosmetyków – 42%.

Personalizacja ma nie tylko znaczenie praktyczne. Sprawia również, że odkrywanie beauty wydaje się bardziej angażujące, zabawne i dopasowane do użytkownika.

Chłopcy mogą stać się nową grupą wzrostu branży beauty

Nastoletni chłopcy stanowią istotny sygnał tego, co może nadejść w przyszłości. Wyróżniają się jako wcześni użytkownicy narzędzi AI w beauty. Z asystentów zakupowych AI korzysta z nich, wobec około 15% w pozostałych grupach Gen Alpha.

Autorzy raportu interpretują to jako możliwość stworzenia przez AI nowych punktów wejścia do kategorii dla konsumentów, którzy dotychczas byli z nią słabiej związani. Wg nich “personalizowane doradztwo może obniżyć próg wejścia, ułatwić poznanie produktów i ograniczyć niepewność”.

image
Pokolenie Alfa: Korzystanie z narzędzi do personalizacji
Wiadomości Kosmetyczne

Rodzice są strażnikami w wyborze kosmetyków

Aż 98% rodziców i opiekunów deklaruje aktywny udział w wyborze produktów beauty i personal care dla Gen Alpha. Są oni również uznawani za najbardziej pomocne źródło informacji – tak twierdzi 41% młodych respondentów, podczas gdy social media wskazuje 34% a znajomych 29%.

Dlatego sklepy stacjonarne muszą odpowiedzieć na dwie potrzeby: młodzież oczekuje szybkości i angażującego odkrywania produktów, a rodzice oczekują bezpieczeństwa, przejrzystości i odpowiedzialnego doradztwa.

Rodzice chcą przede wszystkim czytelnego oznakowania składników, produktów dopasowanych do wieku, wyodrębnionych stref oraz kompetentnej pomocy w sklepie.

image
Główne źródła, z których pokolenie Alfa dowiaduje się o kosmetykach/produktach do pielęgnacji ciała
Wiadomości Kosmetyczne

 „Konsument. Emocje. Technologie” -  klucz do sukcesu na Forum Branży Kosmetycznej 2026

Wnioski z raportu NIQ bezpośrednio korespondują z tematyką Forum Branży Kosmetycznej 2026, które odbędzie się 15 października 2026 jaką jest przyszłość konsumenta beauty, AI, social commerce, personalizację oraz rozwój handlu omnichannel.

Raport pokazuje, że przyszły konsument beauty nie oddziela świata cyfrowego od fizycznego. 

- Przedstawiciele pokolenia Alfa doskonale odnajdują się w realiach sztucznej inteligencji i personalizacji, jednak wykorzystują te narzędzia, by ułatwić sobie odkrywanie nowych rzeczy i budować pewność siebie – a nie po to, by zastąpić nimi doświadczenia płynące z wizyt w sklepach stacjonarnych - wskazuje  Jacqueline Flam Managing,  Director Beauty & Health at NIQ 

Dla Gen Alpha odkrycie produktu może rozpocząć się w mediach społecznościowych, zostać rozwinięte dzięki rekomendacji AI, a zakończyć testowaniem kosmetyku i zakupem w drogerii. W takim modelu AI i automatyzacja nie zastępują sklepu ani kontaktu z człowiekiem. Największą wartość przynoszą wtedy, gdy są częścią większego ekosystemu obejmującego sklep, aplikację, social media, doradców oraz wiarygodne informacje produktowe.

Wnioski te są również istotne dla dyskusji o TikTok Shop i social commerce. Social media należą do najważniejszych źródeł inspiracji kosmetycznych dla Gen Alpha, ale nie podejmują decyzji za konsumenta. Na ostateczny wybór wpływają także rodzice, rówieśnicy oraz możliwość bezpośredniego poznania produktu. Sama obecność marki na TikToku czy współpraca z influencerami nie wystarczy. 

Rola drogerii przyszłości

Sklep stacjonarny staje się miejscem podjęcia decyzji zainicjowanej w internecie. W modelu omnichannel fizyczna drogeria nie traci na znaczeniu, lecz otrzymuje nową funkcję: ma budować pewność, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa.

Personalizacja jest podstawowym oczekiwaniem młodych konsumentów.Marki i retailerzy powinni pamiętać, że musi być także odpowiedzialna i dopasowana do wieku użytkownika. Rekomendacje produktów, wyniki wyszukiwania wspierane przez AI i treści dopasowane do zainteresowań są już częścią ich ścieżki zakupowej. 

Raport NielsenIQ wskazuje również kierunek dla innowacji produktowych i komunikacyjnych. Potencjał wzrostu tkwi w rozwiązaniach dopasowanych do wieku, poziomu wiedzy oraz potrzeb nowych grup konsumentów. Przykładem są nastoletni chłopcy. Technologia może ułatwiać im wejście do kategorii beauty, tłumacząc funkcje produktów i pomagając znaleźć rozwiązania odpowiadające konkretnym potrzebom. Popularność asystentów AI wśród części Gen Alpha można wreszcie uznać za wczesny sygnał rozwoju agentic commerce. 

Raport NIQ, choć badania nie zostały przeprowadzone w Polsce, a wyłącznie w USA, rozwija hasło Forum „Konsument. Emocje. Technologie” o czwarty, niezbędny element: zaufanie.

Firma NielsenIQ będzie miała wystąpienie podczas Forum Branży Kosmetycznej  - State of beauty. Diagnoza 2030. 

Komentarz redakcji: 

Walka o uwagę i portfel klienta nie zostanie rozstrzygnięta przez jeden kanał sprzedaży. Przyszłość rynku beauty nie będzie oparta na dominacji technologii nad handlem tradycyjnym. Gen Alpha nie wybiera między AI a drogerią. Dlatego drogeria przyszłości nie powinna rywalizować z AI, TikTokiem czy social commerce.  Nową drogą wzrostu stanie się umiejętne połączenie AI, personalizacji i sklepu w jedno doświadczenie. O tym jak to zrobić, rozmawiać będą paneliści Forum Branży Kosmetycznej 2026. Serdecznie zapraszamy!

Źródło: IQNielsen Smart Beauty: AI, Personalization and the Gen Alpha Consumer. Badanie przeprowadzono wyłącznie w USA w dniach 27 kwietnia–8 maja 2026 r. Objęło 522 przedstawicieli Gen Alpha i 500 rodziców lub opiekunów

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. lipiec 2026 13:58