StoryEditor
Producenci
04.10.2023 09:35

Wittchen i Estée Lauder współpracują z okazji Miesiąca Różowej Wstążki

Torebka-cegiełka z kolekcji Wittchen. / Wittchen
Wittchen, trwając w swej wieloletniej roli partnera kampanii, ponownie przystępuje do akcji Różowa Wstążka. W związku z tym, od 1 października w sklepie internetowym oraz w salonach firmowych Wittchen dostępne są produkty, których zysk z ich sprzedaży wesprze tegoroczną edycję akcji zapoczątkowanej przez Estée Lauder Companies. Produktami-cegiełkami są różowe torebki z popularnej linii Signature.

Wittchen, polska marka modowa, weszła w nietypową współpracę z Estée Lauder Companies; poczynając od 1 października, w sklepie online i w salonach własnych marki Wittchen można nabyć produkty, których dochód ze sprzedaży będzie wspierał tegoroczną edycję akcji, rozpoczętej przez Estée Lauder Companies. Te specjalne produkty to różowe torebki z popularnej serii Signature.

Inicjatywa Różowa Wstążka odegrała kluczową rolę we wspieraniu milionów kobiet na całym globie, w tym także w Polsce. Jej początki sięgają czasów, gdy temat raka piersi był traktowany jako tabu. Evelyn H. Lauder, prezeska Estée Lauder Companies, postanowiła zmienić tę sytuację i stworzyła Kampanię na rzecz Walki z Rakiem Piersi, co stanowiło fundament międzynarodowego ruchu. Kolejnym ważnym etapem w walce była ustanowienie Fundacji na rzecz Badań nad Rakiem Piersi (BCEF) w 1993 roku. Ta organizacja dobroczynna pozyskiwała środki nie tylko na edukację, lecz przede wszystkim na badania naukowe oraz opiekę medyczną nad chorymi. Wyniki tych działań są obiecujące – zgodnie z danymi American Cancer Society, liczba zgonów z powodu raka piersi spadła o ponad 40 proc. od drugiej połowy lat 80. XX wieku. Mimo tego jest to nadal jedna z najczęstszych form nowotworu u kobiet.

Wittchen to kolejna marka, która wspiera globalny ruch walczący z rakiem piersi — w tym roku swoje poparcie zadeklarowały już między innymi Bandi, Organique, Sylveco i Olivia Garden.

Czytaj także: Marki kosmetyczne wspierają ruch Różowej Wstążki. Zobacz które! (2022)

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 02:54