StoryEditor
Producenci
22.06.2022 00:00

Jak wprowadzić nowość do drogerii? Zgłoś ją do rankingu Perły Rynku Kosmetycznego!

Perły Rynku Kosmetycznego, to ranking, który jest przepustką dla nowości na półki sieci drogerii, aptek, czy do e-commerce. Produkty osobiście testują kupcy, osoby odpowiedzialne za zarządzanie asortymentem. Jeszcze tylko do 24 czerwca można zgłosić się do tegorocznej edycji badania.

Perły Rynku Kosmetycznego to wyjątkowy ranking na tle wszelkich innych projektów, w których oceniane są nowości wprowadzane na rynek. Gdybyśmy mieli wskazać jego najważniejszą cechę, byłaby to użyteczność.

Poza prestiżem, którym zawsze jest dla firm i marek start w konkursach i stawanie w nich na podium, tu mamy bardzo wyraźny praktyczny aspekt. Kosmetyki, które walczą o miano rynkowej Perły, mają szansę wejść do regularnej sprzedaży w sieciach drogeryjnych, perfumeryjnych czy aptecznych, a także do e-sklepów.

Zgłoś swoją nowość do rankingu Perły Rynku Kosmetycznego 2022 > TUTAJ

Arbitrami w konkursie są menedżerowie, kupcy, którzy osobiście produkty testują. Nie oglądają ich w katalogach czy w ankietach online, ale otrzymują do rąk własnych i sami oraz z zespołami sprzedaży testują każdy kosmetyk. Przyznając miejsca w rankingu w każdej kategorii, są zobowiązani do uzasadnienia swojej oceny – wypisania dobrych i słabych cech produktu. Wskazują, dlaczego wprowadziliby daną nowość do oferty (i bardzo często to robią – konkurs staje się dla wielu produktów przepustką do drogerii), albo dlaczego nie.

Jest to bardzo ciekawa lektura dla firm biorących udział w rankingu. Jurorzy mający potężne praktyczne doświadczenie w handlu patrzą na kosmetyki przez ich potencjał sprzedażowy i szybko wyłapują niuanse, które mogą wpłynąć na osłabienie tego potencjału – od opakowania, przez skład po marketing i politykę dystrybucyjną oraz cenową.

Zasiadający w jury rankingu Antonio Farinha, dyrektor ds. strategii asortymentu Hebe podczas rozdania nagród Perły Rynku Kosmetycznego 2022

JURORZY BADANIA PERŁY RYNKU KOSMETYCZNEGO 2022

Paulina Baranowska, Category Manager, Primavera Parfum

Ewa Domarecka, Negocjator Krajowy – drogeria, perfumeria, E. Leclerc

Sylwia Dul-Kowalska, Kierownik Działu zakupów, Grupa Pigment

Antonio Farinha, Dyrektor ds. Strategii Asortymentowej, Hebe, Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja

Dagmara Gołek, Senior Beauty Category Owner, Allegro

Marzena Gradecka, Prezes Zarządu, Drogerie Jasmin

Maja Gronowska, Prezes Digital Marketing Specialist, Kosmetolog, Minti Shop

Paweł Kacner, Kierownik Działu Zakupów, Gemini Polska

Bartosz Kliś, Chief Commercial Officer, Notino

Edyta Kresińska, Doradca Zarządu ds. Marketingu, Drogerie Jawa

Rajmund Kula, Key Account Manager, Douglas Polska

Piotr Maciejewski, Manager ds. Marketingu, Cosmedica

Joanna Mazur, Kierownik Sieci Partnerskiej Drogerii Koliber, Eurocash

Marcin Mielniczuk, Dyrektor e-Commerce, eZebra

Aleksandra Milczarek, Business Development Manager, Perfumesco.pl

Ewa Nowicka, Dyrektor Handlowy, Drogerie Noel

Jacek Palec, Prezes Zarządu, Frisco.pl

Marcin Piątkiewicz, Dyrektor Handlowy, Frisco.pl

Piotr Piech, Dyrektor Handlowy, Hebe, Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja

Jerzy Smoczyk, Prezes Stowarzyszenia Sklepów Nova

Krzysztof Szponder, Managing Director, Dr Max

Leszek Szwajcowski, Wiceprezes, Dyrektor Handlowy, Drogerie Polskie

Justyna Szymani, Dyrektor Działu Rozwoju Jakości, Jeronimo Martins Polska  

Mariusz Szymanowski, Prezes Zarządu, Grupa Nova

Izabela Tomczak, Współwłaścicielka sieci Drogerie Vica

Grażyna Tomala-Tylman, Dyrektor e-Marketingu i PR, Drogerie Natura

Paweł Woch, Dyrektor Zarządzający, Drogerie Laboo

Anna Zarobkiewicz, Kierownik Kategorii Kosmetycznych, Dział Zakupów Ziko Dermo

Małgorzata Zielińska, Dyrektor Działu Zarządzania Kategorią,  Kontigo

Bernadeta Ziemińska, Dyrektor Handlowy, Drogerie Sekret Urody

JAK WYGLĄDA TESTOWANIE PRODUKTÓW PRZEZ JURORÓW-PRAKTYKÓW POKAZUJE PONIŻSZY FILM Z POPRZEDNICH EDYCJI

W każdej edycji badania jurorzy oceniają osobiście zgłoszone produkty i wyrażają o nich swoją opinię. Dlaczego formuła rankingu Perły Rynku Kosmetycznego jest tak istotna, pokazują opinie jurorów, którzy testowali produkty w ubiegłorocznej edycji. Badanie odbyło się w wyjątkowych okolicznościach, z pandemią koronawirusa w tle. Zawirowania te nie wpłynęły jednak na ocenę produktów. Trzy najważniejsze kryteria, które według jurorów, pozostały niezmienne bez względu na okoliczności – to zgodność z rynkowymi trendami, potencjał odsprzedażowy i aktywność marketingowa.

Antonio Farinha, dyrektor handlowy, drogerie Hebe

Sytuacja spowodowana pandemią była dla wszystkich trudnym doświadczeniem i wymagała odnalezienia się w nowej rzeczywistości, nie miała jednak bezpośredniego wpływu na ocenę produktów. W swoich opiniach kierowałem się przede wszystkim oceną jakości, składu, nowatorskich rozwiązań i potencjału w kreowaniu trendów. Moje kryteria są restrykcyjne bez względu na okoliczności, ale dzięki temu wiem, że rekomendowane przeze mnie produkty są tego warte.

Paulina Baranowska, category manager, Primavera Parfum

W moich ocenach nowości najważniejsze było działanie i jakość produktów. Po pandemii część konsumentów może bardziej restrykcyjnie patrzeć na marki premium, np. ze względów finansowych, dlatego też bardziej restrykcyjnie oceniałam produkty z wyższej półki cenowej.

Edyta Kresińska, doradca zarządu ds. marketingu, drogerie Jawa

Formuła badania Perły Rynku Kosmetycznego jest bardzo interesująca. Pozwala na testy produktów przez osoby decydujące o zakupach, rozwoju kategorii, marketingowym wsparciu oferty. Testowanie daje obraz produktu w porównaniu z resztą kategorii. Ocenić możemy nie tylko opakowanie i cenę, ale także jakościowe i użytkowe walory produktów. Nie zmieniło się nasze podejście do nowości. Ważne są dla nas trendy rynkowe, potencjał odsprzedażowy i kampania marketingowa danej linii produktów.

Rajmund Kula, key account manager, Douglas Polska

Badanie jest bardzo ciekawie pomyślane, a dodatkowy kwestionariusz ze zdjęciami produktów ułatwia odnalezienie się w tak dużej liczbie nowości. Zgłoszeń jest bardzo dużo, stąd konieczność współpracy z innymi decyzyjnymi osobami z sieci, mimo to starałem się jak największą liczbę produktów osobiście przetestować.

Sam moment tegorocznego badania miał o tyle wpływ na kryteria oceny, że każdorazowo bierzemy pod uwagę różnego rodzaju trendy zakupowe, a pandemia właśnie taki trend wykreowała. Czy w związku z tym byłem bardziej restrykcyjny w ocenach? Raczej nie, ponieważ z reguły jestem otwarty na nowości i zawsze daję im kredyt zaufania. Niestety nieraz produkty ten kredyt „zużywają” i mimo pozytywnego podejścia na początkowym etapie, po analizie przychodziło rozczarowanie i negatywna opinia.

Beata Dąbrowska, marketing communication manager, Super-Pharm

Formuła badania jest bardzo ciekawa, choć wymagająca w związku z tym, że przy każdej pozycji oprócz oceny trzeba uzasadnić przyznane miejsce lub jego brak. Czasem trudno też zdecydować się, który produkt w danej kategorii ma wygrać, bo produkty są tak interesujące, że chciałoby się najzwyczajniej przyznać ex aequo.

Moja ocena w związku z obecną sytuacją zmieniła się o tyle, że pandemia z pewnością umocniła poszukiwanie nowości w kategoriach bio, eco, vege, natura. Choć ten trend jest na rynku od kilku lat, to teraz konsumenci chętniej szukają tego, co jest nowe, a co nie szkodzi naszej biednej planecie.

Ewa Nowicka, dyrektor handlowy, drogerie Noel

Formuła badania jest interesująca. Swoboda wypowiedzi i ilość aspektów, które należy poruszyć dają możliwość szerokiego skomentowania danego produktu i jego oceny pod względem wartości jakościowych, marketingowych oraz potencjału rynkowego. Nie oceniałam produktów w żaden inny sposób niż w poprzednich latach. Dostrzegłam marki z potencjałem, skuteczne, z interesującą strategią marketingową lub wpisujące się w obecne trendy, z którymi na pewno rozpoczniemy współpracę. Zauważyliśmy, że, podobnie jak nasi klienci, lepiej postrzegamy rodzime marki, ponieważ mamy tu do czynienia z dobrą jakością w rozsądnej cenie.

Bernadeta Ziemińska, dyrektor handlowy, drogerie Sekret Urody

Jak co roku trafiłam na kilka perełek –  produktów o wysokiej jakości, ciekawym składzie, których na pewno bym nie zauważyła gdyby nie ten ranking. Możliwość fizycznego przetestowania produktu, zobaczenia opakowania i oceny na tle innych kosmetyków z danej kategorii pozwala  wybrać  produkt, który jest ciekawiej podany, działa lepiej, czy też ma lepsze wsparcie marketingowe w mediach społecznościowych.

Pandemia nie miała  wpływu na moje podejście do nowości i na kryteria oceny produktów. Po chwilowej radykalnej zmianie nawyków zakupowych konsumenci wrócili do swoich ulubionych kosmetyków i, jak dotychczas, oczekują na ciekawe nowe produkty i marki. 

Ranking Perły Rynku Kosmetycznego prowadzony jest od 16 lat. Jego celem jest wskazanie nowych produktów kosmetycznych o największym potencjale sprzedażowym, promocja jakości i wysokich standardów w działalności producentów kosmetyków, wspieranie wizerunku dobrych marek i przedsiębiorstw działających w branży kosmetycznej, a w rezultacie: wyłonienie najlepszych spośród nowych i istotnie zmienionych produktów kosmetycznych i nagrodzenie ich znakiem Perła Rynku Kosmetycznego oraz w wyłonienie najbardziej innowacyjnych nowości kosmetycznych i nagrodzenie ich znakiem Perła Rynku Kosmetycznego – Innowacja Roku.

Perły Rynku Kosmetycznego to część projektu Wydawnictwa Gospodarczego, która obejmuje także ranking Perły Rynku FMCG i Perły Regionu.  

POZNAJ ZWYCIĘZCÓW I ZOBACZ RELACJE Z ROZDANIA NAGRÓD W POPRZEDNICH EDYCJACH RANKINGU PERŁY RYNKU KOSMETYCZNEGO

Perły Rynku Kosmetycznego 2021 rozdane

Rozdaliśmy Perły Rynku Kosmetycznego, Perły Rynku FMCG i Perły Regionu 2020 

Perły Rynku Kosmetycznego 2019 i Perły Rynku FMCG 2019 rozdane - poznaj laureatów!

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
11.08.2026 22:23
Eksperci wzięli pod lupę ranking pracodawców BoF. Brutalna prawda o rynku HR i lekcje dla polskiej branży kosmetycznej
Francuski koncern kosmetyczny L‘Oreal zajął 1. miejsce w rankingu pożądanych pracodawców BoFfot. Shutterstock

Wyniki tegorocznego Rankingu BoF najbardziej pożądanych pracodawców w branży beauty stały się tematem dyskusji ekspertów o rynku pracy w branży urody i kulturze organizacyjnej gigantów, którzy zdominowali zestawienie. Dlaczego L’Oréal Paris czy Dior Beauty wygrywają walkę o talenty i co z tego wynika dla menedżerów HR, również tych na polskim podwórku?

Wnioski z Rankingu BoF dla pracodawców

 

  1. Autentyczność to waluta: Obietnice z procesów rekrutacyjnych muszą mieć pokrycie w rzeczywistości biurowej/ sklepowej.
  2. Zmodernizowane benefity: „Owocowe czwartki” ustępują miejsca elastyczności i polityce "wellbeing" (opieka zdrowotna, psychologiczna).
  3. Rozwój technologiczny: Brak jasnej ścieżki szkoleń (np. z zastosowań AI) zniechęca doświadczonych pracowników (35+ i 40+), którzy chcą nadążać za innowacjami.
W najnowszym odcinku podcastu „The Debrief” eksperci portalu BoF wzięli pod lupę liderów rankingu pracodawców BoF, kulisy ich sukcesu i rynkowe problemy. Starsza korespondentka Sheena Butler-Young rozmawia z publicystą Eoghanem O‘Donnellem i redaktorem Danem Hastingsem o czynnikach wpływających na wybory firmy przez pracowników i wyzwaniach, przed którymi stoją dziś pracodawcy. Rozmawiają również o rozwoju kariery, przywództwie, stabilności w miejscu pracy i o tym, jak sztuczna inteligencja zmienia rynek pracy.Główny wniosek dyskusji to: prestiżowe logo otwiera drzwi, ale to twarde warunki decydują o lojalności.

Dlaczego wygrywa L’Oréal i Dior? Bezpieczeństwo ponad wszystko

Ranking Business of Fashion nie pozostawił złudzeń – w czasach rynkowej niepewności i inflacji, kandydaci szukają stabilnych okrętów. Zwycięzcy zestawienia: L’Oréal Paris, Dior Beauty oraz Charlotte Tilbury, przyciągają wizją międzynarodowej kariery, innowacyjnością i przede wszystkim poczuciem bezpieczeństwa. 

Marki prowadzone przez założycieli, takie jak Charlotte Tilbury, Rhode, Victoria Beckham Beauty, Fenty Beauty i Rare Beauty, również znalazły się w pierwszej dwudziestce branży kosmetycznej, napędzane bardziej wizją produktu i kreatywności niż skalą korporacji.

image

Najbardziej pożądani pracodawcy w branży beauty. L‘Oréal, Dior i Charlotte Tilbury na czele rankingu BoF

Jak zauważają eksperci w podcaście „The Debrief”, rynek pracy pęka dziś na pół. Z jednej strony pojawia się potrzeba korporacyjnej stabilności, a z drugiej – głód autentyczności i poczucia wpływu na produkt. Sukces tych firm to dowód na to, że pracownicy szukają silnej i jasnej tożsamości pracodawcy.

Prestiż rekrutuje, ale nie zatrzymuje – brutalna prawda o retencji

O ile sam ranking to laurka dla zwycięzców, o tyle podcast BoF obnaża wyzwania, z jakimi nawet oni muszą się na co dzień mierzyć. Eksperci ukuli w nim kluczową tezę: złudzenie, że znana marka wystarczy, by utrzymać zaangażowanie zespołu, jest największym błędem współczesnych działów HR.

Z dyskusji płyną mocne dane: zaledwie 28 proc. pracowników uważa, że zewnętrzna reputacja ich firmy pokrywa się z realiami w biurze lub salonie sprzedaży. Gdy czar pryska, aż 80 proc. z nich planuje odejście w ciągu roku. Dziennikarze BoF nazywają to syndromem „wieży z kości słoniowej” – zarządy (C-suite) widzą świetnie prosperujący biznes i prestiż, podczas gdy pracownicy szczebla operacyjnego doświadczają wypalenia, braku komunikacji i niekonkurencyjnych płac.

image

Magdalena Balicka: Mam nadzieję, że rekrutacja będzie coraz bardziej jakościowa, a mniej ilościowa

- Spośród wszystkich badanych grup, respondenci z kadry kierowniczej najwyższego szczebla i działów HR najrzadziej wskazywali na odmienny wizerunek zewnętrzny pracodawcy od rzeczywistości wewnętrznej – grupa, która najlepiej poradzi sobie z niwelowaniem tej różnicy, jest często najbardziej od niej odizolowana. Analiza przeprowadzona przez Glassdoor i Indeed (od grudnia 2024 r.) dotycząca 10 najlepszych firm w obu rankingach ujawniła ciągłe skargi na obciążenie pracą, świadczenia i brak kontaktu między kierownictwem sklepu a centralą. „Istnieje [różnica] między prestiżową marką a pracą dla marki, która niekoniecznie zapewnia zdrowe środowisko pracy – uważa Eoghan O‘Donnell.

Płaca, rozwój i... sztuczna inteligencja

W podcaście mocno podkreślono, że retencja opiera się dziś na trzech nienegocjowalnych filarach: realnym wynagrodzeniu dostosowanym do rosnących kosztów życia, przejrzystej ścieżce awansu (career progression) i zdrowej kulturze organizacyjnej.

Zaskakującym wątkiem dyskusji, obalającym rynkowe mity, był stosunek do technologii. To nie najmłodsi pracownicy z pokolenia Z, lecz ci powyżej 40. roku życia najbardziej domagają się szkoleń z zakresu AI. Doświadczeni eksperci z działów marketingu, R&D czy sprzedaży widzą w sztucznej inteligencji szansę na usprawnienie pracy, ale czują się pozostawieni sami sobie przez pracodawców, którzy wciąż nie inwestują w ich cyfrowe kompetencje.

image

Douglas wesprze kobiece startupy beauty-tech. Doradzi, jak zbudować i rozwijać biznes

- Wiemy, że niektórzy pracownicy pozostają na swoich stanowiskach z powodu niepewności ekonomicznej, a nie z powodu poczucia autentycznej satysfakcji – mówi O‘Donnell.

Z kolei Dan Hastings dostrzega narastającą presję z drugiej strony. - Nie sądzę, żeby pokolenie Z było skłonne poświęcić pensję, płacić czynsz i żyć na ołtarzu pracy dla prestiżowej firmy modowej lub kosmetycznej – a to wywoła wiele napięć w branży - wskazuje. 

Zdrowie kobiet będzie kolejnym polem bitwy

Eksperci podkkreślili, że ankietach, w których większość stanowiły kobiety, respondenci wyrazili pilne, w dużej mierze niezaspokojone zapotrzebowanie na mrożenie komórek jajowych, urlop menstruacyjny i wsparcie w okresie okołomenopauzalnym i menopauzalnym — świadczenia, których obecnie pracodawcy praktycznie nie oferują w branży zdominowanej przez kobiety.

 

Komentarz redakcji:

Koniec mitu „pracy za kosmetyki”. Jak przenieść wnioski z Rankingu BoF na polskie podwórko?

Polska branża kosmetyczna, będąca potęgą produkcyjną w regionie CEE, jest lustrzanym odbiciem globalnych trendów. Jak wnioski z podcastu BoF i sukces światowych liderów przekładają się na nasze realia?

Polscy pracownicy równie chętnie aplikują do międzynarodowych koncernów (w tym silnie obecnego u nas L’Oréala) i dużych polskich producentów (np. Dr Irena Eris, Ziaja), szukając bezpieczeństwa. Z drugiej strony, rośnie pożądanie pracy w dynamicznych, polskich markach autorskich (jak Mokosh, Resibo czy Yope), które kuszą – podobnie jak ich zagraniczne odpowiedniki w zestawieniu BoF – płaską strukturą i bliskością z założycielami.

image

Rynek kosmetyków rośnie: 629 mld euro, beauty-tech, zakupy z AI i skok na Tik-Tok. Nowe prognozy [RAPORT]

Zjawisko „job lock” (tkwienie w firmie z obawy przed rynkiem przy jednoczesnej frustracji) jest w Polsce silne. Młode pokolenia nie nabiorą się już na „wpis do CV”. Magia znanego brandu beauty nie wynagrodzi braku podwyżek inflacyjnych, a transparentność siatki płac i dbałość o wellbeing to dziś rynkowy standard.

Wyniki rankingu to zasłużony powód do dumy dla L’Oréal czy Diora, ale prawdziwa lekcja płynie z kuluarów tej rywalizacji. Pracodawcy branży kosmtycznej muszą zrozumieć, że obietnice z kampanii wizerunkowych muszą mieć 100-procentowe pokrycie w codziennym doświadczeniu pracownika. W przeciwnym razie, nawet najpotężniejsze logo nie powstrzyma rotacji kadr.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.08.2026 17:02
e.l.f. Beauty rośnie o 36 proc. Firma coraz bliżej 2 mld dolarów sprzedaży
e.l.f. Beauty nie zwalnia. Rhode i Naturium napędzają rekordowe wynikiInstagram

e.l.f. Beauty ma za sobą kolejny rekordowy kwartał. Producent kosmetyków zwiększył sprzedaż o 36 proc., notując już 30. z rzędu kwartał wzrostów. Rosnące wyniki sprawiły, że spółka podniosła prognozy na cały rok i jest coraz bliżej osiągnięcia 2 mld dolarów rocznych przychodów. Duży udział w sukcesie mają zarówno marka e.l.f. Cosmetics, jak i przejęte w ostatnich latach Naturium oraz Rhode.

W tym artykule przeczytasz:

  • Siedem lat nieprzerwanego wzrostu e.l.f
  • Coraz bliżej granicy 2 mld dolarów
  • Co napędza wyniki?
  • Rhode już dokłada się do wyników
  • Marketing zamiast zatrzymywania gotówki
  • e.l.f. pokazuje, że skala nie musi oznaczać spowolnienia

Siedem lat nieprzerwanego wzrostu e.l.f

W pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 e.l.f. Beauty osiągnęło 479,4 mln dolarów przychodów, co oznacza wzrost o 36 proc. rok do roku. Wynik znacząco przewyższył oczekiwania analityków, którzy prognozowali sprzedaż na poziomie około 431 mln dolarów.

To już 30. kolejny kwartał wzrostu sprzedaży, co oznacza ponad siedem lat nieprzerwanego rozwoju firmy.

– Jestem dumny z naszego zespołu. Konsekwentny wzrost pokazuje siłę naszej strategii, portfolio marek i sposobu działania. W związku z obecnym tempem rozwoju podnosimy prognozy na cały rok fiskalny – powiedział Tarang Amin, prezes i dyrektor generalny e.l.f. Beauty.

Coraz bliżej granicy 2 mld dolarów

Po bardzo mocnym początku roku spółka podniosła prognozy sprzedaży na rok fiskalny 2027. Obecnie zakłada, że jej przychody wyniosą od 1,93 do 1,96 mld dolarów, podczas gdy wcześniejsze szacunki mówiły o 1,83–1,86 mld dolarów.

Jeszcze dwa lata temu e.l.f. po raz pierwszy przekroczyło poziom miliarda dolarów rocznej sprzedaży. Jeśli utrzyma obecne tempo, w ciągu zaledwie trzech lat niemal podwoi skalę działalności.

Firma spodziewa się obecnie wzrostu sprzedaży o 18–20 proc., podczas gdy wcześniej prognozowała 12–14 proc.

image

Zmiany w E.l.f. Beauty. Nowa prezes i większy nacisk na AI

Co napędza wyniki?

Za wzrost odpowiada zarówno sprzedaż w sieciach detalicznych, jak i kanał e-commerce. Spółka podkreśla, że dobre wyniki osiągnęła zarówno na rynku amerykańskim, jak i w sprzedaży międzynarodowej.

Skorygowany zysk netto wyniósł 104,6 mln dolarów, wobec 51,3 mln dolarów rok wcześniej. Z kolei zysk netto według standardów GAAP osiągnął 66,6 mln dolarów.

Rhode już dokłada się do wyników

Na rezultaty finansowe wpływ zaczyna mieć również przejęta w tym roku marka Rhode, założona przez Hailey Bieber. e.l.f. poinformowało, że przy okazji rozliczania transakcji ujęło korektę wartości godziwej w wysokości 16,1 mln dolarów, wynikającą z lepszych od oczekiwanych rezultatów sprzedażowych Rhode.

Przejęcie jednej z najgłośniejszych marek beauty ostatnich lat może okazać się dla e.l.f. jednym z najważniejszych motorów wzrostu.

image

Rodzinny biznes. Rhode wchodzi w nową kategorię, w planie współpraca z Justinem Bieberem

Marketing zamiast zatrzymywania gotówki

Podczas rozmowy z WWD Tarang Amin zdradził również, że firma odzyskała około 50 mln dolarów związanych z wcześniej zapłaconymi cłami importowymi w Stanach Zjednoczonych.

Środki nie trafią jednak na poprawę wyniku finansowego, lecz zostaną przeznaczone na dalszy rozwój marek.

Jak zapowiedział prezes, pieniądze zostaną wykorzystane na działania cenowe oraz zwiększenie wydatków marketingowych dla całego portfolio, obejmującego e.l.f. Cosmetics, Naturium i Rhode. Według spółki właśnie inwestycje w budowanie świadomości marek mają napędzać kolejne etapy wzrostu.

e.l.f. pokazuje, że skala nie musi oznaczać spowolnienia

Jeszcze kilka lat temu e.l.f. Beauty było postrzegane jako marka, która odniosła sukces głównie dzięki mediom społecznościowym i atrakcyjnym cenom. Dziś firma coraz wyraźniej udowadnia, że potrafi przekuć popularność w długoterminowy biznes. Trzydzieści kolejnych kwartałów wzrostu, rozwój poprzez przejęcia oraz konsekwentne inwestycje w marketing sprawiają, że spółka pozostaje jedną z najszybciej rosnących firm w globalnym sektorze beauty.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
12. sierpień 2026 01:18