StoryEditor
Rynek i trendy
01.03.2024 16:33

TOP 10 artykułów lutego 2024: perfumy Dody, prezes Hub.Tech zatrzymany, Bielena przejmuje Miya Cosmetics

W lutym pożegnaliśmy Wiolettę Rosołowską, prezeskę L’Oréal Polska. Poza tym jednak wydarzyły się inne istotne dla branży wydarzenia; Doda wypuściła sygnowane przez siebie perfumy, zatrzymany został Artur B., prezes Hub.Tech, zadłużenie Oriflame rosło lawinowo, a Bielenda przejęła Miya Cosmetics.
  1. Nie żyje Wioletta Rosołowska, była prezeska L’ Oréal Polska

    9 lutego 2024 r. odeszła Wioletta Rosołowska, która pełniła funkcję prezeski L’Oréal Polska i regionu krajów bałtyckich. Od 2014 roku zarządzała ona polskim rynkiem, a w 2017 roku rozszerzyła swoje obowiązki, obejmując także stanowisko Prezeski Zarządu L’Oréal dla Polski i krajów bałtyckich. Była współodpowiedzialna za operacje w fabryce L’Oréal Warsaw Plant, która jest największą fabryką koncernu na świecie, biorąc pod uwagę ilość produkowanych jednostek.
     
  2. Prezes firmy Hub.Tech produkującej znane marki kosmetyczne trafił do aresztu

    Artur B., prezes Hub.Tech, który także pełni funkcję w zarządach spółek córek Onlylife.Bio i InnventionBio, został aresztowany 17 stycznia 2024 r. przez agentów białostockiego oddziału Centralnego Biura Śledczego Policji, działających na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Aresztowanie to część śledztwa dotyczącego oszustw mających na celu wyłudzenie środków finansowych z budżetu państwowego oraz Unii Europejskiej.
     
  3. Perfumy Dody: jak pachną, ile kosztują, jakie reakcje zbierają z rynku?

    W dniu 40. urodzin artystki, w czwartek 15 lutego, na rynek zostały wprowadzone perfumy Doda D‘eau Luna. Zapach, oferowany w butelce o kształcie księżyca, został zaprojektowany dla Queen Records, marki założonej przez Dorotę Rabczewską. Za produkcję odpowiedzialna jest Grupa Beautica z Łodzi.
     
  4. Bloomberg: Zadłużenie Oriflame rośnie

    Dług Oriflame Holding AG pogłębia się w obliczu kryzysu po ogłoszeniu przez firmę kosmetyczną spadku przychodów i zysków. W odpowiedzi na rosnące obawy o finanse firmy, wierzyciele konsultują się z firmą doradczą Moelis & Co., aby rozważyć możliwe opcje. Fundusze, takie jak Blantyre Capital Ltd., okazują zainteresowanie zakupem obligacji o podwyższonym ryzyku.
     
  5. Zatrzymanie prezesa Hub.Tech nie ma wpływu na działalność Only Bio i Stars from the Stars

    Hub.Tech ogłosiła, że niedawne zatrzymanie jej prezesa oraz dwóch innych osób, wcześniej powiązanych z firmą – temat szeroko komentowany w mediach, w tym na stronie wiadomoscikosmetyczne.pl – nie wpływa na bieżącą działalność grupy, w tym na przedsiębiorstwa Only Bio i Stars from the Stars. Zapewnienie ciągłości operacyjnej tych podmiotów umożliwia mianowanie prokurentów.
     
  6. Które polskie marki są najpopularniejsze na Instagramie?
     

    Znalezienie swojego miejsca na platformach mediów społecznościowych może być wyzwaniem, jednak niektóre marki kosmetyczne odnoszą w tym sukces zauważalnie dobrze. NapoleonCat, firma analityczna, opracowała klasyfikację polskich producentów kosmetyków, którzy najskuteczniej wykorzystują Instagram. Do analizy wzięto pod uwagę profile 177 firm, wyłaniając przy tym liderów w trzech różnych kategoriach.
     

  7. Puls Biznesu: 4MASS podwoił zysk i przekroczył 100 mln zł rocznych przychodów

    4Mass, notowana na NewConnect producent kosmetyków, zamierza osiągnąć kapitalizację 200 mln zł i przychody powyżej 120 mln zł, zachowując stabilną marżę EBITDA, w strategii na lata 2020-2023. Firma, warta ok. 120 mln zł przy ogłoszeniu planów, odnotowała sprzedaż 26,9 mln zł rocznie i podwoiła zysk, przekraczając 100 mln zł rocznych przychodów.
     
  8. Bielenda przejmuje Miya Cosmetics, a TDJ dołącza do akcjonariatu Grupy Bielenda

    Bielenda Kosmetyki Naturalne wspólnie z Innova Capital dokonają nabycia wszystkich udziałów w Kanani Europe, firmie produkującej kosmetyki Miya Cosmetics. W wyniku tej transakcji, TDJ, poprzedni właściciel, zostanie włączony do grona akcjonariuszy Grupy Bielenda. Finalizacja przejęcia odbędzie się po otrzymaniu aprobaty od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
     
  9. Drogerie DM zmieniają wystrój swoich sklepów

    Drogeria Dm zlokalizowana w centrum handlowym Durlach Center w Karlsruhe otworzyła swój pierwszy punkt sprzedaży z odnowioną aranżacją wnętrza. Firma ogłosiła również plany, by do końca 2029 roku wszystkie jej sklepy w Niemczech prezentowały się w tej nowej estetyce.
     
  10. Jędrzej Karasek, Primavera Parfum: Koszty działalności zabiją e-commerce w kategorii health & beauty

    Jędrzej Karasek, dyrektor generalny w Primavera Parfum Group, twierdzi, że strategia obniżania cen i marż jest pułapką dla firm e-commerce. Problemy w sektorze zdrowia i urody w e-biznesie wynikają również z wysokich kosztów zatrudnienia, utrzymania magazynów i braku unikalnych strategii biznesowych. Kluczem do sukcesu w handlu elektronicznym jest efektywne wykorzystanie sztucznej inteligencji.
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.03.2026 15:01
Hebe stawia na polskie kosmetyki. Czy P-beauty stanie się nowym standardem pielęgnacji?
Eksperci podkreślają, że przewaga P-beauty nad globalnymi koncernami tkwi w tzw. agility – niezwykłej zwinności w reagowaniu na potrzeby konsumentówai

W świecie zdominowanym przez K-beauty i J-beauty na horyzoncie pojawia się nowy, solidny gracz: P-beauty. Sieć drogerii Hebe w swojej najnowszej kampanii stawia na rodzime marki, udowadniając, że polski sektor kosmetyczny nie tylko nadąża za światowymi trendami, ale w wielu obszarach – od biotechnologii po pielęgnację mikrobiomu – może stać się wyznacznikiem innowacji.

P-beauty jako odpowiedź na lokalne wyzwania rynkowe

Termin P-beauty (Polish Beauty) przestał być jedynie patriotycznym hasłem, a stał się konkretnym modelem biznesowym. W najnowszym odcinku formatu edukacyjnego „Urodomaniaczki by Hebe”, eksperci branżowi wskazują na kluczowy wyróżnik polskich marek: adaptację do specyficznych warunków klimatycznych Europy Środkowej.

Z perspektywy b2b to posunięcie strategiczne. Polscy producenci tworzą formuły z myślą o skórze narażonej na smog, zanieczyszczenia powietrza oraz drastyczne skoki temperatur. To podejście „uszyte na miarę” buduje u konsumentów wyższe zaufanie niż uniwersalne produkty globalnych koncernów, które nie zawsze uwzględniają lokalną specyfikę środowiskową.

Technologiczny skok polskich laboratoriów

Analiza oferty dostępnej w Hebe pokazuje, że polskie marki (m.in. BasicLab, Resibo, Moliv) przeszły długą drogę – od prostych składów naturalnych do zaawansowanych technologicznie preparatów.

Współczesne P-beauty opiera się na trzech filarach:

  • Nowoczesne formy retinoidów
  • Ochrona mikrobiomu
  • Patenty i unikalne ekstrakty

Synergia nauki i natury: model P-beauty w 2026 roku

Zjawisko P-beauty, promowane obecnie przez Hebe, redefiniuje również segment kosmetyków naturalnych. Polska branża kosmetyczna umiejętnie łączy tradycję z nauką. Produkty polskich to odpowiedź na rosnącą grupę świadomych konsumentów oraz osób z ukierunkowanymi problemami dermatologicznymi.

Z punktu widzenia detalisty, promocja P-beauty to ruch optymalizujący łańcuch dostaw i wspierający lokalną gospodarkę, co w dobie dbałości o standardy ESG (Environmental, Social, and Governance) ma niebagatelne znaczenie.

Hebe poprzez format „Urodomaniaczki" nie tylko edukuje, ale buduje autorytet polskiej kosmetologii. Dla dystrybutorów i partnerów biznesowych wniosek jest jasny: inwestycja w polskie marki to inwestycja w stabilność, innowację i rosnący popyt. P-beauty przestaje być lokalną ciekawostką – staje się solidną alternatywą dla marek azjatyckich, oferując zbliżoną zaawansowaną technologię, ale lepiej dopasowaną do potrzeb europejskiego konsumenta. W 2026 roku polskie marki w Hebe to już nie „tania alternatywa”, ale jakościowy i zaawansowany technologicznie wybór pierwszego kontaktu.

Polska jako europejski hub produkcji

Zjawisko P-beauty nie wzięło się znikąd i ma silne oparcie w liczbach. Polski sektor kosmetyczny to obecnie jedna z najbardziej dynamicznych gałęzi gospodarki, plasująca nasz kraj w ścisłej europejskiej czołówce (5. miejsce pod względem wartości rynku w UE). Polska stała się potężnym hubem produkcyjnym, a wartość eksportu polskich kosmetyków przekroczyła barierę 4,5 mld euro.

To właśnie to gigantyczne zaplecze produkcyjne pozwala rodzimym markom na inwestycje w R&D, które poziomem dorównują globalnym liderom, przy zachowaniu znacznie większej elastyczności cenowej.

image

P-beauty Made in Poland może osiągnąć sukces [ROCZNIK WK 2025/26]

Agility: przewaga operacyjna polskich marek

Eksperci podkreślają, że przewaga P-beauty nad globalnymi koncernami tkwi w tzw. agility – niezwykłej zwinności w reagowaniu na potrzeby konsumentów. Podczas gdy wielkie korporacje potrzebują lat na wdrożenie nowych formuł, polskie firmy potrafią wprowadzić zaawansowane innowacje (jak adapinoid czy żywe probiotyki) w zaledwie kilka miesięcy. Ta bliskość rynku i krótki „time-to-market” sprawiają, że polska pielęgnacja jest zawsze o krok przed masowymi trendami, oferując rozwiązania skincare, które realnie odpowiadają na bieżące problemy skórne, a nie tylko na globalne założenia marketingowe.

Globalny potencjał ekspansji: P-beauty nowym towarem eksportowym

Sukces P-beauty w sieciach takich jak Hebe to dopiero początek drogi. Strategiczne połączenie biotechnologii z transparentnością składów sprawia, że polskie kosmetyki mają realną szansę powtórzyć światowy sukces K-beauty. Już teraz polskie brandy są postrzegane na rynkach zachodnich oraz azjatyckich jako synonim wysokiej jakości i innowacyjności (tzw. quality for money). 

Inwestycja w P-beauty to zatem nie tylko wsparcie lokalnego rynku, ale udział w budowie nowej, globalnej kategorii luksusu, która redefiniuje pojęcie skutecznej pielęgnacji w XXI wieku.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
13.03.2026 14:03
Pakistan: toksyczne poziomy rtęci w kremach wybielających
shutterstock

Najnowszy raport dotyczący rynku kosmetycznego w Pakistanie ujawnił alarmującą skalę stosowania rtęci w produktach do wybielania skóry. Mimo globalnych regulacji i zakazów, wiele marek dostępnych na tamtejszym rynku wielokrotnie przekracza dopuszczalne normy bezpieczeństwa. To jasny sygnał, że audyt dostawców i transparentność składu stają się kluczowymi elementami zarządzania ryzykiem w 2026 roku.

Skala naruszeń: tysiąckrotne przekroczenia norm

Zgodnie ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz Konwencją z Minamaty, dopuszczalna zawartość rtęci w kosmetykach wynosi 1 ppm (część na milion). Badania przeprowadzone w Pakistanie wykazały, że lokalne kremy wybielające zawierają poziomy rtęci idące w tysiące ppm. – informuje portal personalcareinsights.com.

Rtęć jest stosowana przez nieuczciwych producentów ze względu na jej zdolność do hamowania produkcji melaniny, co daje niemal natychmiastowy efekt rozjaśnienia. Jednak cena tego procederu jest dramatyczna – długotrwałe stosowanie takich produktów prowadzi do:

  • nieodwracalnego uszkodzenia nerek,
  • poważnych blizn i przebarwień skórnych,
  • uszkodzeń układu nerwowego (neuropatii obwodowej),
  • zaburzeń lękowych i depresji.

image

WHO, Interpol i Światowa Organizacja Celna zaostrzają globalne działania przeciwko kosmetykom z rtęcią

Wyzwania regulacyjne i luka w egzekwowaniu prawa

Choć Pakistan posiada odpowiednie organy regulacyjne (takie jak Pakistan Standard and Quality Control Authority – PSQCA), raport wskazuje na ogromne trudności w egzekwowaniu przepisów. Produkty te często pochodzą z nieformalnego sektora produkcji, co utrudnia monitorowanie łańcucha dostaw.

image

Kremy wybielające z rtęcią nadal popularne — czemu i jak z nimi walczyć?

Dla międzynarodowych dystrybutorów i platform e-commerce (jak Amazon czy eBay), które działają globalnie, sytuacja ta stanowi ogromne wyzwanie prawne. Kosmetyki te często przenikają do obrotu międzynarodowego poprzez kanały nieoficjalne, co naraża pośredników na ogromne kary finansowe i utratę reputacji.

Transparentność i toksyczne standardy piękna

Kryzys w Pakistanie rzuca światło na szerszy problem w globalnej branży beauty – tzw. „toxic beauty standards”. W 2026 roku konsumenci na całym świecie wymagają od marek pełnej odpowiedzialności za skład.

Kluczowe wnioski i konieczne kroki:

Audyt łańcucha dostaw: firmy muszą wdrażać rygorystyczne testy na obecność metali ciężkich, szczególnie przy imporcie surowców z regionów o słabszym nadzorze regulacyjnym.

Certyfikacja i testy laboratoryjne: Posiadanie niezależnych certyfikatów czystości chemicznej staje się silnym atutem sprzedażowym (USP).

Edukacja rynku: Branża musi aktywnie promować bezpieczne metody rozjaśniania przebarwień (np. oparte na witaminie C, kwasie azelainowym czy Melasylu™), eliminując popyt na niebezpieczne substancje.

Konwencja z Minamaty – ustalenia a praktyka 

Problem rtęci w kosmetykach to nie tylko kwestia lokalna, lecz globalne wyzwanie dla etyki biznesu. Wzmocnienie kontroli granicznych i zaostrzenie kar za wprowadzanie do obrotu toksycznych substancji to jedyna droga do oczyszczenia rynku. W 2026 roku bezpieczeństwo klienta nie jest już tylko wymogiem prawnym – to fundament lojalności wobec marki.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. marzec 2026 23:46