StoryEditor
Drogerie
01.04.2021 00:00

Właściciele drogerii w galeriach handlowych przed wizją bankructwa - rząd o nich zapomniał

Właściciele drogerii, które musiały być otwarte w galeriach handlowych stracili kilkadziesiąt procent swoich normalnych obrotów. Wielu drobnych polskich przedsiębiorców staje właśnie przed wizją bankructwa, bo będą musieli zwrócić dotacje otrzymane w ramach pomocowej Tarczy 1.0. Sklepy kosmetyczne nie znalazły się wśród 54 branż, którym rząd umorzy subwencję.

Drogerie były jednymi z nielicznych sklepów, które zgodnie z decyzją rządu musiały być otwarte w galeriach handlowych, podczas gdy działalność całych obiektów drastycznie ograniczano przy kolejnych lockdownach. Te drogerie to nie tylko placówki należące do silnych sieci handlowych, ale także drobni prywatni przedsiębiorcy, dla których jest to źródło utrzymania ich rodzinnych biznesów.

Jak pisaliśmy wielokrotnie, zarówno dla potężnych sieci, jak Rossmann czy Hebe, jak i dla prywatnych przedsiębiorców to, że ich sklepy musiały być czynne w galeriach handlowych nie było zbawienne. Obroty w nawet najlepszych obiektach spadły o kilkadziesiąt procent.

Czytaj: Rossmann spadki sprzedaży w galeriach o 50-90 proc.

Czytaj: Hebe liczy straty i skupi się na rozwoju sprzedaży online

Galerie, które wcześniej tętniły życiem, praktycznie zamarły. Nieliczni klienci pojawiali się w sklepach, które były czynne. Dodatkowe obostrzenia, takie jak godziny dla seniorów (zdaniem branży całkowicie bezzasadne w handlu kosmetykami), jeszcze bardziej ograniczały ruch. Właściciele otwartych placówek pomimo wszystko musieli płacić normalny czynsz. Ich negocjacyjne szanse w rozmowach z właścicielami galerii, jeśli nie reprezentowali potężnych sieci, były praktycznie zerowe. A i te potężne sieci walczą dziś o obniżenie czynszów przy pomocy prawników.

Czytaj: Sieci drogeryjne negocjują umowy z galeriami handlowymi

Czytaj: Rossmann sądzi się z galeriami. Są już pierwsze korzystne wyroki

Drogerie muszą zwrócić pieniądze z tarczy pomocowej

Niektórzy przedsiębiorcy prowadzący drogerie w galeriach handlowych skorzystali z pomocowej Tarczy 1.0. Pieniądze przeznaczyli na przetrwanie i na utrzymanie pracowników. Dziś okazuje się, że muszą zwrócić subwencje, bo handel kosmetykami nie znalazł się wśród 54 kodów PKD, które obejmie umorzenie środków. Co ciekawe na liście tej są m.in. sklepy zoologiczne czy pralnie, które również, zgodnie z rozporządzeniem, musiały przez cały czas prowadzić działalność. Listę kodów PKD uprawnionych do uzyskania pełnego umorzenia subwencji publikujemy na końcu artykułu.

Co dla właścicieli drogerii oznacza wizja zwrotu dotacji z Tarczy pomocowej, z jakimi problemami mierzyli się i mierzą, opowiada nam anonimowo przedsiębiorca, który prowadzi drogerię w galerii handlowej w wojewódzkim mieście. Anonimowo, ponieważ jak stwierdza, jest na kolanach w pozycji negocjacyjnej z zarządcą galerii, a ich relacje nie są łatwe ani przyjemne.

Skorzystałem w ubiegłym roku z Tarczy 1.0, pomogła mi przetrwać i pokryć straty. Teraz dowiaduję się, że firmy, które nie zawiesiły działalności, nie zwolniły ludzi – tak jak ja – mogą mieć umorzone 50 proc. subwencji z Tarczy, drugą połowę muszą zwrócić. Natomiast firmy z listy 54 branż, do których my jako drogerie nie należymy, będą miały umorzone 100 proc. dotacji, niezależnie od tego w jakiej kondycji jest ich biznes i czy zwalniały pracowników.

Sklepy, które były zamknięte w galeriach handlowych nie płaciły czynszów, a pracownicy byli na postojowym, które płaci rząd. W związku z tym te firmy nie zarabiały, ale de facto nie ponosiły też strat, bo nie miały kosztów. Tymczasem moja drogeria jest cały czas otwarta, płacę 100 proc. czynszu, nie zwolniłem żadnego pracownika, a obroty spadły mi o 40-60 proc. Praktycznie nie zarabiam, mam potężne koszty. Czynsz i pensje pracowników to są dwa największe obciążenia. Nie mogę zamknąć drogerii, bo zarządca galerii mówi: możesz handlować zgodnie z rozporządzeniem i masz mieć otwarte.

Nie jestem w stanie zwrócić otrzymanej dotacji z Tarczy, bo te wszystkie pieniądze wydałem w ubiegłym roku, żeby utrzymać biznes i ludzi. Być może wielkie sieci, jak Rossmann czy Hebe poradzą sobie, ponieważ prowadzą drogerie w różnych miejscach, jedne przynosiły straty, inne zarabiały. Jednak tacy przedsiębiorcy jak ja, którzy mają pojedyncze sklepy w galeriach handlowych jesteśmy w dramatycznej sytuacji. Nikt nie słucha naszych głosów, to nie jest ta siła, jaką ma sieć składająca się z tysiąca sklepów. W rezultacie padniemy my i stracą źródło utrzymania nasi pracownicy, a każdy z nas zatrudnia dziesiątki ludzi w swoich firmach – podkreśla. 

Nie podoba się? Wielu na twoje miejsce

Największe i najpopularniejsze sieci sklepów negocjują z zarządcami właścicielami galerii z pozycji siły – albo obniżycie nam czynsze, albo wychodzimy. To są tzw. kotwice handlu, które przyciągają kupujących, bez nich galeria nie poradzi sobie, kiedy znów będzie w pełni otwarta.

– A my? Kiedy idę do zarządcy właściciela galerii i rozmawiam o obniżeniu czynszu, powołuję się na zapisy covidowe, co słyszę? „Spier… człowieku. Nie podoba się? Hebe wejdzie na twoje miejsce. Nie zawracaj mi d…”. Tak wyglądają negocjacje z pozycji kolan – opowiada przedsiębiorca.

Oczywiście drogerie, które mieszczą się poza galeriami handlowymi poradziły sobie z kryzysem, a nawet miały w ubiegłym roku wzrosty sprzedaży. Skorzystały na tym, że galerie handlowe zamarły. Natomiast my, działający w tych galeriach, jako nieliczni musieliśmy mieć otwarte sklepy cały czas, ale w nich nie ma ludzi! Przygaszone światła w całym obiekcie, zimno, bo właściciel galerii przykręcił ogrzewanie, pracownicy w kurtkach, przemykające po alejkach pojedyncze osoby – to jest widok jak z horroru! Strach wejść, a co mówić o tym, żeby ktoś chciał robić zakupy – mówi. 

Czytaj: Koronawirus przesunął zakupy do osiedlowych drogerii

Wiodące PKD, czyli dla kogo jest ta pomoc?

Co jeszcze jest istotne według przedsiębiorców w przyznawaniu i rozliczaniu dotacji rządowych? To, że decydującym kryterium jest wiodące PKD.

Teraz o dotacje walczy branża usług beauty. Jednak jeśli ktoś utrzymuje się z prowadzenia salonu kosmetycznego, czy fryzjerskiego, ale jego głównym PKD jest inna działalność, to nie otrzyma wsparcia! A przecież wielu drobnych przedsiębiorców prowadzi różną działalność pod jednym NIP-em. W ten sposób dywersyfikuje się biznes  – mówi nam inny przedsiębiorca prowadzący salon fryzjersko-kosmetyczny oraz sklep spożywczy. – Ta sytuacja również mnie dotyczy – kontynuuje. – Do tej pory prowadziłem z żoną tylko sklep spożywczy. Na początku ubiegłego roku, tuż przed samą pandemią, otworzyliśmy salon fryzjersko-kosmetyczny. Chcieliśmy się rozwijać. Salon kosmetyczny jest teraz zamknięty. Nie dostanę dotacji, bo jest on w moim PKD na dalszym miejscu. Jak więc rząd potraktuje ludzi, którzy prowadzą pod jednym NIP-em różne rodzaje działalności, które w pandemii bardzo ucierpiały i teoretycznie podlegają pomocy, np. gastronomia, hotel, salon kosmetyczny, a jako główny rodzaj działalności można mieć wpisaną jedną? Trzeba byłoby zakładać odrębne spółki, a to jest niezwykle trudne i wymagające wielu formalności oraz czasu. To są majątki, które trzeba przesuwać, sprzedawać, wnosić aportami. Do czego więc prowadzi obecna polityka? Zamykane są salony kosmetyczne z powodu pandemii, ale rząd nie pomaga salonom kosmetycznym, tylko tym, którzy mają je wpisane jako główną działalność w PKD, zamykana jest gastronomia, ale rząd nie pomaga tym, którzy utrzymują się z gastronomii, tylko tym, którzy mają takie główne PKD   tłumaczy. 

Jaka jest recepta?

Przedsiębiorcy są przerażeni panującym chaosem, choć sami przyznają, że nie jest łatwo znaleźć złoty środek. 

– Ja wiem, że to jest trudne. Myślę jednak, że były i są możliwe rozwiązania mówi właściciel drogerii. – Sklepy, które były zamknięte w galeriach handlowych powinny mieć korektę czynszów na zero. Sklepy, które musiały być otwarte, jak drogerie (choć przecież nie było to konieczne, bo podstawowe i niezbędne artykuły higieniczne są dostępne w sklepach spożywczych i dyskontach, a po kosmetyki do makijażu czy perfumy nikt do zamkniętych galerii w czasie pandemii nie przychodzi) – korektę czynszu proporcjonalnie do spadku obrotów w stosunku do 2019 r. W galerii, w której ja działam zarządca wyzerował czynsze najemcom poza czterema placówkami, które zgodnie z rozporządzeniem musiały być otwarte. Wśród nich jest również moja drogeria. Jeśli będę musiał zwrócić dotację, mimo tylu poświęceń i ratowania biznesu, nie utrzymam go – stwierdza.

Komu rząd umorzy pomoc z tarczy 1.0?

Umorzenia subwencji z tarczy finansowej 1.0 ruszą 29 kwietnia. 12 marca Kancelaria Premiera poinformowała, że właściciele firm działających pod 54 wybranymi kodami PKD otrzymają pełne umorzenie.

Pierwotnie przedsiębiorcy, którzy otrzymali subwencję z Tarczy Finansowej 1.0 byli zobowiązani do zwrotu 25 proc. otrzymanej kwoty. Decyzją premiera Mazowieckiego te firmy nie muszą zwracać nawet części uzyskanej subwencji. Wsparcie w całości będzie więc traktowane jak dotacja bezzwrotna.

Lista kodów PKD uprawnionych do uzyskania pełnego umorzenia subwencji:

17.29.Z Produkcja pozostałych wyrobów z papieru i tektury;

18.12.Z Pozostałe drukowanie;

18.13.Z Działalność usługowa związana z przygotowywaniem do druku;

18.14.Z Introligatorstwo i podobne usługi;

49.39.Z Pozostały transport lądowy pasażerski, gdzie indziej niesklasyfikowany;

46.42.Z Sprzedaż hurtowa odzieży i obuwia;

47.71.Z Sprzedaż detaliczna odzieży prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach;

47.72.Z Sprzedaż detaliczna obuwia i wyrobów skórzanych prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach;

47.76.Z Sprzedaż detaliczna kwiatów, roślin, nasion, nawozów, żywych zwierząt domowych, karmy dla zwierząt domowych prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach;

47.81.Z Sprzedaż detaliczna żywności, napojów i wyrobów tytoniowych prowadzona na straganach i targowiskach;

47.82.Z Sprzedaż detaliczna wyrobów tekstylnych, odzieży i obuwia prowadzona na straganach i targowiskach;

47.89.Z Sprzedaż detaliczna pozostałych wyrobów prowadzona na straganach i targowiskach;

56.21.Z Przygotowywanie i dostarczanie żywności dla odbiorców zewnętrznych (katering);

55.10.Z Hotele i podobne obiekty zakwaterowania;

55.20.Z Obiekty noclegowe turystyczne i miejsca krótkotrwałego zakwaterowania;

56.10.A Restauracje i inne stałe placówki gastronomiczne;

56.10.B Ruchome placówki gastronomiczne;

56.29.Z Pozostała usługowa działalność gastronomiczna;

56.30.Z Przygotowywanie i podawanie napojów;

59.11.Z Działalność związana z produkcją filmów, nagrań wideo i programów telewizyjnych;

59.12.Z Działalność postprodukcyjna związana z filmami, nagraniami wideo i programami telewizyjnymi;

59.13.Z Działalność związana z dystrybucją filmów, nagrań wideo i programów telewizyjnych;

59.14.Z Działalność związana z projekcją filmów;

59.20.Z Działalność w zakresie nagrań dźwiękowych i muzycznych;

73.11.Z Działalność agencji reklamowych;

74.20.Z Działalność fotograficzna;

77.21.Z Wypożyczanie i dzierżawa sprzętu rekreacyjnego i sportowego;

79.11.A Działalność agentów turystycznych;

79.12.Z Działalność organizatorów turystyki;

79.11.B Działalność pośredników turystycznych;

79.90.A Działalność pilotów wycieczek i przewodników turystycznych;

79.90.B Działalność w zakresie informacji turystycznej;

79.90.C Pozostała działalność usługowa w zakresie rezerwacji, gdzie indziej niesklasyfikowana;

82.30.Z Działalność związana z organizacją targów, wystaw i kongresów;

85.51.Z Pozaszkolne formy edukacji sportowej oraz zajęć sportowych i rekreacyjnych;

85.52.Z Pozaszkolne formy edukacji artystycznej;

85.59.A Nauka języków obcych;

85.59.B Pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej niesklasyfikowane;

86.90.A Działalność fizjoterapeutyczna;

86.90.D Działalność paramedyczna;

90.01.Z Działalność związana z wystawianiem przedstawień artystycznych- zespół muzyczny;

90.02.Z Działalność wspomagająca wystawianie przedstawień artystycznych;

90.04.Z Działalność obiektów kulturalnych;

91.02.Z Działalność muzeów;

93.11.Z Działalność obiektów sportowych;

93.12.Z Działalność klubów sportowych;

93.13.Z Działalność obiektów służących poprawie kondycji fizycznej;

93.19.Z Pozostała działalność związana ze sportem;

93.21.Z Działalność wesołych miasteczek i parków rozrywki;

93.29.A Działalność pokojów zagadek, domów strachu, miejsc do tańczenia i w zakresie innych form rozrywki lub rekreacji organizowanych w pomieszczeniach lub w innych miejscach o zamkniętej przestrzeni;

93.29.B Pozostała działalność rozrywkowa i rekreacyjna, gdzie indziej niesklasyfikowana;

93.29.Z Pozostała działalność rozrywkowa i rekreacyjna;

96.01.Z Pranie i czyszczenie wyrobów włókienniczych i futrzarskich;

96.04.Z Działalność usługowa związana z poprawą kondycji fizycznej.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
18.08.2026 13:55
Światowy Dzień Fotografii: dm rozwija usługi fotograficzne i oferuje rabaty konsumenckie
dm Drogerie Markt

19 sierpnia przypada Światowy Dzień Fotografii. Z tej okazji drogerie dm promują usługi fotograficzne, obejmujące m.in. natychmiastowy druk zdjęć ze smartfona, fotografie biometryczne oraz personalizowane fotoprezenty. W sierpniu klienci mogą skorzystać z 15 proc. rabatu na wybrane produkty i usługi.

Rosnąca liczba zdjęć przechowywanych w pamięci smartfonów nie oznacza, że fotografia całkowicie przeniosła się do świata cyfrowego. Drogerie dm rozwijają ofertę usług pozwalających na szybkie drukowanie fotografii oraz wykorzystanie ich do tworzenia spersonalizowanych produktów. Oferta jest dostępna zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online.

W strefach fotograficznych dm dominują produkty marki własnej Paradies, a klienci mogą korzystać również z profesjonalnych Fotokiosków. Urządzenia pozwalają przenieść zdjęcia ze smartfona na papier w różnych formatach – w tym do rozmiaru 20 × 20 cm oraz 20 × 30 cm. Fotografie można także wykorzystać do przygotowania produktów DIY.

image

Dm stawia na aplikację. Nowa kampania ma zachęcić klientów do zakupów mobilnych

Oferta obejmuje m.in. tzw. fotonaklejki. Zdjęcie użytkownika może zostać połączone z tekstem i jednym z dostępnych szablonów, a następnie automatycznie przeskalowane do rozmiaru naklejki odpowiadającej wybranemu produktowi. W praktyce rozwiązanie pozwala np. spersonalizować kosmetyk marki Balea poprzez dodanie etykiety ze zdjęciem i życzeniami.

Zdjęcia mogą być również wykorzystywane do przygotowania kartek okolicznościowych, jednostronnych kalendarzy oraz innych fotoprezentów. Z perspektywy sieci jest to sposób na rozszerzenie funkcji drogerii poza tradycyjną sprzedaż produktów kosmetycznych i drogeryjnych.

Usługi fotograficzne dm obejmują również rozwiązania o charakterze praktycznym. W drogeriach można wykonać biometryczne zdjęcia do dokumentów, które są drukowane na miejscu. Cena zestawu wynosi 24,95 zł za sześć fotografii. Usługa może mieć szczególne znaczenie w okresie poprzedzającym rozpoczęcie roku szkolnego i akademickiego, kiedy uczniowie i studenci często potrzebują aktualnych zdjęć do dokumentów. W związku ze Światowym Dniem Fotografii dm prowadzi również promocję na fotoprodukty. Do 31 sierpnia 2026 r. zamówienia składane online za pośrednictwem fotoparadies.pl objęte są 15-proc. rabatem po zastosowaniu kodu.

Ponad 19 mld euro sprzedaży dm w Europie

Usługi fotograficzne są jednym z elementów szerszej oferty sieci dm, która działa na 14 europejskich rynkach. W roku obrotowym 2024/2025 grupa osiągnęła sprzedaż na poziomie 19,197 mld euro, a w jej sklepach pracowało ponad 93 400 osób. Sieć posiada ponad 4100 punktów sprzedaży w Europie.

Największym rynkiem pozostają Niemcy. W roku obrotowym 2024/2025 ponad 63 600 pracowników niemieckiej części dm wygenerowało sprzedaż w wysokości 13,279 mld euro. Oznacza to, że rynek niemiecki odpowiadał za około 69 proc. sprzedaży całej grupy.

Rozszerzanie usług fotograficznych wpisuje się w strategię zwiększania funkcjonalności sklepów dm. Oprócz kosmetyków, produktów higienicznych, artykułów dla dzieci, żywności czy produktów gospodarstwa domowego sieć oferuje m.in. usługi foto i produkty personalizowane. W ten sposób drogerie próbują zwiększać liczbę powodów, dla których klienci odwiedzają sklepy także poza zakupami podstawowego asortymentu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
14.08.2026 12:56
Douglas przegląda rentowność sklepów. Ostra konkurencja uderza w wyniki perfumerii
Douglas przegląda rentowność sklepów. Wyniki i e-commerceShutterstock

Douglas Group mierzy się z coraz silniejszą presją cenową na europejskim rynku beauty. W III kwartale roku finansowego 2025/2026 sprzedaż grupy spadła o 2 proc., a skorygowana EBITDA zmniejszyła się o 19,4 proc. W odpowiedzi sieć zapowiada większy nacisk na e-commerce, rewizję strategii cenowej i krytyczny przegląd rentowności sklepów. Jednocześnie Europa Środkowo-Wschodnia, w tym Polska, pozostaje jednym z mocniejszych rynków grupy.

W tym artykule przeczytasz:

  • Co jest największym problemem Douglasa?
  • Sklepy pod lupą. Douglas sprawdzi, które lokalizacje są rentowne
  • E-commerce rośnie, ale nie wystarcza
  • Jak wypada Polska na tle Europy?
  • Douglas stawia na marki ekskluzywne i retail media
  • Po dziewięciu miesiącach sprzedaż niemal stoi w miejscu

  • Douglas nie rezygnuje ze sklepów, ale zmienia ich rolę

Douglas wchodzi w końcówkę roku finansowego w otoczeniu, które staje się coraz trudniejsze dla tradycyjnego handlu beauty. Rosnąca presja cenowa, większa wrażliwość konsumentów na ceny i przesuwanie się sprzedaży do internetu wpływają na wyniki największej europejskiej grupy omnichannel specjalizującej się w segmencie premium beauty.

W III kwartale roku finansowego 2025/2026, obejmującym okres od kwietnia do czerwca 2026 roku, sprzedaż Douglas Group wyniosła 987,8 mln euro, o 2 proc. mniej niż rok wcześniej. Jeszcze mocniej spadła rentowność: skorygowana EBITDA zmniejszyła się o 19,4 proc., do 127,5 mln euro, a marża EBITDA wyniosła 12,9 proc.

Co jest największym problemem Douglasa?

„Konkurencja o udział w portfelach klientów jest zacięta” – tak sytuację określił Sander van der Laan, CEO Douglas Group. Firma wskazuje przede wszystkim na wysoką presję cenową w europejskim beauty i rosnącą wrażliwość konsumentów na ceny.

Największym problemem pozostają trzy kluczowe dla grupy rynki: Niemcy, Francja i Holandia, które łącznie odpowiadają za około 60 proc. działalności Douglas. W Niemczech i Holandii popyt na kosmetyki premium był niższy niż przed rokiem, a we Francji pozostał na podobnym poziomie.

To właśnie na dojrzałych rynkach presja konkurencyjna jest najbardziej widoczna. W III kwartale sprzedaż segmentu DACHNL, obejmującego m.in. Niemcy, spadła o 2,8 proc., a we Francji o 2,1 proc. W ujęciu like-for-like spadki były jeszcze głębsze: odpowiednio 5,8 i 4,3 proc.

image

Zmiana zachowań konsumentów uderza w rynek beauty. Douglas obniża swe prognozy

Sklepy pod lupą. Douglas sprawdzi, które lokalizacje są rentowne

Jednym z najważniejszych elementów nowej odpowiedzi grupy jest przegląd sieci sklepów pod kątem rentowności i liczby odwiedzających klientów.

Douglas nie zapowiada jednak masowego odwrotu od handlu stacjonarnego. Firma chce bardziej selektywnie podchodzić do otwierania nowych lokalizacji, a istniejącą sieć oceniać przez pryzmat realizacji celów rentowności. Szczególnie dotyczy to zachodnioeuropejskich rynków, gdzie przesunięcie sprzedaży do internetu ma największą skalę.

Grupa zapowiada jednocześnie dalsze otwieranie sklepów, przede wszystkim w Europie Wschodniej, oraz modernizację placówek w Europie Zachodniej. Oznacza to zmianę podejścia. Sklep nie jest już automatycznie wartością samą w sobie – musi odpowiadać na realny ruch klientów i przynosić zakładaną rentowność.

To ważny sygnał dla całego rynku perfumeryjnego. Douglas prowadzi około 1970 sklepów w Europie, dlatego nawet selektywna rewizja sieci może mieć znaczenie dla sposobu, w jaki duże sieci premium będą planować swoją obecność stacjonarną.

E-commerce rośnie, ale nie wystarcza

Sprzedaż internetowa jest jednym z głównych kierunków, w których Douglas chce szukać wzrostu. W III kwartale sprzedaż e-commerce całej grupy spadła wprawdzie o 1 proc., ale po wyłączeniu segmentu Parfumdreams/Niche Beauty wzrosła o 0,6 proc. W Europie Środkowo-Wschodniej, Europie Południowej i Francji dynamika online była dwucyfrowa.

Jeszcze wyraźniej zmianę kanałów widać w wynikach za pierwsze dziewięć miesięcy roku finansowego. Sprzedaż e-commerce wzrosła o 2,3 proc., podczas gdy sprzedaż sklepów spadła o 0,4 proc. Udział e-commerce w sprzedaży grupy zwiększył się z 33,1 do 33,7 proc.

Douglas rozwija więc model, w którym internet i sklepy mają się wzajemnie uzupełniać. Dobrym przykładem są usługi cross-channel. Sprzedaż poprzez Click & Collect Express wzrosła w III kwartale o 18,2 proc.

image

Świadome piękno i nowoczesna technologia. Douglas uruchamia Szkołę Pielęgnacji w całej Polsce

Jak wypada Polska na tle Europy?

Wyniki Douglas pokazują jednocześnie wyraźne różnice między poszczególnymi częściami Europy. Europa Środkowo-Wschodnia jest jednym z motorów wzrostu grupy, podczas gdy największe zachodnioeuropejskie rynki znajdują się pod presją.

W III kwartale sprzedaż segmentu CEE wzrosła o 4,4 proc., osiągając 166,2 mln euro. W ujęciu like-for-like wzrost wyniósł 1,1 proc. Jeszcze lepiej segment wypadł w ujęciu dziewięciu miesięcy – sprzedaż zwiększyła się o 6,1 proc., a like-for-like o 2,9 proc.

Polska znajduje się właśnie w tym segmencie, obok m.in. Czech, Rumunii, Węgier, Słowacji i krajów bałtyckich. Douglas nie podaje w komunikacie wyników dla Polski osobno, ale zalicza Europę Środkowo-Wschodnią do kluczowych rynków wzrostowych.

Douglas stawia na marki ekskluzywne i retail media

Odpowiedzią na presję cenową ma być nie tylko obniżanie cen. Douglas chce jednocześnie wzmacniać elementy, które pozwalają mu odróżnić ofertę od konkurencji.

Jednym z nich są marki ekskluzywne i własne marki korporacyjne. Sprzedaż Exclusive Brands, wśród których grupa wymienia m.in. about-face, Lolavie, Morphe i Balmain Paris, rosła w III kwartale dwucyfrowo.

Rośnie również biznes Retail Media. W III kwartale jego sprzedaż zwiększyła się o 24 proc. To pokazuje, że Douglas chce wykorzystywać nie tylko powierzchnię sprzedażową, ale również dostęp do danych i klientów jako element przewagi konkurencyjnej.

image

Klarna i Douglas rozszerzają współpracę. Nowe rynki, nowe możliwości płatności

Po dziewięciu miesiącach sprzedaż niemal stoi w miejscu

Wyniki za dziewięć miesięcy pokazują skalę wyzwania. Od października 2025 do czerwca 2026 roku Douglas Group zwiększył sprzedaż zaledwie o 0,5 proc., do 3,61 mld euro. W ujęciu like-for-like sprzedaż spadła o 1,7 proc.

Jednocześnie skorygowana EBITDA zmniejszyła się o 9 proc., do 577,3 mln euro, a skorygowany EBIT spadł o 21,5 proc. do 285,8 mln euro. Zysk netto wyniósł 17,6 mln euro wobec 161,3 mln euro rok wcześniej.

Na tle tych danych szczególnie dobrze wypada CEE. W pierwszych dziewięciu miesiącach sprzedaż tego segmentu wzrosła o 6,1 proc., podczas gdy DACHNL zwiększył ją zaledwie o 0,2 proc. w ujęciu raportowanym, a Francja zanotowała spadek o 0,1 proc.

Douglas nie rezygnuje ze sklepów, ale zmienia ich rolę

Grupa potwierdziła prognozy na cały rok finansowy 2025/2026. Douglas oczekuje wzrostu sprzedaży na poziomie 0–1 proc., co oznacza przychody w przedziale 4,58–4,63 mld euro. Spółka zakłada również skorygowaną marżę EBITDA na poziomie około 15 proc.

W czwartym kwartale kalendarzowym 2026 roku. Douglas ma przedstawić zaktualizowaną strategię „Let it Bloom”. Wśród jej kluczowych elementów mają znaleźć się większe inwestycje w technologię i cyfrowe doświadczenie klienta, rozwój usług cross-channel, rentowna i odporna sieć sklepów oraz bardziej zrównoważona strategia cenowa.

Najważniejszy wniosek z najnowszych wyników Douglas jest więc szerszy niż sam spadek sprzedaży. Europejski rynek perfumeryjny coraz mocniej walczy o klienta ceną, a jednocześnie przesuwa się w stronę e-commerce. W tej sytuacji największa sieć premium w Europie zaczyna dokładniej liczyć, które sklepy rzeczywiście mają biznesowy sens. Polska i szerzej Europa Środkowo-Wschodnia pozostają przy tym obszarem, w którym Douglas nadal widzi przestrzeń do wzrostu.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
18. sierpień 2026 16:53