StoryEditor
Producenci
28.11.2023 09:49

Mathieu Raguet, Lush: nowy sklep w Polsce już w kwietniu 2024 r.

Kule kąpielowe Lush to najbardziej kultowy produkt tej marki. / Agata Grysiak
Tobias Kruse, odpowiedzialny za strategię wzrostu i komunikację w północnej Europie, oraz Mathieu Raguet, menedżer nieruchomości dla Lush w Europie, podzielili się informacjami na temat planów rozwoju brytyjskiej marki kosmetycznej Lush w Polsce, wyzwań oraz konkurencji w rozmowie z portalem Omnichannelnews.pl. Wspomnieli również o działaniach podejmowanych przez firmę w ramach strategii omnichannel. Jakie kroki ma zamiar podjąć ta uwielbiana przez Polaków i Polki marka w ciągu najbliższego roku?

Marka kosmetyków handmade, Lush, zadebiutowała na polskim rynku online w 2022 roku, a już rok później, w 2023 roku, otworzyła swój pierwszy sklep stacjonarny. Jednak zanim oficjalnie zagościła na polskim rynku, Lush od dawna cieszył się zainteresowaniem polskich konsumentek i konsumentów. Przez lata wielu z nich sprowadzało produkty tej marki zza granicy, zachwycając się unikatowymi recepturami i ręcznie wytwarzanymi kosmetykami oferowanymi przez Lush. Teraz, dzięki obecności marki na terenie Polski, entuzjaści Lush mają jeszcze łatwiejszy dostęp do swoich ulubionych produktów — jednak nadal chcą więcej placówek stacjonarnych.

Mathieu Raguet, Europe Property Manager for Lush, opisuje strategię rozwoju marki na najbliższe lata tak:

Po otwarciu drugiego sklepu w Polsce, w centrum handlowym Westfield Arkadia, mamy już zaplanowany trzeci sklep, który powstanie w kwietniu 2024 roku. Plan jest taki, aby skupić się na najsilniejszych centrach handlowych w największych miastach Polski. Zidentyfikowaliśmy około 20 lokalizacji w całym kraju, które mogą być dla nas odpowiednie, ale rytm otwarć będzie zależał od sukcesu pierwszych sklepów. Docelowo uważamy, że potencjał Polski dla Lush wynosi od 20 do 30 sklepów.

Zwykle Lush wybiera lokalizacje na parterze centrów handlowych, gdzie przeważa duża liczba odwiedzających, a firma preferuje, aby jej sklepy sąsiadowały z innymi sklepami z modą i kosmetykami. Mathieu Raguet wskazał, że sklepy Lush potrzebują powierzchni o rozmiarach od 150 do 200 metrów kwadratowych.

Lush to jednak nie tylko sklepy stacjonarne i ekspansja w centrach handlowych, ale także strategia omnichannel.

Zdecydowanie staramy się dostosować całą komunikację i doświadczenie Lush do jednej strategii omnichannel, ale w Lush nie prowadzimy standardowego marketingu. Na przykład wiele firm integruje media społecznościowe w swojej strategii wielokanałowej, podczas gdy my w Lush zdecydowaliśmy się wycofać z mediów META, a więc FB, IG, TT, w Black Friday 2021 roku. [...] Znaleźliśmy nowe sposoby, aby pozostać w kontakcie z naszą społecznością, ale także ją rozwijać. Zainwestowaliśmy w handel detaliczny, np. sklep w Złotych Tarasach i Westfield Arkadia. Rozwinęliśmy naszą aplikację o bardziej immersyjne funkcje, np. doświadczenie Bathe, które wspiera czas spędzany w wannie bez konieczności przyklejania twarzy do telefonu komórkowego.

- powiedział Tobias Kruse, Growth and Communications Strategy Lead, Northern Europe. Leadership Team Lush Poland.

Przypomnijmy, że Lush wdraża ostatnimi czasy bardzo kreatywne i odpowiedzialne społeczne formy marketingu: Lush HairLab, który zaplanowano otworzyć na Trafalgar Street w Brighton jesienią 2023 roku, będzie wyjątkowym salonem fryzjerskim i barberingowym, w którym przyjęte zostanie holistyczne podejście do pielęgnacji włosów. W związku z globalną premierą filmu upamiętniającego lalkę Barbie, marka wprowadziła na rynek limitowaną kolekcję, w której dominuje kolor różowy. Firma Just Eat, właściciel platformy Pyszne.pl, nawiązała globalne partnerstwo z Lush, które pozwoli na dostarczanie popularnych produktów Lush klientom na wybranych rynkach za pośrednictwem usługi dostawy na wynos. Ponadto, Lush podjął współpracę z organizacją Refugee Action, aby wspólnie powitać i wspierać uchodźców oraz osoby ubiegające się o azyl w Wielkiej Brytanii. Obydwie strony zadeklarowały swój sprzeciw wobec rasistowskiego języka i ustawodawstwa skierowanego przeciwko uchodźcom, dążąc do wspólnego działania na rzecz wsparcia tej grupy ludzi.

Czytaj także: Nowy sklep Lush w warszawskiej Arkadii już w listopadzie

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 20:47