StoryEditor
Sieci i centra handlowe
16.03.2018 00:00

Obroty drogerii w centrach handlowych odnotowały minimalny spadek

Z roku na rok rosną średnie obroty w centrach handlowych we wszystkich niemal kategoriach sklepów. Bardziej poważny spadek odnotowała jedynie żywność (16,1 proc.), a minimalny branża zdrowie i uroda (0,1 proc.). W sumie obroty sklepów w 2017 wyniosły 865 zł/m kw. i były wyższe o ponad 3 proc. niż w 2016 oraz o 5 proc. wyższe niż dwa lata wcześniej – wynika z raportu RRCH Retail Reasearch Forum przygotowanego przez  Polska Radę Centrów Handlowych we współpracy z ekspertami. 

Odwiedzalność w polskich centrach handlowych utrzymała się na poziomie zbliżonym do tego z 2016 roku. Średnia z całego 2017 wyniosła ponad 390 tys. osób na miesiąc. Najwięcej odwiedzających zarejestrowano w grudniu (aż o 29 proc. więcej niż w listopadzie), zaś najsłabszy wynik miał miejsce w lutym, który tradycyjnie jest miesiącem schyłku dużych poświątecznych wyprzedaży oraz czasem „reperowania” domowych budżetów.

Z roku na rok natomiast rosną średnie obroty w centrach handlowych w niemal wszystkich kategoriach sklepów. W 2017 wyniosły one 865 zł/m kw. i były wyższe o ponad 3 proc. niż w 2016 oraz o 5 proc. wyższe niż dwa lata wcześniej. Podobnie jak w przypadku odwiedzalności, najwyższe średnie obroty odnotowano w grudniu (aż o 33 proc. wyższe niż średnia z całego roku), najniższe natomiast – w lutym (28 proc. niższe niż średnia z całego roku).

– Najbardziej dynamicznie rozwija się kategoria usług, która odnotowała najwyższe średnie obroty na m kw. i najwyższy, bo aż o 18 proc., wzrost wobec 2016. Znacząco rosną też obroty sklepów z kategorii dom i wnętrze, artykułów specjalistycznych oraz gastronomii. Co ciekawe, Polacy wciąż najmniej wydają w centrach handlowych na rozrywkę. Choć segment ten stale rośnie, dynamika tego wzrostu jest nadal dość niska – komentuje Anna Zachara-Widła, research projects coordinator w Polskiej Radzie Centrów Handlowych.

Średni miesięczny obrót drogerii, perfumerii i salonów kosmetycznych zlokalizowanych w centrach handlowych wyniósł 1643 zł/m kw. To niewielki spadek wobec roku 2016 (0,1 proc.)

Rok 2017 upłynął pod znakiem wielu zmian dla rynku nieruchomości komercyjnych. – Z punktu widzenia wskaźników gospodarczych, takich jak stabilizacja kursów walut czy wzrost sprzedaży detalicznej, były to zmiany korzystne dla wielu kategorii najemców centrów handlowych. Podniesienie płac minimalnych i spadek dostępu do pracowników utrudnił z kolei sytuację pracodawców w branży – mówi Radosław Knap,  dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych. – Rynek galerii w Polsce jest jednak na tyle dojrzały, że elastycznie dostosowuje się do nowej sytuacji, czego dowodem są wyniki zanotowane w minionym roku – dodaje.

Zwiększona aktywność inwestorów

2017 to kolejny rok niesłabnącego zainteresowania inwestorów nieruchomościami komercyjnymi w Polsce. Całoroczny wolumen transakcji wyniósł 5,16 mld euro, przekraczając wynik z 2016 o ok. 12 proc. Zakupy centrów handlowych odpowiadają za prawie 37 proc. tej kwoty, osiągając 1,9 mld euro, co potwierdza ich dobrą i stabilną kondycję. Do największych transakcji zaliczyć można przejęcie Magnolia Park we Wrocławiu oraz czterech obiektów od IKEA Centers.

- Warto zaznaczyć, że w ubiegłym roku inwestorzy zwrócili większą uwagę na mniejsze miasta, np. Sieradz, Kalisz czy Inowrocław, gdzie małe obiekty handlowe dają możliwość lokowania kapitału na atrakcyjnych warunkach oraz wykazują się potencjałem wzrostu w perspektywie średniookresowej. O ile jednak do niedawna przedmiotem transakcji były głównie centra handlowe, to w ostatnim okresie na celowniku inwestorów znalazły się nowe formaty, w tym m.in. centra wyprzedażowe, parki handlowe czy małe obiekty typu strip mall – wyjaśnia Anna Zachara-Widła.

Wielkie projekty w głównych aglomeracjach

W 2017 roku w Polsce do użytku oddano 356 000 mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej. Choć to jedynie ok. 80 proc. wolumenu zarejestrowanego w 2016, to właśnie w zeszłym roku nastąpiły otwarcia pięciu długo wyczekiwanych wielkoskalowych projektów, w głównych aglomeracjach kraju: Galerii Północnej w Warszawie, sklepu IKEA oraz Skende Shopping w Lublinie, Wroclavii we Wrocławiu oraz Serenady w Krakowie. Projekty te stanowiły ponad 60 proc. nowej powierzchni handlowej zrealizowanej w Polsce w 2017.

W budowie z kolei pod koniec ubiegłego roku znajdowało się ponad 550 000 mkw. powierzchni handlowej, z czego ok. 70 proc. ma trafić na rynek w 2018. Deweloperzy realizujący nowe inwestycje nadal koncentrują się na największych ośrodkach, a wśród kluczowych projektów w budowie są: Galeria Młociny w Warszawie, Forum w Gdańsku i Galeria Libero w Katowicach.

Podsumowując ostatnie pięć lat, powierzchnia zasobów handlowych w Polsce wzrosła o ok. 2,5 mln m kw. i obecnie wynosi blisko 11,74 mln m kw. powierzchni handlowej (GLA). Nadal największy udział w rynku należy do centrów handlowych (ok. 88 proc.).

– Bieżący rok zapowiada się na niezwykle dynamiczny. Spodziewamy się m.in. kilku spektakularnych roszad w portfelach największych graczy oraz otwarcia prestiżowych obiektów handlowych w dużych miastach. Niewątpliwie piętno na całej branży odcisną kontrowersyjne zmiany legislacyjne, tzw. „podatek galeryjny” oraz zakaz handlu w niedziele. Przed wszystkimi uczestnikami rynku stoją zatem duże wyzwania związane z adaptacją do nowych regulacji i możliwych zmian w strukturze rynku handlowego – podsumowuje Radosław Knap.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
11.03.2026 11:51
John Lewis redefiniuje beauty commerce: AI i TikTok Shop w centrum nowej strategii
John Lewis store, Cheadle Royal by Peter Turner, CC BY-SA 2.0 , via Wikimedia Commons

Brytyjski gigant handlu detalicznego, John Lewis, ogłosił szeroko zakrojoną ekspansję swojej strategii cyfrowej. W ramach programu transformacji wartego 800 milionów funtów, marka stawia na zakupy napędzane przez sztuczną inteligencję oraz pilotażowy projekt na TikTok Shop. Inicjatywy te mają jeden wspólny cel: zdominowanie sektora beauty poprzez „discovery commerce” i maksymalne skrócenie ścieżki zakupowej.

AI jako nowy „Personal Shopper” – zakupy plus ChatGPT i Gemini

Najbardziej innowacyjnym elementem strategii John Lewis jest integracja z wiodącymi platformami generatywnej sztucznej inteligencji. Dzięki rozszerzonemu partnerstwu z firmą commercetools, produkty sieci będą pojawiać się bezpośrednio w odpowiedziach udzielanych przez systemy takie jak Google Gemini czy ChatGPT.

Dla sektora beauty oznacza to przełom. Klienci szukający inspiracji – np. wpisujący zapytanie: „najlepsza rutyna pielęgnacyjna dla cery dojrzałej z użyciem marek premium” – otrzymają nie tylko poradę, ale i bezpośrednią możliwość zakupu produktów John Lewis bez opuszczania aplikacji AI.

Naszym celem jest bycie tam, gdzie nasi klienci szukają pomysłów. Możliwość dokonania zakupu za pomocą kilku kliknięć bezpośrednio w platformach AI to prawdziwy ‘gamechanger‘” – podkreśla Dom McBrien, Chief Digital & Omnichannel Officer w John Lewis.

image

Pokolenie Z redefiniuje branżę beauty: zmiana wartości, modeli zakupowych i komunikacji marek

Social commerce w praktyce: pilotaż TikTok Shop i segment beauty

Równolegle John Lewis uruchomił 90-dniowy pilotaż na platformie TikTok Shop. Wybór kategorii nie jest przypadkowy – projekt koncentruje się na urodzie i upominkach, co ma pozwolić na przejęcie popytu w kluczowym okresie przed Dniem Matki.

W ofercie TikTok Shop John Lewis znalazły się starannie wyselekcjonowane marki luksusowe, w tym:

  • Jo Malone London
  • Augustinus Bader
  • Estée Lauder

Punktem kulminacyjnym kampanii jest sprzedaż limitowanego John Lewis Mother’s Day Beauty Box. Wykorzystanie formatu wideo i transmisji na żywo (live shopping) ma ożywić ofertę marek premium i przyciągnąć młodsze pokolenie konsumentów, którzy tradycyjny handel kojarzą głównie z fizycznymi domami towarowymi.

Strategia omnichannel: 60 proc. sprzedaży pochodzi z sieci

Choć John Lewis posiada sieć 36 prestiżowych sklepów stacjonarnych, to handel cyfrowy generuje już 60 proc. całkowitych przychodów firmy. Inwestycja w AI i social media to kolejny krok w procesie zacierania granic między kanałami online i offline.

Broghan Smith z TikTok Shop UK zauważa, że John Lewis – jako kamień milowy brytyjskiego handlu – reprezentuje jakość, którą społeczność TikToka uwielbia odkrywać. Strategia ta wpisuje się w globalny trend, w którym autorytet tradycyjnej marki spotyka się z dynamiką nowoczesnych mediów.

image

TikTok Shop – w czołówce sprzedawców kosmetyków w Wielkiej Brytanii

Działania John Lewis to jasny sygnał dla rynku: w 2026 roku samo posiadanie e-sklepu to za mało. Przyszłość handlu beauty leży w kontekstualności. Marki muszą być obecne w rozmowach prowadzonych przez AI oraz w treściach rozrywkowych na TikToku, oferując natychmiastową finalizację transakcji w miejscu odkrycia produktu.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
11.03.2026 08:54
M&S mianuje Gillian Anderson na stanowisko chief compliments officer. Era marketingu afirmacji w retailu
Decyzja o powołaniu Gillian Anderson na stanowisko CCO sieci Marks & Spencer nie jest przypadkowaGillian Anderson/M&S

Marks & Spencer (M&S) redefiniuje tradycyjny model współpracy z celebrytami. Brytyjski gigant ogłosił powołanie aktorki Gillian Anderson na nowo utworzone stanowisko „Chief Compliments Officer” (CCO). To nie tylko chwytliwy tytuł, ale precyzyjnie zaplanowany ruch biznesowy, będący odpowiedzią na viralowy sukces kampanii w mediach społecznościowych oraz pogłębioną analizę psychologii konsumenta.

Dane, które stworzyły nowe stanowisko

Decyzja o powołaniu Gillian Anderson na stanowisko CCO nie jest przypadkowa. M&S opiera swoją strategię na twardych danych z 2025 roku. Ubiegłoroczna seria postów w mediach społecznościowych pod hasłem „Love That!”, prezentująca viralowe linie produktów, wygenerowała ponad 20 milionów wyświetleń.

Analitycy marki odkryli, że fraza „Love That!” (Uwielbiam to!) stała się naturalnym elementem codziennej komunikacji klientek. Badania przeprowadzone przez M&S wykazały, że:

  • 62 proc. badanych czuje się szczęśliwszych po otrzymaniu komplementu.
  • jednocześnie aż 8 proc. populacji deklaruje, że nie otrzymuje ich wcale.

Strategia „Love That!”: fashion, home & beauty pod jednym szyldem

Rola Gillian Anderson jako CCO ma na celu wygenerowanie „bezkompromisowej, budzącej radość energii”. M&S chce celebrować indywidualność klientów oraz wzmacniać emocjonalną więź z marką w trzech kluczowych segmentach: fashion, home oraz beauty.

Sharry Cramond, dyrektor marketingu M&S Fashion, Home & Beauty, podkreśla, że kampania wzmacnia nową linię marki. „Hasło »Love That!«, po którym zazwyczaj następuje pytanie »skąd to masz?«, jest czymś, co kobiety mówią do siebie nawzajem każdego dnia” – wyjaśnia Cramond.

Harmonogram wdrożenia: kolekcja wiosna 2026

Ogłoszenie nowej roli Anderson stanowi preludium do premiery kolekcji wiosennej 2026, która zaplanowana jest na 11 marca.

W spocie reklamowym Gillian Anderson wystąpi w roli CCO, komplementując styl kobiet noszących nowe projekty M&S (podkład muzyczny: „Oh Yeah” zespołu Yello). Content stanowić będzie seria materiałów zza kulis, promująca kulturę dzielenia się pozytywnymi opiniami. Cel to integracja wielokanałowa, gdzie kampania ma połączyć doświadczenia zakupowe w sklepach stacjonarnych z interakcjami w social mediach.

Dlaczego to krok istotny dla branży?

Ruch M&S to podręcznikowy przykład social-listeningu przekutego w strategię korporacyjną. Zamiast tradycyjnego ambasadora, który jedynie „użycza twarzy”, M&S tworzy postać, która personifikuje pożądane zachowania konsumenckie (wzajemne komplementowanie się i rekomendowanie produktów).

Dla sektora retail i beauty to sygnał, że w 2026 roku walutą w handlu staje się nie tylko cena, ale przede wszystkim customer experience oparty na pozytywnych emocjach i budowaniu społeczności.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. marzec 2026 17:17