StoryEditor
Rynek i trendy
27.08.2024 11:34

Dior i Grid Coffee, Coca-Cola i Lip Smaker, White Rabbit i Maxam, Calsberg i Urtegaarden, Wedel i Only Bio – jak powstają piwne szampony, balsamy pachnące cukierkami i lakier do paznokci o smaku kurczaka?

Przykłady kampanii i produktów powstałych we współpracy znanych marek kosmetycznych i spożywczych / źródło: internet

Dior i Grid Coffee celebrowały festiwal Qixi znany też jako chińskie walentynki, tworząc kawy inspirowane zapachem Miss Dior. To nie pierwsze znane marki kosmetyczne i spożywcze, które połączyły swoje doświadczenia i potencjał, by pozyskać nowych klientów, sięgając do ich emocji i zmysłów węchu, wzroku, dotyku i smaku.

By uczcić Festiwal Qixi, w centrum handlowym Taikoo Li Sanlitun w Pekinie pojawił się pop-up (sklep tymczasowy) poświęcony zapachowi Miss Dior Parfum. Zarówno w pop-upie, jak i w filii Grid Coffee w dzielnicy Sanlitun, w terminie od 1 do 11 sierpnia dostępne były dwie kawy inspirowane Miss Dior. Dodatkowo w ramach „Love Fearlessly” (Kochaj bez lęku) brandy przygotowały wystawę opisującą historię perfum Miss Dior od ich powstania w 1947 roku i prezentującą różne wersje zapachu. Kluczowym tematem ekspozycji była oczywiście miłość. Osoby odwiedzające pop-up mogły skorzystać też z wideobudki.

Dwa kolejne pop-upy, choć bez ekspozycji, pojawiły się też w Qiantan Taikoo Li w Szanghaju oraz w MixC World w Shenzhen.

Czytaj też: Pierwszy w Europie pop-up Armani Power of Beauty został otwarty w Warszawie

By oddać hołd Miss Dior, Grid Coffee przygotowało dwa napoje: zimny i gorący. Gorący napój Roasted Love, odzwierciedlający motyw miłosny pop-upu Qixi, łączy ziarna kawy Yunnan z mlekiem owsianym o orzechowym smaku oraz herbatą rooibos. Z kolei Provence Cold Brew oddawał hołd miejscu narodzin kultowych perfum, które zostały zainspirowane miłością Christiana Diora do Prowansji. Napój łączy cytrynową nutę z bitą śmietaną z mleka owsianego obsypaną płatkami czekolady.

Festiwal Qixi to święto romantycznej miłości. Wywodzi się z chińskiej mitologii i nawiązuje do legendy o dwójce kochanków: tkaczki Zhinü i pasterza imieniem Niulang. Najstarsza wzmianka o tym micie pochodzi sprzed ponad 2600 lat. Festiwal Qixi obchodzony jest siódmego dnia siódmego miesiąca księżycowo-słonecznego w chińskim kalendarzu księżycowo-słonecznym. Z tego powodu jest też znany jako Festiwal Podwójnej Siódemki lub Noc Siódemek, choć ze względu na tematykę święta globalnie najbardziej przyjęło się określenie chińskich walentynek.

Skojarzenie tego konkretnego zapachu ze świętem miłości nie jest przypadkowe. Gdy Christian Dior zaprezentował swoje najsłynniejsze perfumy po raz pierwszy, w 1947 roku w Paryżu, określił je właśnie „zapach miłości”. Nazwał je w hołdzie dla swojej ukochanej młodszej siostry, miłośniczki kwiatów, sztuki i muzyki.

Czytaj też: NYX Professional Makeup i Gordon Ramsay łączą siły przy nowym produkcie

Dla rodzeństwa wystawa była nowym początkiem: Christian Dior otworzył swój dom mody w 1946 roku; wcześniej ze względów ekonomicznych był zmuszony projektować kreacje dla nazistek. Z kolei Catherine Dior trafiła do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück; w 1945 roku uciekła z marszu śmierci w Dreźnie. Była tak wycieńczona, że gdy brat odebrał ją z dworca, nie rozpoznał jej. Kilka miesięcy później doszła do siebie na tyle, by podjąć pracę; rozpoczęła hodowlę kwiatów w Prowansji. Dostarczała je nie tylko do kwiaciarni, ale też do domów mody. Początek 1947 roku był dla Diorów prezentacją pierwszej kolekcji zatytułowanej „New Look” (Nowy wygląd). Modelki zostały spryskane perfumami Miss Dior.

Grid Coffee to wywodząca się z Pekinu marka, która powstała w 2021 roku. Jej najnowszy lokal w Shenzhen został otwarty 28 lipca. Brand stawia na luksusowe lokalizacje oraz wysokiej jakości napoje, a także na prestiżowe współprace. Zaledwie pięć miesięcy temu podjął crossoverową współpracę w zakresie mody i kultury kawy z marką Gucci.

Choć współpraca pomiędzy branżą beauty a spożywczą może wydawać się nietypowym zabiegiem, to Dior i Grid Coffee bynajmniej nie są pionierami. 

– Zdecydowanie na całym świecie, a w szczególności w Chinach, istnieje szerszy trend współpracy marek z różnych branż. Pozwala to markom nawiązać kontakt z szerszą grupą konsumencką i wzbudzić uczucie nostalgii – skomentował w rozmowie z Wang Ying z China Daily dyrektor China Market Research Group, Ben Cavender.

image
Balsam do ust o smaku i zapachu kremowych cukierków. Współpraca kosmetycznej marki Maxim i producenta cukierków White Rabbit
źródło: internet
Przykładem może być współpraca między producentem kremowych cukierków White Rabbit i kosmetyczną marką Maxam należąca do koncernu Shanghai Jahwa. Brandy stworzyły kremowy balsam do ust w kształcie cukierka White Candy. Maxam zadbał o to, by połączyć funkcję nawilżającą balsamu ze smakiem i zapachem cukierka kojarzącym się konsumentkom i konsumentom z dzieciństwem. W ciągu pierwszej sekundy przedsprzedaży sprzedało się niemal tysiąc sztuk; a w ciągu trzech godzin – kolejne 10 tysięcy.

Czytaj też: Współpraca E.Wedel i OnlyBio, czyli kosmetyki pachnące jak wedlowskie słodycze

Kolejne chińskie brandy, które połączyły siły, to sieć fast foodów Zhouheiya, której flagowym produktem są pikantne szyjki kaczki, oraz marka kosmetyków do pielęgnacji skóry Unifon. Wspólnie stworzyły szminkę o smaku pikantnych przypraw, która stała się bestsellerem wśród młodych konsumentek.

Koreańska marka The Face Shop postawiła na współpracę z Coca-Colą. Zestaw utrzymany w barwach słynnego napoju zawierał m.in. pięć szminek, błyszczyki do ust oraz paletę cieni do powiek, wszystko w zapachu coli.

Kolejna współpraca Coca-Coli zaowocowała linią balsamów do ust wyprodukowanych przez firmę Lip Smacker! Balsamy powstały w wariantach smakowo-zapachowych Fanta Orange, Coca-Cola, Cherry-Coke, Fanta Strawberry, Sprite oraz Vanilla-Coke. Są dostępne cały czas, także w Polsce, m.in. w Rossmannie, Hebe czy na portalu Aelia Duty Free.

Duńskie przedsiębiorstwo piwowarskie Carlsberg, jedno z największych na świecie, wypuściło linię kosmetyków Carlsberg Beer Beauty obejmujące piwny szampon, odżywkę oraz balsam do ciała. Skład kosmetyków oparty był na składzie piwa; zawierały jęczmień, chmiel i drożdże. Stworzenia linii Carlsberg Beer Beauty podjęła się marka kosmetyczna Urtegaarden.

Hasłem „It’s finger-lickin’ good!” (Tak dobre, że palce lizać!) promowany był... jadalny lakier do paznokci o smaku gorących kawałków kurczaka – dostępny w wersjach nude o smaku Original Recipe” oraz „Hot & Spicy” w odcieniu zbliżonym do tabasco. Ponieważ lakiery były w całości wykonane z jadalnych składników, musiały być przechowywane w lodówce a ich data przydatności do spożycia (i użycia) wynosiła tylko pięć dni. Lakiery produkowane były przez firmę przyprawową McCormick w Singapurze i trafiły na rynek w Hong Kongu.

Czytaj też: E. Wedel i Stars from the stars wypuściły kolekcję makijażową

Niedawno NYX Professional Makeup zaprosiło do współpracy znanego szefa kuchni Gordona Ramsaya oraz jego córkę Holly Ramsay. W efekcie powstało ciasto inspirowane nowym różem do policzków Buttermelt Blush.

A jak sytuacja wygląda w Polsce? Współpracę z branżą beauty wyjątkowo upodobało sobie przedsiębiorstwo Lotte Wedel (dawniej: E. Wedel), będące zarazem najstarszą fabryką czekolady w Polsce. 

Wedlowskie produkty umilały czas kursantkom odbywającym szkolenia warszawskiej i poznańskiej Akademii Semilac, a w okresie bożonarodzeniowym 2018 roku marka Semilac promowała wzory inspirowane świąteczną edycją Ptasiego Mleczka. Ponadto podczas targów Beauty Forum & SPA w Warszawie Semilac częstował klientki gorącą czekoladą oraz torcikami wedlowskimi.

W 2023 roku kultowa marka słodyczy nawiązała współpracę z brandem OnlyBio, co zaowocowało limitowaną serią pachnących czekoladą produktów pielęgnacyjnych, z kolei w 2024 roku marka Stars from the stars stworzyła kolekcja kosmetyków do makijażu inspirowanych zapachami wedlowskich słodyczy.

Anna Tess Gołębiowska

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
06.02.2026 12:22
„Elevated essentials” w codziennych rytuałach. Jak rynek beauty i wellness zmienia zwykłe czynności w małe luksusy
”Elevated essentials” to trend, który może zmienić oblicze branży i zakupów impulsowych.Karolina Grabowska STAFFAGE

Codzienne, rutynowe czynności – takie jak mycie rąk, szczotkowanie zębów czy pranie – coraz częściej podlegają „uszlachetnieniu” poprzez produkty określane jako elevated essentials. Segment ten łączy funkcjonalność z elementami kojarzonymi dotąd z luksusem: zaawansowanymi formułami, dopracowanymi zapachami i estetycznym designem. Trend ten wyraźnie zaznacza się na styku rynku beauty, wellness oraz produktów gospodarstwa domowego.

Jak podkreśla w wypowiedzi dla Cosmetics Business Katie Peake, współzałożycielka i dyrektorka kreatywna agencji Backlash, produkty wcześniej traktowane wyłącznie użytkowo – takie jak mydła do rąk, dezodoranty czy środki czystości – zaczęły pełnić rolę „małych, codziennych luksusów”. Zamiast okazjonalnych, kosztownych przyjemności konsumenci wybierają produkty obecne w ich życiu każdego dnia, które poprawiają komfort i samopoczucie przy relatywnie niskim koszcie jednostkowym.

Zmiana ta silnie wiąże się z okresem po pandemii COVID-19 oraz rosnącą presją kosztów życia. Analizy The Future Laboratory wskazują, że po pandemii konsumenci przywiązują znacznie większą wagę do higieny, co zwiększyło popyt na produkty z pogranicza beauty i wellness. Jednocześnie inflacja ograniczyła wydatki na tzw. dobra luksusowe o wysokiej wartości jednostkowej, przesuwając konsumpcję w stronę drobniejszych, częstszych zakupów.

image

Luksus zwalnia globalnie, Polska przyspiesza. Rynek rośnie o 24,6 proc., beauty staje się kluczowym „punktem wejścia”

Dane rynkowe potwierdzają skalę tego zjawiska. Według analiz Grand View Research globalna wartość rynku beauty i personal care wyniosła w 2023 r. 406 mld funtów (557,24 mld dolarów). Prognozy zakładają niemal podwojenie tej wartości do ponad 708 mld funtów (973 mld dolarów) do 2030 r., przy średniorocznym tempie wzrostu (CAGR) na poziomie 7,7 proc.

W ujęciu strukturalnym wzrost ten napędzają nie tylko klasyczne kategorie kosmetyczne, lecz także produkty codziennego użytku poddawane „beautyfikacji”. Obejmuje to m.in. detergenty, środki czystości, produkty do higieny jamy ustnej czy dezodoranty, które coraz częściej konkurują zapachem, składem i narracją marki, a nie wyłącznie ceną lub skutecznością.

Eksperci podkreślają, że zjawisko elevated essentials nie ma charakteru krótkotrwałego trendu. W warunkach utrzymującej się niepewności ekonomicznej i postpandemicznego przewartościowania nawyków konsumenckich, segment ten odpowiada na potrzebę kontroli wydatków przy jednoczesnym dostarczaniu emocjonalnej wartości. Z perspektywy danych rynkowych i dynamiki wzrostu beauty i wellness, „małe luksusy” stają się istotnym, mierzalnym elementem globalnej konsumpcji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
05.02.2026 11:34
Luksus zwalnia globalnie, Polska przyspiesza. Rynek rośnie o 24,6 proc., beauty staje się kluczowym „punktem wejścia”
„Raport pokazuje jasno: branża przechodzi fundamentalną transformację” – twierdzą autorzy raportu.Karolina Grabowska Kaboompics

Branża dóbr luksusowych kończy okres wieloletniego, niemal automatycznego wzrostu i wchodzi w etap głębokiej transformacji, w którym o przewadze konkurencyjnej decydują autentyczność, innowacyjność oraz realne relacje z klientem. Takie wnioski płyną z raportu KPMG „Luxury in the Midst of Change 2025”, który wskazuje, że dotychczasowy model oparty głównie na podwyżkach cen przestaje działać. Firmy muszą dziś odbudowywać zaufanie konsumentów i redefiniować swoją ofertę wartości.

Rok 2024 przyniósł pierwszy od czasów pandemii spadek sprzedaży w większości kategorii luksusowych. Jedną z głównych przyczyn okazała się agresywna polityka cenowa. Od końca 2019 roku ceny wiodących produktów wzrosły średnio o 54 proc., a w latach 2019–2023 aż 80 proc. wzrostu wartości rynku wynikało właśnie z podwyżek. Strategia ta doprowadziła do zjawiska określanego jako „luxury fatigue”, czyli zmęczenia luksusem, szczególnie widocznego wśród klientów z klasy średniej.

W efekcie część konsumentów zaczęła kwestionować relację ceny do jakości i przenosić wydatki do segmentu premium lub na rynek wtórny. Dla marek oznacza to konieczność fundamentalnej korekty strategii. Powrót do rzemiosła, dziedzictwa i ikonicznych produktów staje się równie istotny jak inwestycje w nowe technologie. Z badania wynika, że 57 proc. firm uznaje innowacyjność za kluczowy element strategii, natomiast 43 proc. koncentruje się przede wszystkim na wzmacnianiu DNA marki.

image

LVMH podało wyniki za IV kwartał – akcje spółek luxury poszły w dół

Równolegle sektor ulega wyraźnej polaryzacji. Z jednej strony marki intensyfikują działania wobec klientów z grupy VIC (Very Important Customers). Stanowią oni zaledwie 2 proc. całej bazy klientów, ale generują aż 40 proc. przychodów branży. Dla tej grupy tworzone są ekskluzywne, zaproszeniowe doświadczenia i prywatne przestrzenie zakupowe, które wzmacniają prestiż oraz budują aurę niedostępności oddziałującą także na pozostałych konsumentów.

Dane pokazują, że 31 proc. firm celuje przede wszystkim w klientów premium i VIC jako mniej wrażliwych na wahania koniunktury, natomiast 53 proc. jako priorytet wskazuje wzmacnianie lojalności poprzez personalizację doświadczeń. W praktyce oznacza to wykorzystanie danych, usług concierge, dedykowanych wydarzeń oraz rozwiązań AI do projektowania ofert „szytych na miarę”.

Z drugiej strony marki rozwijają segment „affordable luxury”, aby przyciągnąć młodsze pokolenia i nowych konsumentów. Aż 45 proc. profesjonalistów z branży planuje wprowadzenie produktów z obszaru beauty i wellness jako przystępnego cenowo punktu wejścia do świata luksusu. Kosmetyki, perfumy i pielęgnacja łączą relatywnie niskie koszty produkcji z wysoką postrzeganą wartością, krótkim cyklem zakupowym oraz silnym wymiarem emocjonalnym, co sprzyja częstym zakupom i budowaniu kolekcji.

image

Bez logo, bez ochrony? Czy to koniec ery quiet luxury w branży beauty?

Na tle globalnego spowolnienia pozytywnie wyróżnia się Polska. W latach 2023–2024 krajowy rynek luksusu wzrósł o 24,6 proc., co czyni go jednym z najbardziej dynamicznych w Europie. Prognozy pozostają korzystne: w 2025 roku spodziewany jest wzrost o 7,7 proc., a w 2026 roku o kolejne 6,4 proc. Stabilność wynika z wciąż niskiej penetracji rynku, rosnącej liczby zamożnych konsumentów, ekspansji klasy średniej oraz napływu turystów.

Jednocześnie struktura sprzedaży pokazuje przywiązanie do handlu tradycyjnego. Ponad 88 proc. zakupów luksusowych dóbr osobistych w Polsce odbywa się stacjonarnie. Oznacza to, że mimo rosnącej roli technologii i personalizacji online, kluczowe pozostają fizyczne doświadczenia, kontakt z produktem i obsługa w butikach. W nadchodzących latach sukces osiągną te marki, które połączą dziedzictwo z innowacją, ekskluzywność z dostępnością oraz globalny prestiż z lokalną autentycznością.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. luty 2026 07:39